Lekarze stomatolodzy powinni wyławiać pacjentów nadużywających alkoholu, bo jego nadmierne picie wpływa na stan jamy ustnej i uzębienia. O sprawie pisze agencja Press Association.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

W artykule zamieszczonym w publikacji Królewskiej Szkoły Chirurgów Stomatologów (Royal College of Surgeon's Dental Journal) eksperci m. in. z uniwersytetu w Cardiff stwierdzili, że alkohol tkwi u podłoża nagłych wypadków i chorób, z którymi na co dzień stykają się dentyści.

Lekarze stomatolodzy mają obowiązek promowania ogólnego zdrowia i dobrego samopoczucia ludzi, jak również wyszukiwania wyraźnych oznak chorób jamy ustnej mających związek z piciem alkoholu - zaznacza autor artykuł.

Eksperci zauważają, że do dentystów trafiają osoby z urazami doznanymi wskutek upadku, wypadku drogowego lub rękoczynów, jak również pacjenci, u których alkohol jest przyczyną potencjalnie śmiertelnych chorób, np. nowotworów krtani, gardła lub przełyku.

Ludzie nadużywający alkoholu mają zwykle uzębienie w gorszym stanie - alkohol zawierający dużą ilość cukru może pogarszać ubytki.

Po wstępnym zbadaniu pacjentów, u których stwierdzono nadużywanie alkoholu, kierowano by ich na krótkie sesje motywacyjne pod kierunkiem higienistów lub pielęgniarek. W razie stwierdzenia chronicznego uzależnienia lub depresji pacjenci dostawaliby skierowania do specjalistów - sugerują eksperci w publikacji.

Profesor Jonathan Shepherd specjalista od chirurgii ustnej i szczękowej z uniwersytetu w Cardiff zaznaczył, że dentyści są pierwszymi lekarzami, którzy mogą u pacjentów wykryć groźne stany medyczne.

Według niego, jeden mężczyzna na pięciu i jedna kobieta na siedem nadużywają w Wielkiej Brytanii alkoholu. Ich leczenie jest dużym finansowym obciążeniem dla publicznej służby zdrowia i kosztuje ok. 25 mld funtów.