Zimą zwykle mniej dbamy o swój jadłospis, bo komponowanie codziennego menu jest wtedy trudniejsze, a dostępny na sklepowych półkach wybór owoców i warzyw dość mocno ograniczony. Gdy za oknem mróz, mamy też większy apetyt na tłuste i jednocześnie bardziej ciężkostrawne potrawy. W efekcie w świetle pierwszych promieni wiosennego słońca często zauważamy, że przybyło nam kilka nadprogramowych kilogramów.

Czas na oczyszczanie?

Czy to znaczy, że powinniśmy przejść na jedną z popularnych odchudzających diet albo rozpocząć modny detoks? – Krążące w internecie „cudowne” jadłospisy czy tak zwane monodiety nie są najlepszym rozwiązaniem. Zwykle są źle zbilansowane i nie odpowiadają indywidualnym potrzebom organizmu, dlatego stosując je można nabawić się niedoborów składników odżywczych i rozregulować metabolizm – ostrzega dr Monika Dąbrowska-Molenda, dietetyk ze Szpitala Medicover. – Jeśli natomiast chodzi o oczyszczanie, to warto podkreślić, że nasze ciało dba o to własnymi siłami. Jeżeli właściwie się odżywiamy, nie potrzebuje dodatkowego wspomagania specjalnymi dietami czy innymi kuracjami – dodaje. Pamiętajmy, że podstawowe zasady zdrowego odżywiania są niezmienne bez względu na porę roku. Pięć posiłków dziennie w regularnych odstępach czasu, ograniczenie tłustych pokarmów, soli i żywności wysokoprzetworzonej na rzecz chudych mięs, produktów pełnoziarnistych i warzyw, odpowiednia ilość napojów, a do tego aktywność fizyczna zadziałają dużo lepiej niż kolejna dieta-cud.

Nowalijki jedz z umiarem

Choć po zimie jesteśmy stęsknieni za krajowymi warzywami i owocami, a świeże i kolorowe rzodkiewki, sałata czy szczypiorek kuszą, to trzeba podchodzić do nich z rozsądkiem. – Wiosną warto urozmaicać menu sezonowymi produktami, ale z umiarem. Nowalijki są hodowane w szklarniach, zwykle z zastosowaniem wielu nawozów sztucznych, które mają przyśpieszyć ich wzrost, dzięki czemu szybciej będzie można zacząć je sprzedawać. Duża ilość takich związków chemicznych może prowadzić do nieprzyjemnych dolegliwości, na przykład problemów żołądkowych, a nawet działać rakotwórczo – mówi dr Monika Dąbrowska-Molenda ze Szpitala Medicover. Podczas zakupów lepiej więc omijać te warzywa i owoce, które wyglądają zbyt idealnie lub mają nienaturalne rozmiary – to sygnał ostrzegawczy. Przed jedzeniem pamiętajmy też o tym, by nowalijki dokładnie umyć, a ze spożywaniem ich w dużych ilościach lepiej poczekajmy do pełni sezonu. W międzyczasie możemy posiłkować się na przykład dobrej jakości mrożonkami.

Dla urody i humoru

W marcu jak w garncu, a kwiecień-plecień, bo przeplata – taka pogodowa huśtawka nienajlepiej wpływa na nasz humor i samopoczucie. Wiosenna aura z jednej strony motywuje nas do działania i zmian, ale z drugiej jest zdradliwa. To właśnie o tej porze roku wielu z nas zmaga się z sezonowym osłabieniem, ma problemy ze stanem skóry, nadmiernym wypadaniem włosów, a także obniżoną odpornością. Tutaj również na pomoc może przyjść nam dieta, która szczególnie w tym czasie powinna dostarczać wszystkie niezbędne składniki odżywcze oraz zwiększoną dawkę witamin i mikroelementów.
By nie dać się przeziębieniom, warto włączać do menu produkty, które w naturalny sposób wzmocnią system obronny organizmu, na przykład bogate w witaminy A, C i E cytrusy, czerwoną paprykę, natkę pietruszki, kiszoną kapustę i ogórki oraz działające bakteriobójczo czosnek i cebulę. – O kondycję skóry, włosów i paznokci pomogą zadbać tłuste ryby, oleje roślinne, warzywa strączkowe, orzechy i ziarna słonecznika, a także razowe pieczywo, płatki owsiane i otręby – doskonałe źródła krzemu, wapnia i cynku – podpowiada dietetyk dr Monika Dąbrowska-Molenda. A co z gorszym nastrojem? W tym przypadku ważna jest nie tylko dobrze zbilansowana dieta, ale przede wszystkim aktywność fizyczna. Wystarczą nawet krótkie spacery w pierwszych promieniach wiosennego słońca, by poprawić sobie samopoczucie.