O planach powstania przy udziale konsultanta krajowego w dziedzinie neurologii kompleksowego programu przeciwdziałania chorobom otępiennym ministerstwo informowało w połowie grudnia 2017 roku.

Przedstawiając w środę na sejmowej Komisji Polityki Senioralnej informację na ten temat, wiceminister Marek Tombarkiewicz poinformował, że resort jest na etapie konsultacji między innymi ze specjalistami w neurologii oraz geriatrii. Podkreślił, że obecnie są propozycje wstępne nowych świadczeń dedykowanych pacjentom z chorobami otępiennymi, w tym z chorobą Alzheimera.

Pierwszy proponowany projekt świadczeń dotyczy rozwiązania systemowego opartego na zaangażowaniu lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, do zadań których należałoby wczesne wykrywanie pacjentów z objawami chorób otępiennych w celu kierowania ich do dalszej, pogłębionej diagnostyki w poradniach zaburzeń poznawczych u pacjentów. Drugie proponowane świadczenie dotyczy diagnostyki chorób neurodegeneracyjnych z całościową oceną geriatryczną w ramach procedury leczenia jednego dnia: pacjent w celu diagnostyki na cały dzień trafiałby do ośrodka czy na oddział szpitalny .

Zdaniem Tombarkiewicza ważnym elementem jest okres przeprowadzania takiej diagnostyki. W przypadku obu projektów komplet badań konieczny do pogłębionej diagnostyki byłby wykonywany w trakcie hospitalizacji jednodniowej. - Mając na uwadze specyfikę pacjentów objętych tymi świadczeniami, jest to korzystne rozwiązanie, gdyż w sytuacji dłuższej hospitalizacji lub innego rodzaju wielodniowego leczenia stacjonarnego, chory narażony jest na ryzyko innych zaburzeń związanych z hospitalizacją. Doświadczenia te mogą stanowić dla pacjentów po prostu traumę - ocenił Tombarkiewicz.

Poinformował także, że mając na względzie sytuacje osób z chorobą otępienną, które wymagają stacjonarnych świadczeń długoterminowych, resort zdrowia współpracuje w z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, aby między innymi opracować standardy opieki dla osób z chorobami otępiennymi.

Pytany przez wilanowskiego seniora współpracującego z Radą Seniorów Lecha Miodka o termin wdrożenia Narodowego Planu Alzheimerowskiego, Tombarkiewicz powiedział, że prezentowane przez niego informacje dotyczą zamierzeń, które Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić w życie. - Jeżeli powstałyby jakieś analizy po rozmowach z ekspertami, zarówno z dziedziny neurologii, jak i geriatrii, to wtedy moglibyśmy mówić o jakimś dokumencie. Na razie rozważamy, co można zrobić dla tej grupy chorych - powiedział.

Zbigniew Tomczak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera przypomniał, że już w roku 2011 opracowano Polski Plan Alzheimerowski. Jak jednak zauważył minister Tombarkiewicz, nie został przyjęty przez poprzedni rząd.

Przytoczone podczas posiedzenia komisji przez prezesa Tomczaka badania wskazują, że diagnozowanie choroby Alzheimera było w ostatnich 5 latach o 20 proc. częstsze niż zakładano. Wskazał, że w Europie tylko Polska i Turcja nie mają obecnie planu dotyczącego choroby Alzheimera (podczas gdy 7 krajów ma wypracowaną strategię, 7 kolejnych strategię w trakcie uzgadniania, a 19 – plany). Podkreślił, że z powodu braku wczesnej diagnostyki w zasadzie nie ma w Polsce leczenia choroby Alzheimera na etapie I, ponieważ choroba rozpoznawana jest później.

Lech Miodek dopytał także, czy omawiany na posiedzeniu komisji plan nie powinien objąć w pewnym stopniu także opiekunów chorych. - Bardzo często tak się zdarza, że ci opiekunowie są samotni na polu walki z Alzheimerem. I tutaj ze strony państwa, ze strony instytucji (...), nie ma żadnej pomocy. Ten opiekun nie jest w stanie skorzystać z jakiegokolwiek przywileju wcześniejszego dostania się do lekarza - powiedział.

Zwrócono też uwagę na deficyt kadr medycznych wyspecjalizowanych w opiece nad osobami starszymi.

- Geriatrów mamy niewiele więcej niż powiatów – zaznaczył Grzegorz Błażewicz, zastępca rzecznika praw pacjenta. Profesor Katarzyna Wieczorowska-Tobis, prezes Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego zwróciła uwagę, że zainteresowanie geriatrią wśród lekarzy nie jest duże.

Minister Tombarkiewicz wskazał, że w ubiegłym roku geriatria została uznana z specjalizacje deficytową, co oznacza dodatkowe 1200 złotych miesięcznie dla specjalizujących się w niej lekarzy. Zapewnił, że miejsc na rezydenturach nie zabraknie. Na wiosenne postępowanie wojewodowie zgłosili zapotrzebowanie na 37 miejsc rezydenckich, przyznano 22, ale minister zadeklarował, że możliwe jest przyznanie miejsc nawet 50 lekarzom.

- Moge państwu zagwarantować, że przyznamy każdą liczbę rezydentów, którzy będą chcieli rozpoczynać tę specjalizację. Z naszej strony jest pełna otwartość - dodał.

Błażewicz poinformował, że w roku 2017 RPP zakończył 57 postępowań dotyczących pacjentów po 65. roku życia, z czego w 25 przypadkach stwierdzono naruszenie praw pacjenta. Pisemnych sygnałów dotyczących osób po 60. odnotowano 854, rozmów telefonicznych na infolinii – ogółem ponad 49 tysięcy, przy czym odsetek skarg od pacjentów w wieku podeszłym wyniósł 33 procent – niemal dwa razy więcej niż trzy lata wcześniej.