Inwestycje w te rozwiązania pozwolą ograniczyć ogrom przyszłych wydatków państwa związany ze starzeniem się społeczeństwa - przekonywali specjaliści podczas konferencji prasowej w Warszawie, na której zainaugurowano kampanię społeczną „Zrozumieć starość”. Jej celem jest przede wszystkim zwiększenie wrażliwości społecznej na problemy osób starszych. Kampanii przyświeca hasło: „Twoje zrozumienie wiele znaczy”.

Przemysław Wiśniewski, prezes Fundacji Zaczyn, która jest organizatorem kampanii, zwrócił uwagę, że zmiany w opiece nad osobami starszymi i podejściu do nich są koniecznością, ze względu na to, że polskie społeczeństwo jest jednym z najszybciej starzejących się w Europie. Już teraz seniorzy, czyli osoby po 60. roku życia, stanowią 23,6 proc. (9 mln) naszego społeczeństwa. - A stoimy przed jeszcze większymi wyzwaniami. Za kilkanaście lat w wiek senioralny wejdzie co trzeci mieszkaniec Polski - powiedział.

Zaznaczył, że coraz więcej osób dożywa późnej starości, kiedy liczba dolegliwości zdrowotnych jest większa, kiedy wymaga się większej troski i opieki ze strony innych ludzi, a czasem też instytucji.

- W Polsce szybciej niż w innych krajach europejskich powiększa się populacja osób, które ukończyły 80. rok życia. Jest to naprawdę szybko rosnąca populacja potencjalnych pacjentów – podkreśliła neurolog prof. Maria Barcikowska z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN w Warszawie.

Przypomniała, że seniorzy często cierpią na wiele chorób współistniejących, w tym na choroby układu sercowo-naczyniowego, nowotwory, choroby zwyrodnieniowe stawów i kręgosłupa, maja też problemy ze wzrokiem i słuchem, cierpią na depresję, otępienie (demencję), osteoporozę.

Tymczasem służba zdrowia w Polsce nie oferuje żadnych ułatwień dla tej grupy osób - zwróciła uwagę prof. Barcikowska. Według niej bardzo niewiele ośrodków zajmuje się problemami pacjentów w wieku senioralnym, a liczba geriatrów w naszym kraju wynosi niewiele ponad 300. Niedobór geriatrów sprawia, że opieka nad seniorami z wieloma chorobami współistniejącymi nie jest w żaden sposób koordynowana. W efekcie zażywają oni często zbyt wiele leków, które wchodzą ze sobą w interakcje, mogące szkodzić zdrowiu pacjenta, a nawet zagrażać jego życiu.

Ludzie starsi muszą się mierzyć z bardzo długimi kolejkami do lekarzy specjalistów, a nierzadko też do lekarza POZ, a ze względów ekonomicznych nie stać ich często na wizyty w prywatnych placówkach medycznych - tłumaczyła neurolog. Jej zdaniem konieczne jest stworzenie w ramach państwowej opieki zdrowotnej specjalnej ścieżki dla ludzi bardzo starych.

Prof. Barcikowska zwróciła też uwagę, że w Polsce praktycznie nie istnieje pielęgniarska i lekarska opieka domowa nad seniorami, często obłożnie chorymi, mamy też bardzo słabo zorganizowaną opiekę dla pacjentów z otępieniem.

W jej ocenie poradzenie sobie z problemami seniorów jest ważnym zadaniem dla samorządów i wymaga również ścisłej współpracy Ministerstwa Zdrowia z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Piotr Haładus z firmy Promedica24, która świadczy usługi w zakresie opieki nad seniorami w Polsce, Niemczech oraz Wielkiej Brytanii i jest współorganizatorem kampanii, zwrócił uwagę, że systemy ochrony zdrowia w krajach europejskich kładą obecnie nacisk na wspieranie i dofinansowywanie opieki nad seniorami w ich własnym domu.

Z przedstawionych przez niego danych wynika, że w Niemczech świadczenia te są finansowane ze specjalnego funduszu (Pflegegeld) na opiekę. W zależności od zaawansowania choroby seniora mogą one wynosić do 900 euro miesięcznie. Oprócz tego osoby, które się zakwalifikują, mogą otrzymywać specjalne pakiety pielęgnacyjne w wysokości 40 euro miesięcznie, przeznaczone np. na pieluchomajtki, podkłady na łóżko. Z kolei na adaptację domu dla potrzeb seniora (np. likwidację barier w kuchni czy łazience) w niemieckim systemie można uzyskać 4 tys. euro rocznie.

Zdaniem Haładusa dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie w Polsce współfinansowanie usług opiekuńczych. Seniorzy wolą bowiem przebywać w swoich domach niż w ośrodkach opieki. - Większość seniorów może mieszkać w domu, potrzebuje jedynie opieki godzinowej w ciągu dnia lub całodobowej – powiedział Haładus. Dodał, że dzięki temu maleje m.in. liczba upadków, które powodują powikłania zdrowotne bardzo kosztowne dla służby zdrowia. Dlatego współfinansowanie opieki domowej byłoby inwestycją, dzięki której można by zredukować wydatki w przyszłości - ocenił.

Przemysław Wiśniewski zwrócił uwagę na to, że osoby starsze w Polsce borykają się z problemem osamotnienia. Ich wielu przyjaciół i bliskich odeszło, rodzina nie ma czasu na kontakty, stan zdrowia ogranicza aktywność. - Seniorzy spotykają się bardzo często z obojętnością, niechęcią, a czasami wręcz wrogością. Badania pokazują, że 42 proc. Polaków w różnym wieku spotkało się z dyskryminacyjnym, niewłaściwym traktowaniem seniorów przez osoby młodsze – powiedział prezes Fundacji Zaczyn.

Zaznaczył, że kampania „Zrozumieć starość” ma uświadomić Polakom w bardzo różnym wieku, jakie są wyzwania starości. - Chcemy pokazać, że starość to naturalny etap życia, wiążący się z pewnymi korzyściami, ale też z problemami, które dla nas i dla państwa są wyzwaniem, któremu musimy stawić czoła – podsumował Wiśniewski.

O działaniach prowadzonych w ramach kampanii można poczytać więcej w poświęconym jej serwisie internetowym (zrozumiecstarosc.pl).