• ~med
    (2013-06-10 01:47)
    Ale z tego Palca bożego pieszczoszek, tak sobie dogadza. Wafle, koncentrat pomarańczowy, olejek wniliowy, kakao, jabłuszko, bananek, miodzik, różyczka, wiatraczek, ale ziemniaczków i mięska to już nie, godne podziwu.
  • ~satyr
    (2013-06-10 16:42)
    Najprostszy sposób to wykupić wczasy 2-tygodniowe w obozie "koncentracyjnym" (warunki podobne jak w Oświęcimiu).
    Tanio i zdrowo (dla "grubasów").
    Popracują przy "zbiorach" (truskawek,jabłek,porzeczek,jagód,grzybów,winogron,wykopkach ziemniaków,itd...) - co komu "smakuje".
    Jedzenie za "darmo|" - 5% zebranych "plonów" (wyżywią Rodzinę).
    Która agencja "turystyczna" to "zaproponuje|".
    Noclegi na łonie "natury".
  • ~Palec boży
    (2013-06-09 23:49)
    Najlepiej jest odchudzac się ograniczając na jedzeniu kanapkach np. to co jest za tłuste czy zbyt kaloryczne. np. zamienić masło na margarynę ligt i tez nie smarowc grubo. Zamiast na kazda kromke klaśc 2 plastry sera czy szynki klasc jedna i nie jesc więcej kromek niż 2 srednie. Uczucie niedosytu można wypełnic jabłkiem lub pomarańczą.
    Do obiadu nie jesc więcej ziemniakow niż 1 ugotowany w łupinie z solą. Sałatkę np (salata, pomidory, ogorki, kapusta, marchew) można zrobić ogromną i wypelnic miejsce zaniżonej ilości ziemniakow czy miesa.
    Brak słodyczy wypełniam tym ze robie własne słodycze. Najlepsze to np. wafle mrozone z kakaowym kremem.
    Deser I
    kupuje wafle tortowe, kakao, skoncentrowany sok z pomarańczy, słodzik w proszku i mleko w proszku.
    w mikserze mieszam mleko w proszku, pare łyzeczek kakao (należy wypróbowac jak mocno "czekoladowe" wafle maja być) koncentrat pomarańczowy albo sok z pomarańczy i słodzik albo w proszku albo w plynie.
    Dodaje olejek waniliowy do ciast (nie cały). Miksuje wszystko na gesta slodka mase. Smaruje wafle masa na 0,5 - 1 cm grubości. Przykrywam drugim waflem i znowu smaruję. Wszystkich warstw wafli jest 3 -4, choć można więcej. Najwyższy wafel jest bez masy. Kroje potem "tort" w małe kratki albo prostokaty jak to sprzedają w sklepach i wkładam do zamrażarki. Wyjmuję zmrozone i jak loda jem do kawy. Pyszne! Ilośc kalorii minimalna!

    Deser II
    Obrane w cząstki średnio duże jabłko klade na teflonowej patelni w małej ilości 1/2 dużej łyzki oleju. Przykrywam pokrywką i na wolnym ogniu przysmażąm na rumiano. Przewracam na druga strone, jednocześnie dokladajac 1 cm plasterki z pól banana, który szybko się rumieni i kiedy przewracam plasterki na druga strone dodaje łyzeczke miodu lejac trochę tu i tu. Jablka smaża się dluzej niż banan wiec trzeba wkladać je na patelnie wcześniej. kiedy miód już zrobił swoje a jabłko z bananem pięknie zrumienione. Delikatnie układam na talerzu czastki jabłka w rozyczke albo w wiatraczek i na końcu dekoruję usmazonym bananem. Na końcu posypuje słodzikiem w pudrze. Mogę jeśc sam deser albo z bita smietanka tzw ligt . Pyszne!
    Kiedy na dworze jest skwar robie kawę a la lody.
    Deser III
    Szklankę na kawe mrożoną wypełniam prawie całą (1-2 cm poniżej wierzchniej krawedzi lodem. Dolewam mleka (2% tluszczu) prawie równo z lodem. Wlewam do miksera. Dodaje 2 łyzeczki kawy instant. Dorzucam 7 pigułek słodziku. Miksuję uważając żeby kostki lodu nie utkwily pod wirnikiem bo mogą zepsuc mikser. Najlepiej mieć lód pokruszony, jeśli cały to trzeba uważać. Wlewam kawę do szklanki mogę posypać odrobina cukru trzcinowego i MNIAM MNIAM! Pyszne, chłodzące i odchudzające o konstystencji topiących się lodow.
    Najwybitniejsi swiatowi dietetycy twierdza ze każda dieta odchudzajaca powinna zawierac poł litra mleka dziennie. W sam raz na pyszna mrozona kawę przez dzień cały !!!
  • ~aurelia
    (2013-06-10 11:36)
    ale się dziennikarz wysilił ..ciekawe ile dostał za te ...wypociny !!
  • ~taka prawda
    (2013-06-10 03:14)
    Najlepszym rozwiazaniem dla WHO(jest czescia nowego porzadku swiata) byloby sie pozbycie tych potencjalnych 3 miliardow grubasow na wieki wiekow.W tym celu patentuje sie szczepionki ,ktore nie lecza a wywoluja grozne wirusy i raka.WHO nie ma nic wspolnego ze zdrowiem ludzkosci.
  • ~cyk-cyk
    (2013-06-10 08:51)
    Kazdy ma swoją średnią wagę zapisaną genetycznie.
  • ~Palec boży
    (2013-06-10 17:49)
    Do "med"!
    To nie jest tak przyjacielu ze ja zyje tylko deserami kiedy chce stracic na wadze. Moja dzienna dieta wyglada tak:

    - 3 normalne kromki chleba (albo polowka bulki jako 1 kromka)
    Każda kromke można zamienic na 1 spory ziemniak (najlepiej ugotowany w lupinie z solą, bo latwo będzie można zdjąc skorkę i smakowo o niebo lepszy), albo1/2 szklanke ugotowanego makaronu, albo 1/2 szklanke ryzu.

    -150 g białka.
    Np chudego miesa, albo wędliny które można zamienic na 150 g porcje sera białego albo zoltego, albo na 6 jajek, albo na 150 g ryby, Losoś wedzony jako 150 g. tez jest dozwolony. Mięsie i rybie jeśli sa surowe nalezy naddac trochę wagi ok 25% więcej bo po ugotowaniu waga o tyle sie zmniejszy.
    Te 150 g porcje można rozbic na 25g porcje. Np. 25 g to będzie ok 2,5 -3 plastry żółtego sera Salami np. na sniadanie. 100 g = 4 razy 25 g. ugotowanego, usmazonego, pieczonego miesa na obiad. I 25 g. szynki =1 duzy plaster np. na kolacje. Razem będzie 150 g białka jako dzienne zapotrzebowanie.

    - 3 herbatnie łyżeczki tłuszczu dziennie.
    Do smażenia najlepiej olej, do kanapek maslo margaryna, a jeśli zmienie margarynę na light to aż 6 łyżeczek dziennie. Łyzeczki maja być nie mocno kopiaste tylko lekko wybrzuszone. Smieszną pewnie będzie idea jak usmazyc porcje mięsa w jednej malej łyżeczce oleju, ale trzeba albo mieso piec albo uzyc fortelu i zrobić porcje obiadowa na 3 dni, np. w formie Rizotta. Dam przykład: 6 średnich drobno pokrojonych pieczarek razem z 1 sredniej wielkości posiekana cebulką i połową drobno pokrojona czerwoną papryką usmazyc w jednej dużej łyzce oleju (co odpowiada 3 małym łyzeczkom) na teflonowej patelni. Wcale nie będzie za sucho! Porcji z jeszcze wieksza iloscia oleju można zrobić wiecej i zamrozić. Nie smazyc tylko na duzym ogniu. Pod koniec posolić popieprzyć do smaku. Kiedy warzywa sa gotowe dodac 1,5 szklanki ugotowanego np. w bulionie (ale można i bez bulionu) ryzu i 225 g.= 3 razy po 75 g (a 75 g to jest wiecej jak 1/3 szklanki) grylowanego kurczaka. Razem kurczaka będzie coś ok 1 normalna z hakiem szklanka, która należy wymieszać z reszta Rizotta. Doprawic smakowo np. Currie podzielić na 3 rowne porcje i vuala! 2 porcje odlozyc do lodówki albo zamrażarki na jutro. Jedna zjeść od razu z ogromna salterką zielonej salaty np. lodowej zmieszana z pomidorami, ogorkami. Okrasic dressingiem ziolowym który można kupic w jednorazowych porcjach w Biedronce które należy rozcienczyc z 3 lyzkami i wody i oleju. Ja oleju prawie nie daje bo mam go w Rizoccie, a dressing nawet bez oleju jest znakomity.

    - 3 sredniej wielkości owoce dziennie.
    Jeden owoc to albo jabłko, pomarańcz, gruszka, duzy plaster arbuza, 2/3 szklanki truskawek, 1/2 szklanki czarnych jagod, 1/2 banana.

    - 1/2 l. nie więcej jak z dwoma (2) % tluszczu mleka dziennie.

    - Warzywa.
    Salaty, pomidory, ogorki, cebule, marchew, kapustę można wcinac ile wlezie. Bez ograniczeń! Wielka micha nawet kilka razy dziennie. Warzywa te nie wplywaja na przyrost wagi. Ograniczyc należy, groch, fasolę, buraki, awokado. Należy pamietac jednak ze ogromne ilości surowek mogą uderzyć w woreczek żolciowy nie przyzwyczajony do takich ilosci. Warzywa jak surowa kapusta, czy surowa marchew mogą być ciężko strawne.

    Jeśli nie ma się w domu wagi to liczyc na oko na podstawie wagi produktu podanej na opakowaniu.
    Faceci i młodzież do 18 lat powinni dodać do diety dodatkowe 1-2 kromki chleba z "zamianą".
    Faceci ponadto maja mieć w dziennej porcji nie 150 g, a 175 g białka.
    Wafelki przedtem przeze mnie podane można codziennie wziąć 2 w takiej wielkości jak wystepuja one w sklepie. Deser jabłkowo-bananowy 2 razy w tygodniu, ale wtedy nie jesc już tej porcji owocow także w stanie surowym.
    Mój Sunday Breakfast mozna jesc każdej niedzieli bez konsekwencji, a nawet 1 raz dodatkowo w tygodniu. Utrata wagi gwarantowana, ale jeśli ktoś uważa ze zrzuca za mało to może odjąć 1 kromke chleba np. i zredukować desery. Dieta ta jest na tyle dobra ze człowiek nie musi chodzic glodny. Jak gloduje to za jakis czas rzuci się jak wilk na wszystko co w lodowce i nadrobi z nadwyzka!
    Kawa, herbata, nawet Kakao 1 czy 2 łyżeczki jest bez kalorycznego znaczenia.
    1 łyzeczka Kakao ma tyle kalorii co jedna kostka cukru.
    3 niekopiaste łyzki maki to tyle co 1 kromka chleba.
    Jedyne utrapienie z dietą to dokładne planowanie posiłkow i skrupulatne zakupy
    Jeszcze podam tylko wam przepis na ulubiony dietetyczny Sunday Breakfast! Sa to moje ukochane naleśniki!

    Ciasto nalesnikowe
    - 2 jajka (50 g białka)
    - 3 nie mocno czubate łyzki maki.( = 1 kromce chleba)
    - 2/3 normalnej (nie wielkiej!) szklanki mleka. (Najlepiej każdego dnia odlać 1/2 l mleka do osobnego dzbanuszka to będzie wiadomo ile go się już wypilo!
    - 2 pigułki słodziku, albo w pudrze 2 łyżeczki
    - 2 duze łyzki oleju

    sos waniliowy
    1 czubata duza łyzka waniliowego serka np. Danio (3-5% tłuszczu)
    2 łyzki 2-3% yogurtu
    1 czubata łyzeczka dobrych wiśniowych konfitur
    1/3 łyzeczka cukru waniljowego
    2 duze łyzki słodziku w pudrze
    Skladniki utrzec w miseczce na gladko i na koniec dodać konfiturę, ale nie ucierać z reszta sosu tylko lekko łyżeczka na powierzchni ją zmierzwić. Będzie ladnie i smaczniej, bo wisnia oddzielnie ma wyjątkowy smak.

    Nalesniki
    Zmiksowac make, jajka, mleko ze słodzikiem. Przelac do pojemnika, albo miseczki z dziubkiem jesli mamy taki. Do osobnego spodeczka wlac 2 łyzki oleju (margaryny pojdzie za dużo). Urwać jeden platek papierowego ręcznika. Zlozyć go w kostkę i maczając w oleju posmarować rozgrzaną teflonową patelnie tak żeby nie było w niej plynnego oleju. Wlewac następnie tyle plynnego ciasta żeby usmazyly się tzw Crepes cienkie naleśniki. Kiedy jedna strona naleśnika zrumieni się przewracam na drugą i kiedy i ta pięknie się przyrumieni wykładam na rozgrzany w mikrofali talerz. Wlewam nastepną porcje i kiedy ta już się smaży poprzednio usmażony naleśnik składam 2 razy na polowę będzie to pól okragly trojkat czyli 1/4 okręgu. Następne usmażone naleśniki składam tak samo i na talerzu razem tworzą okrag. Z podanego ciasta ma wyjść 4-5 cienkich nalesnikow.
    Zaparzam w imbryczku najwspanalsza kawusię jaka tylko mogę znaleźć, stawiam ja przy naleśnikach obok sosu waniliowego na stole i rozkoszuje się! Nie mieszam całego sosu z naleśnikami bo zbyt szybko wystygną, tylko łyzeczka klade na jedzony obecnie naleśnik.
    Wracajac jeszcze do problemu z wilczym apetytem to dostaje się go zawsze po dużym obżarstwie. Przez dluzszy czas zwiekszony we krwi poziom cukru, który daje obżarstwo kiedy w końcu opada zaczynamy się trzaść i zjedlibyśmy konia. Najczesciej dzieje się to po swietach. Ludzie otyli tzw jedzeniowi narkomani są stymulowani do jedzenia przez roznych potępieńców z zaświatów. Za kims z nadwagą może stać jakaś w bylym zyciu gruba dusza i świdruje w glowie 'pacjentce" Idź do lodówki i zjedz coś, a ta myśli zjadłabym cos, ale niedawno jadlam, a gruba dusza dalej mowi "No idź, zjedz, przeciez glodna jesteś! Za chwile swidruje jej w glowie ogromna ochota na lody, czekoladę, Big Mack z Mc Donalda i ta niewiedząc czemu jest glodna rzuca się na
    wszystko co jej w glowie bębni.
    To samo jest z hazardem! Diabeł mowi idź i zagraj! Idzie i wygrywa! Nie dużo ale na tyle żeby wrocic spowrotem, ale potem to już tylko przegrywa razem z mieszkaniem, kontem bankowym, samochodem. Jak nikt go za kołnierz nie chwyci to konczy się na ulicy. Zrymowalo się nawet!
  • ~a@
    (2013-06-10 14:30)
    kakao z dupy co za bzdury jakby to bylo takie proste to nie byłoby grubasow(sama jestem otyla)
  • ~Hanka z Iławy
    (2015-08-06 14:42)
    W moim przypadku na zahamowanie apetytu, który mnie masakrycznie dręczył najlepszy okazał sie błonnik witalny, który pęczniał mi w żołądku i na długo dawał uczucie sytości. Przestałam podgryzać między posiłkami, a co ważne nie jadłam w nocy. W kąt poszły wszelkie batoniki, orzeszki, czipsy, paluszki, którymi sie objadałam. Wreszcie wolna jestem od tego świństwa. Polecam.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.