Nowotwory atakują. Leczenie słabo dostępne
Współczynnik zapadalności na nowotwory złośliwe na Mazowszu w latach 1989-2007 wykazywał tendencję rosnącą. Dostępność do leczenia systemowego na terenie tego województwa jest niewystarczająca.
- Obowiązkowa profilaktyka niezgodna z prawem
- Znamiona pod lupą
- Co musisz wiedzieć o raku płuc
- Bakterie do walki z rakiem
- Polacy coraz bliżej pokonania raka
- Co zrobić? Ratować dziecko czy siebie?
- Ruszyła IV edycja programu "Mam Haka na Raka"
- Dramat polskich pacjentów z chorobami skóry
- Sfałszowane leki zagrażają zdrowiu i życiu
- Skrzek żaby pomoże w leczeniu białaczki?
- Znana aktorka wspomaga chorych na raka
- Przyszłością onkologii jest terapia celowana
- Gdy zawodzą klasyczne metody leczenia
- Jak chronić jelito grube przed rakiem
- Podczas leczenia w szpitalu nazywali go Piotruś Pan
- Stylistka: Dobry wygląd to także rodzaj terapii
- Matura bez bólu >>
- Art. sponsorowany >> Jak sobie radzić po usunięciu piersi?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prognozy epidemiologiczne wskazują na prawdopodobieństwo podwojenia liczby zachorowań na raka w ciągu najbliższych 10 – 15 lat. Jest to zgodne z prognozami epidemiologicznymi Światowej Organizacji Zdrowia dla krajów wysoko rozwiniętych.
Dane statystyczne
Województwo mazowieckie ma 3,6 tys. kmkw. i jest zamieszkane przez 5171 tys. osób. W Warszawie mieszka 1,705 tys. osób. W 2007 r. na Mazowszu zanotowano 16 350 zachorowań (13 proc. w skali kraju). Liczba zgonów wyniosła 13 050 (14 proc. w skali kraju). Współczynnik zachorowań dla kobiet wynosi 181, a dla mężczyzn 214 na 100 tys. osób. Mężczyźni zapadali na raka płuca (20 proc.), raka prostaty (13,9 proc.) i raka jelita grubego (12,4 proc.). U kobiet dominuje rak piersi (24,5 proc.), rak jelita grubego (10,5 proc.) i rak płuca (8,2 proc.).
W strukturze zgonów u mężczyzn na pierwszym miejscu jest rak płuca (33,1 proc.), rak jelita grubego (10,6 proc.) i rak gruczołu krokowego (8,3 proc.). Kobiety umierają najczęściej z powodu raka płuca (16,7 proc.), raka piersi (12,6 proc.) i raka jelita grubego (10,6 proc.). W 2007 r. na Mazowszu nowotwory złośliwe stanowiły drugą co do częstości przyczynę zgonów (25,4 proc.) po chorobach układu krążenia (45,4 proc). Wskaźniki 5-letnich przeżyć po leczeniu onkologicznym wynosiły dla mężczyzn 42 proc., a dla kobiet 57 proc.
Potrzebne inwestycje
Liczba onkologów zatrudnionych na Mazowszu nie oddaje faktycznego dostępu do leczenia. Zatrudnionych jest około 84 specjalistów, a w trakcie specjalizacji pozostaje około 53. Z tego część odbywa rezydentury i po zdaniu egzaminów planuje przenieść się do innych województw.
W Warszawie w Centrum Onkologii liczba miejsc akredytowanych wynosi 40, specjalizację natomiast odbywały 43 osoby. Główną placówką realizującą leczenie systemowe nowotworów pozostaje Centrum Onkologii. W pobliżu Warszawy zamieszkuje około 2 mln ludzi i jak wynika z danych rejestru, w tej okolicy występuje największa koncentracja zachorowań. Największe problemy z dostępem do świadczeń dotyczą mieszkańców Warszawy i terenów peryferyjnych Mazowsza. Uruchomienie nowych placówek to droga do poprawy dostępności leczenia.
Centrum Onkologii jest wiodącą jednostką, jeśli chodzi o leczenie, badania naukowe i kształcenie kadr. Ze względu na ogromny wzrost wskazań do leczenia systemowego nowotworów warunki prowadzenia działań dla pacjentów są tam bardzo trudne.
Od lat eksperci Polskiej Unii Onkologii zabiegają o utworzenie Wojewódzkiego Specjalistycznego Pełnoprofilowego Szpitala Onkologicznego, który odciąży napór pacjentów w Centrum Onkologii na Ursynowie. Szpital taki powinien powstać w prawobrzeżnej Warszawie w oparciu o szpital na Szaserów lub w obrębie szpitala w Międzylesiu. W obu miejscach istnieje znakomita baza specjalistyczna, jak również odpowiednia infrastruktura diagnostyczna, także w zakresie procedur onkologicznych.
Konieczne jest przywrócenie realnego funkcjonowania sieci onkologicznej, stworzenia systemu konsultowania chorych i leczenia ich w zależności od wskazań medycznych w ośrodkach o odpowiednich stopniach referencyjności.
Dużym problemem pozostaje brak standardu współpracy specjalistów medycyny rodzinnej i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej ze specjalistami w dziedzinach onkologicznych. Niewystarczające jest zaplecze diagnostyczne, szczególnie w dziedzinie badań obrazowych i badań histopatologicznych.





















































~wykidajło2010-11-26 10:24
No tak, a od 1989. liczba osób palących papierosy radykalnie zmalała, jedzenie też ponoć mamy zdrowe (bo z Zachodu).
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!