Rzecznik praw pacjenta Krystyna Kozłowska powiedziała PAP, że od ubiegłego piątku do Biura Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło 15 sygnałów od pacjentów, którzy poinformowali o problemach w dostępie do konkretnych leków stosowanych w chemioterapii. Zgłoszenia dotyczyły Warszawy (pięć sygnałów), Gdańska (trzy zgłoszenia), Rzeszowa (dwa zgłoszenia) oraz po jednym zgłoszeniu z Dąbrowy Górniczej, Bielska-Białej, Szczecina, Lublina i Wrocławia.
- podkreśliła rzecznik praw pacjenta.
Rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia Agnieszka Gołąbek powiedziała PAP w czwartek, że z informacji przekazanych do resortu przez firmę, która ma problemy z produkcją leków, wynika, że w drodze do Polski jest partia brakujących medykamentów. - dodała.
Prezes NFZ Jacek Paszkiewicz ocenił w rozmowie z PAP, że import docelowy nie rozwiąże jednak problemu deficytowych leków stosowanych w chemioterapii. - powiedział. - podkreślił.
Ministerstwo Zdrowia - dodał.
Rzecznik warszawskiego Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów płk Piotr Dąbrowiecki w czwartek powiedział PAP, że obecnie wszyscy pacjenci otrzymują chemioterapię. Dodał, że występują przejściowe problemy w dostępie do niektórych cytostatyków.
Także w warszawskim szpitalu bródnowskim poinformowano PAP, że wszyscy pacjenci otrzymują chemioterapię. Z kolei Centrum Onkologii nie udzieliło informacji w tej sprawie.
Jak powiedziała Dorota Kleszczewska ze stołecznego Instytutu Matki i Dziecka, obecnie mali pacjenci mają zapewniony dostęp do chemioterapii. Podkreśliła jednak, że cały czas Instytut poszukuje leków w hurtowniach.
We wrocławskich szpitalach onkologicznych i tych z oddziałami onkologicznymi nie ma problemów z lekami. Jak powiedziała PAP Marzena Kasperska, rzeczniczka prasowa 4. Szpitala Wojskowego z Polikliniką we Wrocławiu, leki onkologiczne są i nie ma z nimi problemów w szpitalu. - zapewniła.
Problem z lekami miał natomiast Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy. Dwa dni temu musiał odesłać dwie pacjentki, które zgłosiły się do szpitala na chemioterapię. - powiedziała PAP w czwartek Marlena Mokrzanowska, rzeczniczka prasowa szpitala. Dodała, że dwa dni zwłoki z podaniem chemii nie będzie miało wpływu na stan zdrowia pacjentek. Natomiast brakujące szpitalowi leki onkologiczne już zostały zamówione. Dlatego też - jej zdaniem - kolejni pacjenci nie będą mieli problemów z ich otrzymaniem.
Dyrektor Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni, w którym znajduje się gdyńskie Centrum Onkologii, Irena Erecińska-Siwy poinformowała PAP, że . - dodała. - powiedziała.
Jak dotąd żadnego chorego nie odesłano też z Centrum Onkologii - Instytutu im. Skłodowskiej-Curie w Gliwicach. - powiedział PAP dyrektor Centrum prof. Bogusław Maciejewski. Dodał, że leków wystarczy na ok. 2 do 4 miesięcy.
Nie ma obecnie problemu z leczeniem pacjentów cytostatykami w Białostockim Centrum Onkologii. Dyrektor placówki Marzena Juczewska powiedziała w czwartek PAP, że szpital ma zapas tych leków na kilka miesięcy. Szpital ogłaszał przetarg na te leki w styczniu, w marcu go rozstrzygnął.