Uważaj na retencję wody w organizmie!

Nasze ciało składa się aż w 70 proc. z wody. Dzięki niej w organizmie zachodzą ważne procesy fizjologiczne, reakcje chemiczne oraz metaboliczne. Woda pozwala usunąć szkodliwe produkty przemiany materii oraz toksyny. Niestety jej nadmiar może też skutkować wieloma zaburzeniami w ciele.

Paradoksalnie, im mniej wody spożywamy, tym większe jej ilości mogą odkładać się w organizmie. Skutkiem tego są m.in. obrzęki i opuchlizna. Ponadto zmagazynowane w organizmie płyny, podnoszą nawet o 5 kg wagę ciała i wpływają na kształt sylwetki, zaburzając proporcje.

Spragniony wody organizm broniąc się przed odwodnieniem, gromadzi wodę w tkankach podskórnych, a ciało zwiększa swoją objętość. Przyczyną tego mogą być zaburzenia gospodarki hormonalnej, ale także nasza dieta i złe nawyki. Nadmiar soli w codziennym menu, niedobór potasu i białka, utrzymywanie tej samej pozycji ciała, brak ruchu, wysoka temperatura - to tylko niektóre z powodów powstania retencji - mówi Katarzyna Mrukwa-Sułot, kosmetolog z kliniki Lipoline w Katowicach.

W niektórych przypadkach winowajcami są leki, np. doustna antykoncepcja lub kortykosteroidy, które doprowadzają do zaburzeń elektrolitowych. Czasami też magazynowanie wody w ciele może być oznaką poważnego schorzenia np. zakrzepicy żył głębokich lub obrzęku limfatycznego, uwarunkowanego problemami z przepływem limfy – dodaje.

Woda wpływa na sylwetkę

Retencja wody w organizmie to poważny kłopot, szczególnie dla kobiet, którym zależy na zgrabnej sylwetce. Najczęstsze objawy schorzenia to m.in. ogólny lub miejscowy obrzęk ciała (spuchnięte kostki, stopy, dłonie, łydki, twarz), wydęty brzuch, ból i uczucie sztywności mięśni oraz stawów, a także wahania wagi.

- Jeśli z dnia na dzień, a nawet w trakcie dnia czujesz, że jest ciebie ”coraz więcej” – to nie tłuszcz jest winowajcą, a właśnie nadmiar wody w tkankach. Ciało staje się ociężałe, obrzmiałe, mniej smukłe i sprężyste. Mamy mniej energii, nie możemy dopiąć się w ulubione jeansy, a spuchnięte kostki nie mieszczą się w szpilki. Takim sytuacjom sprzyja też zbliżający się sezon letni, ponieważ wysoka temperatura i upały nasilają obrzęki i problem nadmiaru wody w tkankach, organizm potrzebuje też większego nawodnienia niż zwykle. W efekcie wiele kobiet, zamiast cieszyć się wakacjami i pokazywać ciało w bikini, chowa je pod warstwami ubrań - mówi specjalistka Lipoline.

Wymasuj wodę z ciała

Na szczęście można przeciwdziałać zatrzymywaniu się wody w organizmie. Pomaga m.in. zabieg endermologii, będący alternatywą choćby dla diet oczyszczających.

Endermologia to innowacyjny lipomasaż, który pod ciśnieniem oddziałuje na głębokie warstwy skóry, a dokładnie tkankę łączną. Ma uniwersalne działanie – sprzyja usuwaniu tłuszczu, niweluje cellulit oraz modeluje ciało, ale w przypadku obrzęków szczególnie sprawdzi się jedna z jego funkcji – drenaż limfatyczny. Drenaż limfatyczny, czyli masaż uciskowy, który najczęściej stosuje się w terapii przeciwobrzękowej, działa dogłębnie m.in. stymuluje mikrokrążenie, pobudza metabolizm, a także zapobiega lub redukuje patologie wewnątrz podskórnych tkanek. Działanie drenujące w zabiegu endermologii pomoże zlikwidować problem „ociężałych” łydek, przeciwdziałać powstawaniu żylaków, a także rozluźnić mięśnie kończyn dolnych – wyjaśnia Katarzyna Mrukwa-Sułot.

Specjaliści podkreślają, że zabieg jest bezbolesny – wiele kobiet opisuje go jako relaksujący typ głębokiego masażu. Zabieg wykazuje także dużą skuteczność, nie tylko pod kątem redukcji płynów w organizmie, ale także wysmuklenia i ujędrnienia. Endermologię należy stosować miejscowo na wskazane partie ciała, które wymagają redukcji wody lub tłuszczu. Jak wygląda zabieg?

Pacjentka ubiera dopasowany kombinezon, następnie specjalista za pomocą specjalnej głowicy z rolkami zasysa problematyczny fragment skóry pacjentki, roluje go i rozmasowuje, dzięki czemu pobudzone są głębokie obszary ciała – wyjaśnia kosmetolog. Cały zabieg endermologii trwa 50 minut, już po pierwszej wizycie skóra będzie odprężona, ujędrniona, a obrzęki zredukowane. Dla pełnego efektu warto zastosować pełną kurację tzn. serię 10-15 zabiegów.

Zgub wodę poprzez detoks

W terapii przeciwobrzękowej istotna jest także detoksykacja organizmu, którą również zapewnia endermologia poprzez drenaż limfatyczny. – Masując i uciskając ciało pacjentki, przeciwdziałamy zaburzeniom krążenia i układu limfatycznego. Zabieg pomaga usunąć toksyny z tkanek, usprawniając przepływ krwi i limfy oraz usuwając nadmiar wody. W ten sposób likwidujemy też tzw. cellulit wodny, który powstaje w wyniku magazynowania się wody w tkankach – mówi specjalistka.

Jak podkreślają specjaliści, aby osiągnąć jak najlepszy efekt kuracji, warto zadbać także o zdrowe nawyki: uprawianie sportu, odpowiednią dietę ubogą w sól (sól wchłania wodę), a bogatą np. w potas, warto także unikać odwadniających napojów tj. kawy, czarnej herbaty, alkoholu. Kluczowe jest także spożywanie przynajmniej 1,5 l płynów dziennie.

- Pacjentki bardzo często trafiają do nas z problemem zatrzymywania się wody w organizmie. Sprzyja temu życie w biegu, brak czasu na uprawianie sportów i dbanie o właściwą dietę, a także kobiece hormony, które pogłębiają ten problem. Opuchnięte ciało staje się więc źródłem irytacji i kompleksów. Zabieg endermologii jest wyjściem z tej sytuacji, ponieważ likwiduje źródło problemu. W zależności od postury pacjentki oraz zaawansowania dolegliwości, zabieg pozwala na usunięcie nawet do kilku kilogramów zalegającej w organizmie wody. Efekt redukcji centymetrów jest widoczny gołym okiem, skóra jest w lepszej kondycji, ciało wypoczęte, zrelaksowane, a pacjentka ma więcej energii – zapewnia ekspert.