Absorbująca praca i szybkie tempo życia powodują, że coraz więcej ludzi przestaje żyć w zgodzie z własnym zegarem biologicznym. To, jak sugerują naukowcy, może być jedną z głównych przyczyn otyłości i chronicznego zmęczenia.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Ten syndrom naukowcy porównują do stanu, w jakim znajduje się organizm po zmianie stref czasowych - w nocy jest aktywny, w ciągu dnia bardzo senny. Naukowcy z monachijskiego uniwersytetu sugerują, że syndrom chronicznego zmęczenia, przede wszystkim spowodowany jest rozregulowaniem zegara biologicznego, który nie współgra ze stylem życia.

Odkryliśmy we współczesnym społeczeństwie syndrom, który nigdy wcześniej nie był rozpoznawany. Zjawisko to dotyczy coraz większej rozbieżności pomiędzy zegarem biologicznym człowieka, a zegarem społecznym. W wyniku tego syndromu, który przypomina stan po zmianie stref czasowych, ludzie są coraz bardziej podatni na uzależnienie od alkoholu, papierosów i kofeiny. Chcemy również udowodnić, że ma to związek z otyłością - wyjaśnia dr Till Roenneberg z University of Munich.

Współczesne społeczeństwo zupełnie nie wsłuchuje się w swój biologiczny zegar, istnieje duża rozbieżność między tym, co mówi nasz organizm a tym, co mówi nasz szef, niestety, częściej wsłuchujemy się w głos tego drugiego - dodaje.

W ciągu 10 lat badań i analiz ludzkich nawyków sennych, zespół badawczy zgromadził wystarczający zasób wiedzy i informacji, który pozwala na wysunięcie tak śmiałych tez. Zespół badaczy pod kierownictwem dr Roenneberga, dostrzega wyraźny związek między zachwianiem biologicznego zegara a otyłością.

Ludzie są coraz bardziej są aktywni w nocy, a coraz bardziej zmęczeni w ciągu dnia. Brak odpowiedniej ilości snu powoduje, że jesteśmy chronicznie zmęczeni. Duża ilość i wysoka jakość snu to nie strata czasu, to gwarancja wyższej produktywności w pracy i lepsze samopoczucie - podkreśla dr Till Roenneberg.