Plucha za oknem sprawia, że po powrocie do domu pierwszą myślą jest rozgrzanie się i uniknięcie przeziębienia. W takich przypadkach doskonale sprawdzą się przyprawy korzenne. To prawdziwe generatory ciepła, w sypkiej, wonnej postaci. Przywodzą na myśl dalekie egzotyczne podróże, relaksują i przede wszystkim świetnie smakują.

Jednym z takich dodatków jest niewątpliwie cynamon. Uznaje się go za najstarszą przyprawę świata, ale to nie jedyna z jego cech, które warto znać. Przede wszystko świetnie wpływa na zdrowie i urodę. Rozgrzewa, zwalcza bakterie, łagodzi zgagę, a nawet poprawia pamięć.

Imbir, o piekącym, orzeźwiającym smaku, wzmacnia odporność, poprawia krążenie, a przy przeziębieniu pomaga wrócić do zdrowia. Świetnie łączy się z łagodzącym jego ostrość miodem. Można go pokroić w plastry, zetrzeć na tarce lub przygotować z niego syrop z dodatkiem cytryny i miodu.

Goździki to kolejny rozgrzewający dodatek. Nabite nimi plasterki pomarańczy dodają herbacie niezwykłego, cytrusowo-korzennego zapachu i smaku. Można je też zalać wrzątkiem i przygotować w ten sposób napar.

Pomysły na rozgrzewające napoje można zaczerpnąć od Arabów, którzy przygotowują napar z mięty, szałwii, bazylii, majeranku i miodu. Bazylia (habak) używana przez nich bywa też nazywana mięta biblijną i ma niewiele wspólnego z tą stosowaną przez nas. Koreańczycy z kolei wykorzystują imbir, cukier, cynamon, orzechy włoskie, daktyle i nasiona sosny.

Jakie herbaty najlepiej łączyć z takimi dodatkami? - Z przyprawami korzennymi świetnie komponuje się czarna herbata Assam czy aromatyczny Earl Grey - mówi Joanna Fijałkowska, Trade Marketing Specialist TEEKANNE. W okresie jesienno-zimowym warto też sięgnąć po gotowe mieszanki owocowe, jak np. TEEKANNE „Magic Moments" o smaku pomarańczy, rumu i winogron - dodaje.

Nic tak nie osładza jesiennej, szarej pogody, jak chwila przyjemności przy takim napoju. Ktoś powiedział, że herbata to „przytulenie w kubku”. Jak tu się nie zgodzić?