Zmutowanym wirusem H7N9 zaraziła się 64-letnia mieszkanka prowincji Zhejiang. Kobieta jest w stanie krytycznym. Pośród zakażonych jest też trzyletni chłopiec. Chińscy specjaliści prognozują, że ze względu na porę roku liczba zakażeń będzie się zwiększała. Jednak nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie o prawdopodobieństwo wybuchu epidemii.

Szef pekińskiego biura Światowej Organizacji Zdrowia poinformował, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Kwarantanną obejmowane są wszystkie osoby, które miały kontakt z pacjentami zakażonymi H7N9. Do tej pory w Chinach tą mutacją zaraziło się 138 osób, z czego 65 zmarło. W latach ubiegłych w Chinach dochodziło do zwiększenia liczby zakażeń wcześniejszą mutacją ptasiej grypy właśnie w sezonie jesienno-zimowym. Zdaniem wielu epidemiologów, ryzyko epidemii nie będzie duże, o ile wirus nie będzie zdolny do przenoszenia się pomiędzy ludźmi.