Z danych opublikowanych z okazji kampanii wynika, że kobiety karmiące piersią ponad 13 miesięcy są o 63 proc. mniej narażone na rozwój raka jajnika, a po 20 miesiącach karmienia ryzyko to spada o 50 proc. Podobnie jest w przypadku raka piersi. - Dla kobiet bez rodzinnej historii choroby karmienie piersią przez 12 miesięcy lub dłużej zmniejsza ryzyko raka piersi o 28 proc. – podkreślają organizatorzy akcji. Dodają, że każde 5 miesięcy karmienia piersią zmniejsza ryzyko raka piersi o 2 proc., a każde 12 miesięcy - o 4,3 proc.

Rozpoczynającą się w czwartek kampanię objęły patronatem Fundacja Rak’n’Roll oraz Fundacja Rodzić po Ludzku. Jej inicjatorka Karolina Roztocka uważa, że jest ona potrzebna, ponieważ wiedza o zdrowotnych korzyściach karmienia piersią jest wciąż nikła. „Stąd pomysł na kampanię #PiersiąZdrowiej” – podkreśla w informacji przesłanej PAP. Głównym celem kampanii jest przypomnienie, że karmienie piersią jest zdrowe nie tylko dla dziecka, ale i dla matki.

- Kobieta karmiąc piersią szybciej wraca do formy po porodzie, rzadziej choruje na cukrzycę typu II, nadciśnienie tętnicze, choroby układu krążenia, osteoporozę, reumatoidalne zapalenie stawów. Przede wszystkim jednak karmienie naturalne zmniejsza ryzyko zachorowania na raka sutka i jajnika – przekonują organizatorzy kampanii. Potwierdzają to również eksperci.

- Korzystny wpływ karmienia piersią na zmniejszenie zachorowalności na raka piersi udowodniono naukowo, gdy porównywano grupy kobiet karmiących z takimi, które nigdy nie karmiły – twierdzi dr n. med. Paweł Kabata z Kliniki Chirurgii Onkologicznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, w internecie znany jako Chirurg Paweł.

Specjalista tłumaczy to tym, że karmienie piersią zmniejsza liczbę cykli miesięcznych, co z kolei obniża poziom estrogenów, które mogą zwiększać ryzyko raka piersi. - Pozytywnym czynnikiem jest też szybsze dojrzewanie komórek nabłonka piersi w czasie laktacji, które zmniejsza szansę na ich przemianę w komórki raka – dodaje dr Kabata.

Dr n. med. Kamil Zalewski, ginekolog onkolog ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, prezydent Europejskiej Sieci Młodych Ginekologów Onkologów, wyjaśnia dlaczego karmienie piersią zmniejsza ryzyko raka jajnika. - Regularna owulacja jest w pewnym sensie przyczyną powtarzających się urazów jajnika, które mogą zwiększać ryzyko rozwoju nowotworu. W czasie karmienia piersią owulacja jest wstrzymana nawet na wiele miesięcy i właśnie to może "chronić" jajniki przed rakiem – tłumaczy.

Eksperci zwracają uwagę, część kobiet niepotrzebnie rezygnuje z karmienia piersią ze względu na pierwsze nieudane próby. Niektórym matkom wydaje się po porodzie, że nie mogą lub nie potrafią karmić piersią.

- Dziecko rodzi się wyposażone w odpowiednie instynkty i odruchy. Jeśli mu się nie przeszkodzi i przekaże matce do kontaktu skóra do skóry, karmienie prędzej czy później przyjdzie samo. Natura bardzo pięknie i mądrze to zaplanowała – uważa Agnieszką Mińko, położna z wieloletnim stażem i międzynarodowy konsultant laktacyjny.

Jej zdaniem, kontakt skóra do skóry tuż po narodzinach dziecka i częste karmienie piersią przez pierwsze dwa tygodnie po porodzie pomaga uruchomić wszystkie komórki produkujące mleko, dzięki czemu matka wytwarza dokładnie tyle pokarmu, ile dziecko potrzebuje oraz tak długo, jak ono tego wymaga.

Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet. Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że rocznie rozpoznaje się go u 1,5 miliona kobiet na całym świecie, a około 400 tys. umiera z tego powodu. Rak jajnika znajduje się w Polsce na piątym miejscu wśród atakujących kobiety nowotworów złośliwych.