Jak podał NFZ stopień niedoszacowania liczby chorych na osteoporozę wyniósł 74 proc. Odpowiada to liczbie prawie 1,6 mln niezdiagnozowanych osób, z czego prawie 500 tys. osób to chorzy powyżej 80. roku życia.

NFZ podkreślił też, że zwiększone ryzyko zachorowania na osteoporozę dotyczy kobiet, osób w zaawansowanym wieku i o wątłej budowie ciała, czy przedstawicieli rasy kaukaskiej. Zależy też od predyspozycji rodzinnych, czy przebytych wcześniejszych złamań w wieku dorosłym. Są to czynniki niemodyfikowalne, czyli takie, na które nie mamy wpływu.

Z kolei prawdopodobieństwo wystąpienia tej choroby zmniejszają: odpowiedni poziom wapnia i witaminy D w diecie, ograniczenie spożycia alkoholu, kawy i palenia, czy aktywny tryb życia (czynniki modyfikowalne).

Jak podano dalej, kobiety powyżej 50. roku życia czterokrotnie częściej niż mężczyźni chorują na osteoporozę. - Spadek gęstości mineralnej kości postępujący wraz z wiekiem zachodzi szybciej w przypadku kobiet, które szybciej i w młodszym wieku tracą gęstość mineralną kości niż mężczyźni - napisano w raporcie.

Dodatkowo, jak zaznaczono, osteoporoza wiąże się również z menopauzą, która wiąże się ze spadkiem estrogenu, co z kolei prowadzi m.in. do obniżenia wchłanialności wapnia i gęstości mineralnej kości.

Ponadto z zestawienia NFZ wynika, że wartość refundacji świadczeń z powodu osteoporozy w 2018 roku wyniosła 42 mln zł dla 222 tys. pacjentów, a refundacja leków sięgnęła 47 mln zł i dotyczyła 222 tys. pacjentów. Średnia wartość refundacji w przeliczeniu na pacjenta wyniosła 306 zł, zaś średnia wartość dopłat na pacjenta 53 zł.

Jak podał fundusz blisko 27 proc. pacjentów, którzy stosowali w 2017 roku leki oparte na alendronianie przyjmowało je regularnie, podobnie jak tych leczących się denosumabem.

W 2018 roku, jak wynika z raportu, u pacjentów dotkniętych osteoporozą doszło do 120 tys. złamań, które najczęściej przypisywane są tej chorobie. Wartość refundacji z tego powodu wyniosła 476 mln zł, z czego większość (71 proc.) dotyczyła urazu bliższego końca kości udowej.

Dodatkowo NFZ zaznaczył, że w 2017 roku śmiertelność roczna w wyniku tego konkretnego złamania wyniosła blisko 30 proc.

Jak zaznaczają autorzy raportu koszty leczenia zabiegowego po złamaniach osteoporotycznych kilkukrotnie przewyższają znacznie tańsze leczenie farmakologiczne, dlatego tak ważna jest profilaktyka i wczesna eliminacja lub ograniczenie czynników ryzyka.