• ~maruda
    (2013-01-12 11:00)
    Ja też wiem. Jeśli zamiast niskokalorycznej diety stosuje ktoś dietę 'jem skolko ugodno', to czemu się dziwi, że sadełko nie spada.
  • ~Egon
    (2013-01-10 12:25)
    Istnieje tylko 1 powód TYCIA , nadmierne żarcie jedzenia, bez opamiętania.
    Stosunek dostarczanych kalorii do zużytych jest za duży. Czyli więcej żremy niż spala nasz organizm. Pomijamy ty różne choroby, ale to jest tak naprawdę mały odsetek ludzi z nadwagą.
    Ćwiczyć dużo, bardzo dużo- dotyczy to szczególnie osób z praca siedzącą. Dużo ruchu, biegi, spacery,-- systematycznie, to jest ważniejsze od głupiej diety składającej się z rożnych płatków i jakiegoś niesmacznego zielska która powoduje jakieś anemie, osteoporozy, wypadanie włosów, nerwowość, impotencję, agresję ( człowiek głodny jest zdenerwowany, agresywny, senny, ospały nie może się skupić, wydajnie pracować). Oczywiście jeść "normalnie", normalne produkty w "normalnej" ilości którymi od wieków odżywiali się ludzie.
    Nigdy nie liczyć na szybie efekty odchudzania, bo szybko = szkodliwie dla organizmu.
  • ~OLMARIA7
    (2013-01-16 13:46)
    WSZĘDZIE JAK CHUDNĄĆ, JAK CHUDNĄĆ A JA WŁASNIE CHCĘ PRZYBRAĆ CONAJMNIEJ 5 KG I NIE MOGĘ, BO NIESTETY MUSZĘ BYĆ NA DIECIE NIE OSTREJ, ALE TAKIEJ "WORECZKOWEJ".
  • ~Klaudia
    (2013-02-28 12:15)
    "Utrata wagi jest jednym z głównych noworocznych postanowień, ale tylko 20 proc. ludzi dopina swego i chudnie" Hmm To ja zdecydowanie jestem w tej większości. Przynajmniej inne postanowienia udało mi się spełnić. Rzuciłam fajki i dzięki asnaxowi nie podjadam między posiłkami. Mam nadzieję, że do lata uda mi się schudnąć tyle ile zamierzałam...
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.