W gorące dni ochoczo sięgamy po owocowe soki i mocno schłodzone gazowane napoje, a do diety wprowadzamy różnorodne owoce. Aby radzić sobie z upałem najchętniej spędzamy czas na basenie. Jednak to, co przynosi nam orzeźwienie, może okazać się niebezpieczne dla naszych zębów. O czym zatem powinniśmy pamiętać, by upragnionego odpoczynku nie zakłóciły nam problemy z zębami?

Zanim wyjedziesz, umów wizytę

Przed wyjazdem na wakacje warto odwiedzić stomatologa – pozwoli nam to uniknąć na urlopie niemiłej niespodzianki w postaci bólu. Nieszczelne plomby lub ubytki w zębach mogą przyczynić się do odczuwania dolegliwości podczas lotu samolotem, w czasie wysokogórskich wycieczek oraz podczas nurkowania. A szukanie najbliższego dentysty z pewnością nie jest wymarzonym zajęciem podczas wakacyjnych wojaży. Tym bardziej, że w wielu krajach za leczenie stomatologiczne zapłacimy o wiele więcej niż w Polsce.

Jeśli planujemy podkreślić zdobytą na urlopie opaleniznę śnieżnobiałym uśmiechem, zdecydujmy się na profesjonalny zabieg w gabinecie stomatologicznym. W przeciwnym razie zamiast cieszyć się pięknym uśmiechem, możemy narazić się na cierpienia i ból. – Samodzielne stosowanie pasków i nakładek wybielających bywa ryzykowne. Niewłaściwe zastosowanie preparatów lub zbyt długi kontakt z zębami może doprowadzić do uszkodzeń szkliwa i nadwrażliwości. W najlepszym wypadku nie osiągniemy żadnego efektu albo zęby wybielą się nierównomiernie. Lepiej skonsultować się z dentystą i dobrać odpowiednią metodę na śnieżnobiały uśmiech – mówi lek. stom. Dariusz Gorczyca z Dental Centrum w Mysłowicach.

Uważaj na napoje…

Często nie zdajemy sobie sprawy z tego w jaki sposób to, co jemy i pijemy, oddziałuje na nasze zęby. Latem szczególnie niebezpieczne mogą okazać się schłodzone napoje oraz lody. Drastyczna zmiana temperatur osłabia szkliwo, a nawet może doprowadzić do jego popękania. Nie będą to widoczne bruzdy czy ukruszenia, ale mikropęknięcia, które mogą sprzyjać rozwojowi próchnicy. Wrogiem naszych zębów są także napoje gazowane. Nie dość, że mają w składzie cały arsenał kwasów: węglowy, fosforowy, cytrynowy, które powodują zmiękczanie szkliwa, to jeszcze często zawierają ogromne ilości cukru – półlitrowa butelka może skrywać aż 15 łyżeczek – a to sprzyja rozwojowi próchnicy. Bezpieczniejszą alternatywą jest sięganie po soki świeżo wyciskane lub, po prostu, wodę mineralną.

Oczywiście nie oznacza to, że musimy rezygnować z picia ulubionych napojów. Warto natomiast ograniczyć ich kontakt z zębami. – Jeśli chcemy się napić, róbmy to przez słomkę i w krótkim czasie, zamiast powoli sączyć napój. Pamiętajmy też o odpowiednim nawadnianiu – pijmy co najmniej dwa litry wody dziennie. Zapewnia to prawidłowe funkcjonowanie organizmu, m.in. produkcję właściwej ilości śliny. Utrzymuje ona odpowiedni poziom pH w ustach, a zawarte w niej mucyny mają działanie ochronne – radzi stomatolog.

…i sezonowe owoce

O tym, że owoce są zdrowe dla naszego organizmu i dostarczają nam niezbędnych witamin, wiemy wszyscy. Jednak tylko nieliczni mają świadomość, że bywają też szkodliwe dla naszych zębów. Sezonowe owoce, takie jak jagody, jeżyny, porzeczki, wiśnie mogą powodować powstawanie przebarwień na zębach, zwłaszcza u osób, które mają osłabione szkliwo. Ponadto, ich drobinki dostają się do trudno dostępnych miejsc, m.in. do przestrzeni międzyzębowych, sprzyjając rozwojowi próchnicy, dlatego warto pamiętać o codziennym nitkowaniu zębów.

Uważajmy również na owoce cytrusowe. Zawierają one dużą ilość kwasów, które osłabiają szkliwo. – Jeśli sięgamy po pomarańcze czy grejpfruty, zjadajmy całą porcję od razu, by nie narażać szkliwa na długotrwałe działanie szkodliwych substancji. Po jedzeniu odczekajmy co najmniej pół godziny, zanim umyjemy zęby. W przeciwnym razem możemy zetrzeć rozmiękczone przez kwasy szkliwo – przestrzega lek. stom. Gorczyca.

Groźne dla zdrowia jamy ustnej mogą okazać się także jabłka. Naukowcy z King's College London Dental Institute udowodnili, że u osób, które je jedzą, wzrasta ryzyko próchnicy. Dzieje się tak dlatego, że niektóre gatunki zawierają sporą ilość cukru – nawet 4 łyżeczki w każdym owocu. Ich spożycie powoduje zwiększenie poziomu kwasów w jamie ustnej, co ma negatywny wpływ na szkliwo i sprzyja rozwojowi bakterii. Z drugiej strony jabłka zawierają dużą ilość wapnia, który wzmacnia strukturę zębów. Dlatego podobnie, jak w przypadku cytrusów, nie należy z nich rezygnować, wystarczy zmiana sposobu jedzenia jabłka – jeśli po nie sięgamy, spożywajmy całą porcję jednorazowo.

Kąpiele nie dla zębów

Szkodliwa dla naszych zębów jest również woda w basenie, a dokładnie zawarty w niej chlor. – Długotrwały kontakt z chlorowaną wodą może powodować przebarwienia na zębach i erozję szkliwa, a w konsekwencji próchnicę i choroby przyzębia. Dlatego po wyjściu z basenu koniecznie umyjmy zęby albo przynajmniej przepłuczmy je wodą – radzi specjalista Dental Centrum.

Podstawą dbania o zdrowie jamy ustnej powinna być prawidłowa codzienna higiena. Pamiętajmy o szczotkowaniu zębów po każdym posiłku, o ich nitkowaniu i płukaniu jamy ustnej przeznaczonym do tego płynem. Jeśli nie mamy możliwości umycia zębów po posiłku bądź wizycie na basenie, sięgnijmy przynajmniej po gumę do żucia. Stomatolodzy radzą, by wybierać miętowe, które słodzone są ksylitolem – podwyższa on poziom ph, a tym samym działa przeciwpróchniczo. Ponadto żucie gumy zwiększa produkcję śliny, która przyśpiesza oczyszczanie jamy ustnej i przeciwdziała demineralizacji szkliwa. Aby jednak nie nadwyrężyć stawów skroniowo-żuchwowych, po posiłku żujmy gumę maksymalnie 20 minut.

- W wakacyjnym plecaku nie może zabraknąć szczoteczki, nitki i pasty do zębów z fluorem. Pamiętajmy, żeby nie brać jednej szczoteczki dla całej rodziny, ponieważ bakterie z łatwością mogą się na niej przenosić, nawet jeżeli dokładnie ją umyjemy. Drobnoustroje, które nie szkodzą dorosłym, u dzieci mogą spowodować np. zapalenie migdałków, a to może skutecznie popsuć nam urlop – podsumowuje dr Gorczyca.