Światowa Organizacja Zdrowia jako podstawę zdrowego stylu życia, w tym także kobiet i mężczyzn przygotowujących się do poczęcia dziecka, zaleca ruch - minimum 30 minut dziennie. Jednak jak podkreślają lekarze sama dieta niewiele nam daje, ponieważ ruch to przede wszystkim pozyskiwanie energii z tkanki tłuszczowej, to praca mięśni, lepsze krążenie krwi oraz usprawnienie wiele innych czynników mających wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu.

- Kolejne wytyczne, które diametralnie zmieniły się w ostatnim czasie to sposób żywienia kobiet w ciąży oraz przygotowujących się do ciąży. Osoby takie, do swojej diety powinny wprowadzać jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 oraz zamienić białko zwierzęce na roślinne – wyjaśnia Kinga Twaróg, dietetyk z poradni Dobry Dietetyk w Poznaniu. Nienasycone kwasy tłuszczowe wpływają na regulację ciśnienia oraz pracę narządów rozrodczych zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Na zdrowie pary starającej się o dziecko wpływa wiele czynników, w tym styl życia połączony z niską aktywnością fizyczną, błędne nawyki żywieniowe oraz dorobek cywilizacyjny w postaci żywności przetworzonej powodującej nietolerancje pokarmowe. – Dlatego pary starające się o dziecko powinny dostosować styl życia do zmian jakich domaga się ich organizm. Można powiedzieć, że tak jak dziecko po urodzeniu ustawia nasz harmonogram życia, a my jako rodzice dopasowujemy się do tego, tak przed poczęciem powinniśmy wszystko dostosować, do tego, by ono mogło się pojawić w naszym życiu – przekonuje Piotr Rowicki, przedstawiciel marki dr Bocian, pierwszego zestawu koncepcyjnego dla par starających się o dziecko. – Ponadto, obciążenia cywilizacyjne i zmiany jakie zachodzą w naszym organizmie są tak duże, że oprócz właściwie zbilansowanej diety, powinniśmy odpowiednio wzmocnić organizm suplementami diety, które doprowadzą organizm do formy – dodaje.

Wpływ odżywiania na owulację

W badaniach prowadzonych w ostatnich latach coraz częściej jest wykazywany związek pomiędzy stylem życia a płodnością. Analiza danych uzyskanych w badaniu Nurses Health Study II pochodzących z trwających 8 lat obserwacji 17544 kobiet w wieku 25-42 lat, które próbowały zajść w ciążę wykazała, że sposób odżywiania ma wpływ na owulację, a tym samym na możliwość zajścia w ciążę.

Jak pokazują ww. badania w większości przypadków zaburzeń płodności z powodu owulacji można zapobiec poprzez zmianę stylu życia. Zmiana stylu życia oznacza mniejsze spożycie tłuszczy trans przy jednoczesnym większym spożyciu tłuszczów jednonienasyconych, ograniczenie spożycia białka pochodzenia zwierzęcego na korzyść białka pochodzenia roślinnego, częste spożycie produktów bogatych w błonnik pokarmowy, spożywanie produktów o niskim indeksie glikemicznym (IG), produktów będących dobrym źródłem żelaza oraz suplementację preparatami wielowitaminowymi. Wyżej wymienione składniki wpływają na stężenie wydzielanych hormonów, w tym insuliny. Uważa się, że wrażliwość na insulinę determinuje sposób żywienia oraz może być wyznacznikiem płodności i owulacji – wyjaśnia Kinga Twaróg, dietetyk z poradni Dobry Dietetyk w Poznaniu.

Białko roślinne sprzyja płodności

Ponadto odpowiednio zbilansowana dieta pod względem zawartości makro- i mikroskładników może korzystnie wpływać na płodność kobiety, zwiększając możliwość poczęcia dziecka. Makroskładniki, czyli białka, tłuszcze i węglowodany to materiał budulcowy i energetyczny niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Wykazano, że odpowiedni stosunek białka roślinnego do zwierzęcego, rodzaj kwasów tłuszczowych oraz jakość węglowodanów w pożywieniu wiążą się z rzadszym występowaniem zaburzeń owulacji.

Jedną z cech sposobu żywienia sprzyjającą płodności jest duży udział białka roślinnego w ogólnej puli białek dostarczanych wraz z pożywieniem. Znajdziemy je w roślinach strączkowych: bobie, ciecierzycy, grochu, fasoli, soi, soczewicy. Wykazano, że zamiana 5% energii pochodzącej z białka zwierzęcego na białko roślinne wiązała się z 50-procentowym obniżeniem ryzyka niepłodności z powodu zaburzeń owulacji. Odpowiedzią na spożycie białka roślinnego jest mniejsze wydzielanie insuliny. Najbardziej niekorzystnie na płodność oddziaływują białka z mięsa czerwonego oraz drobiu. Białka jaj i ryb nie wykazywały negatywnego wpływu na płodność – dodaje Kinga Twaróg.

Tak dla oleju rzepakowego i oliwy z oliwek

Jednym z ważnych cech modelu żywieniowego sprzyjającego płodności jest odpowiednie spożycie jednonienasyconych kwasów tłuszczowych (olej rzepakowy, oliwa z oliwek). Jednocześnie istotne jest unikanie produktów będących źródłem izomerów trans kwasów tłuszczowych, takich jak: twarde margaryny, czekolady, batony, przemysłowo wytwarzane ciastka, zupy w proszku, frytki, chipsy, żywność typu fast-food. Gospodarkę hormonalną kobiety zaburza także spożycie odtłuszczonych produktów mlecznych. Produkty te zawierają mniejszą ilość witaminy D3, która jest związkiem steroidowym. Warto wspomnieć, że witamina D w ciąży jest bardzo ważna i stanowi niezbędny składnik do prawidłowego rozwoju dziecka. Kobiety w ciąży w związku z niewłaściwą dietą oraz unikaniem promieniowana słonecznego są bardziej narażone na niedostateczne stężenie tej witaminy.

Węglowodany oddziaływają na stężenie glukozy we krwi, a w sytuacji, gdy ich podaż jest za wysoka, mogą prowadzić do zakłócenia równowagi hormonów odpowiedzialnych za płodność. Wykazano, że niekorzystny wpływ na płodność mają produkty o wysokim IG. W diecie kobiet z zaburzeniami płodności powinny przeważać produkty o niskim IG, tj. grube kasze i makarony, pieczywo z pełnego przemiału, warzywa (ogórki, kukurydza, fasola, brokuły, kalafior, marchewka, pomidory itp.) oraz owoce (jabłka, pomarańcze, grejpfruty, truskawki, itp.). Każde zwiększone spożycie błonnika pokarmowego o 10 g wiązało się z niższym o 44% ryzykiem zaburzeń płodności – podkreśla dietetyk Kinga Twaróg.

W licznych badaniach wykazano, że niektóre witaminy i składniki mineralne spożywane w odpowiednich ilościach mogą korzystnie wpływać na płodność. Do najważniejszych z nich należą: witamina A i beta-karoten, witamina B6, B12, C, E, kwas foliowy, żelazo, magnez, mangan, cynk, selen, miedź. Znajdziemy je w takich produktach jak: marchew, słodkie ziemniaki, dynie, kapusta, porzeczki czarne, truskawki, mandarynki, morele, kapusta biała, ryż biały, kasza gryczana, słonecznik, czekolada gorzka, ser ementaler tłusty, salami popularne, szpinak, soczewica i wiele innych.

Dieta a płodność męska

Współczesny mężczyzna ma o jedną trzecią mniej plemników niż starsze pokolenie, pogorszyła się także ich żywotność, jakość i ruchliwość. To efekt przede wszystkim stylu życia, stresu oraz złego odżywiania. Niepłodność może być też spowodowana: niedoborem witamin i minerałów, niewłaściwym odżywianiem. Ponadto badania pokazują, że u mężczyzn wypijających pół litra piwa dziennie, ilość plemników znacznie się zmniejsza i wpływa na jakość spermy.

Od kilku lat wyniki jakości nasienia są coraz gorsze, a normy dzisiaj stosowane, kilkanaście lat temu byłyby uznawane za patologię – tłumaczy Marek Pięta z działu medycznego firmy HAVAC, właściciela marki dr Bocian. – Aby poprawić męską płodność, warto wzbogacić dietę m.in.: w cynk, selen, witaminę E i C. Cynk pełni ważną rolę w tworzeniu spermy i przedłużaniu żywotności plemników, a selen to przeciwutleniacz, którego zapasy gromadzą się głównie w jądrach i nasieniu oraz jest potrzebny do produkcji plemników. Przy wyborze produktów trzeba uważać na właściwie zbilansowane proporcje witamin i minerałów wzmacniających męską płodność - takie można znaleźć m.in w produktach: Androferti, Dr Bocian dla Niego Odnowienie & Rewitalizacja – dodaje

 Poniżej prezentujemy kilka zasad, które warto przestrzegać:

1. Minimum 30 min. ruchu codziennie np. spacer, rower, gimnastyka lub inna aktywność fizyczna.
2. Spożywać produkty węglowodanowe z jak najmniej przetworzonych mąk gruboziarnistych, a także kasze, zwłaszcza gryczaną i jęczmienną.
3. W codziennej diecie menu powinny się znaleźć tłuszcze roślinne, np. oliwa z oliwek, oleje - słonecznikowy, sojowy, rzepakowy i wysokiej jakości margaryny miękkie (bez tłuszczów trans).
4. Codziennie jeść warzywa i owoce - najlepiej surowe lub gotowane na parze.
5. Wprowadzić w małych ilościach rośliny strączkowe i orzechy.
6. Ryby, drób lub jajka jako doskonałe źródło kwasów omega-3 powinny być na stałe obecne w naszej diecie.