Prezes Fundacji My Pacjenci Ewa Borek przekonywała, że należy wdrożyć kompleksowy program poradnictwa żywieniowego, którym objęte byłyby kobiety w ciąży oraz rodzice małych dzieci. Pierwsza porada powinna być udzielona już po poczęciu dziecka.

- Taka porada dietetyczna powinna być wpisana do koszyka świadczeń gwarantowanych, a udzielać jej powinni głównie dietetycy, położne i pielęgniarki w ramach kompleksowego leczenia podstawowej opieki zdrowotnej - dodała.

Z opublikowanej w 2016 r. kompleksowej oceny żywienia dzieci wynika, że nieprawidłową masę ciała ma aż 32 proc. maluchów w wieku od 5. do 36. miesiąca życia. Podobnie jest wśród dzieci wczesnoszkolnych. Polska edycja badania European Childhood Obesity Surveilllance (COSI) wykazała, że co trzecie w naszym kraju dziecko w wieku 6-9 lat ma nadwagę lub jest już otyłe.

- Musimy pomóc rodzicom w tym jak zdrowo odżywiać dzieci, oni chętnie wezmą za to odpowiedzialność, wymagają jednak wsparcia – przekonywała Ewa Borek. Jej zdaniem, w tym zakresie nie można polegać jedynie na lekarzach POZ i pediatrach, bo oni nie mają na to czasu, ani odpowiedniej wiedzy na ten temat.

Z opublikowanego podczas spotkania z dziennikarzami raportu „Profilaktyka otyłości” przeprowadzonego w ramach projektu „Razem dla Zdrowia” wynika, że rodzice wiedzą dlaczego dzieci są otyłe. 53 proc. wskazuje na małą aktywność fizyczną dzieci, 50 proc. wymienia niewłaściwe żywienie, a 28 proc. łatwą dostępność do niezdrowej żywności.

Jedynie 27 proc. badanych przyznaje, że rodzicom brakuje wiedzy na temat zdrowego żywienia. 80 proc. respondentów deklaruje, że głównym źródłem wiedzy o żywieniu dzieci jest Internet. Na kolejnych miejscach są książki (34 proc.), prasa (19 proc.), telewizja (15 proc.) oraz reklama w mediach (14 proc.).

Badanie, którym objęto ponad 2,5 tys. osób, nie jest reprezentatywne, ponieważ uczestniczyły w nim głównie kobiety (92 proc.) w wieku 21-40 lat (ponad 70 proc. respondentów). Jednak potwierdza ono, że za żywienie dzieci głównie odpowiedzialne czują się kobiety.

Kierownik Fundacji NUTRICIA Małgorzata Chmielecka powiedziała, że niemal wszystkie Polski karmią piersią, ale w 6. miesiącu nadal robi to jedynie 54 proc. matek. - Po zaprzestaniu naturalnego karmienia dieta dziecka za wcześnie jest rozszerzana. Po pierwszych urodzinach dziecko często je to co cała rodzina, a to jest błędem – podkreśliła.

Raport pokazał, że 93 proc. respondentów opowiada się za utworzeniem ogólnopolskiego programu profilaktyki otyłości dzieci. 92 proc. uważa, że w każdej szkole nad żywieniem dzieci i edukacją powinien czuwać dietetyk szkolny. 91 proc. opowiedziało się za wprowadzeniem znakowania żywności, pomagającego odróżnić żywność zdrową od niezdrowej.

Ewa Borek powiedziała, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w pierwszej kolejności zaleca wprowadzenie w naszym kraju opodatkowania napojów o wysokiej zawartości cukru. - W Meksyku zastosowanie takiej regulacji zmniejszyło spożycie tych napojów o 12 proc. – dodał dr Michał Brzeziński z Polskiego Towarzystwa Programów Zdrowotnych.

Specjalista podkreślił, że nie wystarczy już powiedzieć, że należy się lepiej odżywiać i więcej ruszać. - Potrzebne jest specjalistyczne poradnictwo dietetyczne, trzeba też na różne sposoby zachęcać ludzi do tego, żeby lepiej się odżywiali i ruszali – pokreślił dr Brzeziński.

Sondaż wykazał, że 72 proc. badanych opowiedziało się za tym, żeby producenci niezdrowej żywności odprowadzali dodatkowy podatek, który przeznaczony byłby na dotowanie zdrowej żywności. 65 proc. ankietowanych opowiedziało się za wprowadzeniem zakazu promocji cenowych niezdrowej żywności. Dla 88 proc. szkoła powinna być wolna od wszelkich reklam produktów żywności.

Eksperci na spotkaniu z dziennikarzami podkreślili, że konieczne jest wzmocnienie w naszym kraju roli dietetyka. Danuta Gajewska z Polskiego Towarzystwo Dietetyczne powiedziała, że potrzebna jest ustawa o zawodzie dietetyka. - Dietetycy coraz częściej są świetnie wyedukowani, to nie są już osoby jedynie po technikum gastronomicznym – podkreślił dr Brzeziński.