Przypomina o tym ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa żywności. Doktor Jacek Postupolski z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego mówi, że szkodliwe pleśnie mogą powstać zwłaszcza w produktach przechowywanych po otwarciu. Ich widoczne oznaki mogą pojawić się na przykład w jogurtach, na owocach, sokach czy dżemie. Ale nawet niewielki widoczny ślad może oznaczać, że grzyb jest w całym produkcie - a na powierzchni widać tylko część rozsiewającą zarodniki. Jak zaznacza specjalista - niebezpieczne są pleśnie niewidoczne gołym okiem - na przykład pojawiające się na suszonych owocach, których suszenie odbyło się w niewłaściwych warunkach.

Jacek Postupolski zaznacza, że zidentyfikowano kilkaset rodzajów szkodliwych grzybów pleśniowych. Jak wyjaśnia - dobrze znanych jest kilkanaście grup tych substancji. Należą do nich na przykład grzyby wydzielające aflatoksyny, które powodują nowotwory wątroby. Takie pleśnie mogą rozwinąć się w orzechach ziemnych i innych, w suszonych figach, czy w kukurydzy. Ochratosyny uszkadzające nerki mogą znajdować na przykład w skażonych pleśniami zbożach i produktach zbożowych. 

Jacek Postupolski zaznacza, że niektóre grzyby pleśniowe są bardzo pożyteczne - wykorzystywane do produkcji antybiotyków czy uszlachetniania żywności. Drożdże, które także są rodzajami grzybów przyczyniają się do smaku wina czy zakwasów do pieczywa. Grzyby pleśniowe szlachetne są stosowane także do produkcji serów i wędlin.

Ekspert zachęca do przechowywania produktów spożywczych zgodnie z zaleceniami producenta i przestrzegania dat ważności. W przypadku artykułów, których pleśnienie nie jest cechą naturalną, pojawienie się pleśni oznacza, że nie nadają się do spożycia, nawet gdyby nie minął termin ich przydatności. Warto tez pamiętać, że obróbka termiczna nie likwiduje toksyn wytwarzanych przez pleśnie.