Modna, ale czy na pewno zdrowa? Dieta 1000 kalorii

| Aktualizacja:

Choć trudno w to uwierzyć, ale wielkimi krokami zbliża się lato. Ci, którzy zimą pozwolili sobie na większe łakomstwo niż zwykle, zapewne nie mają powodów do zadowolenia. Podczas plażowania trudno im będzie ukryć nadmierne „fałdki” i dodatkowe kilogramy. Aby wrócić do swojej „przedzimowej” wagi, wiele osób decyduje się na prawdziwie drakońskie metody. Prym wśród nich wiedzie „Dieta 1000 kalorii”.

wróć do artykułu
  • ~Zuzz
    (2017-05-16 19:57)
    Korzystam z cateringu dietetycznego lightdiet i mam dostarczane posiłki w pudełkach na cały dzień, co dla mnie jako osoby zabieganej jest świetną sprawą. Nie chodzę głodna, czuję się lekko, a i morfologię mam w normie, bo regularnie się badam, żeby sprawdzić, czy wszystko ok.
  • ~Sabina
    (2017-05-12 13:50)
    Mam dietę 1500 kalorii ustaloną do mojego trybu życia i pracy. I to mi wystarcza,jem rózne rzeczy, by organizmowi nie zabrakło żadnych składników odżywczych. Staram się też być aktywna fizycznie ćwicząc w klubie fitcurves u mnie w mieście. To 30 minutowe treningi, ale potrafią dać w kośc.
  • ~Medix
    (2017-04-20 06:50)
    Najciekawsze w tych wszystkich uczonych dywagacjach o tym, jak należy się odżywiać, jest to, że tak zwane zdrowe i dietetyczne jedzenie (nic smażonego, mięso i jarzynki z wody, lekki bulionik, tarta marcheweczka, kompot z jabłek itd.) jest w Polsce od wieków zalecane i podawane wyłącznie ciężko chorym i ledwie żywym rekonwalescentom! ------------- Natomiast wszystkim zdrowym zaleca się i serwuje na co dzień (też od wieków) wyłącznie potrawy ciężkie, tłuste i "pożywne" (coś w rodzaju dobrze wysmażonego panierowanego asfaltu, obficie podlanego mazutem z sosem chrzanowym lub grzybowym i zakrapianego wódeczką z korniszonkiem i peklowaną golonką z musztardą w charakterze deseru, a w weekendy Polacy poprawiają produktami suchej destylacji mięsa z grilla), które najzdrowszego wpędzą w marskość wątroby, w choroby śledziony i trzustki, niewydolność krążenia, wylewy, zawały, Buergera i kamicę nerkową! No i kółeczko się zamyka - bo potem - po wypuszczeniu ze szpitala - zalecenia brzmią już znowu tak jak na początku mojego tekstu - tylko że umarłemu kadzidło już nie pomoże! Dlatego radzę "wężykiem" od samego początku - czyli od urodzenia!

Może zainteresować Cię też: