Mężczyzna trafił do lekarzy w stanie skrajnej hipotermii – wyjaśniał ordynator Oddziału Kardiochirurgii Szpitala Specjalistycznego im. F. Ceynowy w Wejherowie doktor Krzysztof Jarmoszewicz.

Ciało pacjenta było wychłodzone do temperatury 22 stopni Celsjusza. Przy takiej temperaturze dochodzi do zatrzymania akcji serca, oddechu i braku przytomności. Osoba została znaleziona przez spacerowiczów w parku, wcześniej spożywała alkohol. Mężczyzna trafił do nas dosłownie w ostatniej chwili – wyjaśnił Jarmoszewicz.

Ratowanie mężczyzny lekarze rozpoczęli od resuscytacji (uciskanie klatki piersiowej i oddechy ratownicze), a następnie przeszli do ogrzewania krwi za pomocą specjalistycznego sprzętu medycznego. Proces doprowadzenia do właściwej dla człowieka temperatury ciała trwał kilkanaście godzin.

– Pacjent przebywa teraz na OIOM-ie [Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej – przyp. red.]. Jego narządy pracują prawidłowo, choć prawdopodobnie ma zapalenie płuc, bo oddechowo nie jest zbyt wydolny. Ma świadomość, można z nim rozmawiać, nie doznał uszkodzeń centralnego układu nerwowego – dodał lekarz z wejherowskiego szpitala.