• ~Filip
    (2015-11-08 00:23)
    Nowy trend niemieckich mediów, wmawiać Polakom, ze maja zanieczyszczone powietrze. Nie jest to,w Polsce problem większy niż w całej Europie. Jak jest wilgotność wysoka i nie ma wiatru to łatwo zrobić zamglone zdjęcia. Wiatr wszystko rozwieje, nie ma sie czym przejmować.
  • ~KarBON
    (2015-11-08 12:03)
    A w tej chwili - jest niedziela, 8 listopada 2015 w Krakowie jest piękny, słoneczny dzień i wieje wiatr - po smogu nie ma śladu.
  • ~konrad
    (2015-11-18 13:24)
    Swój wkład w zachorowalność na raka wnosi również polska wieś. W setkach tysięcy palenisk pali się tam śmiecie, zawierające tworzywa sztuczne, np. pieluchy, lakierowane opakowania, nie mówiąc o foliach i plastikowych butelkach. Uwalniane w trakcie spalania dioksyny, dużo bardziej agresywne i szkodliwe od samochodowych spalin zatruwają nie tylko samych mieszkańców wsi, ale także opadają na najbliższe otoczenie domów, na pola i przydomowe działki. Kumulują sie one w glebie i w roślinach, a potem sa spożywane zarówno przez mieszkańców wsi, jak i miast. Często skażone dioksynami sa nawet jajka od kur zagrodowych, swobodnie poruszających sie po przydomowych wybiegach. W niektórych badaniach wykazano, że fermy stosujące prawidłową paszę (bez hormonów i antybiotyków) mają zdrowsze jajka, wolne od skażeń dioksynami, niż te zagrodowe. Myślę że rząd PiS, który będzie miał duży kłopot z szybką poprawą sytuacji w służbie zdrowia, powinien odnieść sukces choćby w profilaktyce i wydać zdecydowaną walkę z paleniem śmieciami.
    Szkoda że Kościół tak bardzo stracił na autorytecie społecznym. Znany mi osobiście proboszcz z wielkiej wsi na południe od Rzeszowa, gdzie w co drugim domu palą tworzywami sztucznymi, wiele razy alarmował mieszkańców w tej sprawie - bez żadnego rezultatu.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.