Badania te przeprowadzono na grupie mężczyzn, którzy przeszli radioterapię lub chirurgiczne usunięcie guza prostaty. Pacjentom przez pół roku codziennie podawano kapsułki z wyciągiem roślinnym – z granatów, zielonej herbaty, kurkumy oraz brokułów. Po sześciu miesiącach tej kuracji okazało się, że poziom białka PSA odpowiedzialnego za powstawanie nowotworów obniżał się – i to o 63 procent w porównaniu do uczestników badania, którym podawano placebo.

Tajemnica antyrakowego działania kryje się w polifenolach – zdradza brytyjski dziennik „Daily Telegraph”, powołując się na wyniki badań naukowców ze szpitala Bedford w Cambridge, zaprezentowanych na zjeździe Amerykańskiego Stowarzyszenia Onkologii Klinicznej w Chicago.

Polifenole, czyli w tym wypadku przeciwutleniacze, substancje znajdujące się w niektórych roślinach, zmniejszają ryzyko zapadnięcia nie tylko na raka prostaty, piersi, szyjki macicy lub skóry. Obniżają również prawdopodobieństwo wystąpienia innych poważnych schorzeń, jak demencja lub choroby wynikające z podwyższonego poziomu cholesterolu czy nieprawidłowego ciśnienia krwi.

Najwięcej polifenoli znajduje się nie tylko w granatach. Doskonałym ich źródłem są także winogrona, jagody, zielona herbata, orzechy oraz oliwa z oliwek. Warto również wspomnieć o wysokiej zawartości przeciwutleniaczy w winie i piwie, choć raczej ryzykownie byłoby twierdzić, że alkohol obniża prawdopodobieństwo zachorowania na raka.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>