Naukowcy z Yale University’s School of Medicine nie pozostawiają złudzeń: słodzik wcale nie ułatwia odchudzania. Wręcz przeciwnie – wzmaga apetyt na kaloryczne słodkości. Okazuje się bowiem, że aktywizuje kubki smakowe, ale nie jest w stanie oszukać mózgu i wymusić na nim odpowiedź taką, jaka jest w przypadku spożycia cukru, czyli uwolnienia dopaminy odpowiedzialnej za odczuwanie przyjemności

Czyli osoby, które sięgają po napoje dietetyczne i słodkie artykuły bez cukru, lecz ze słodzikiem, w efekcie szybciej tyją? To bardzo możliwe. Spożywanie słodzika wzmaga u nich ogromny apetyt na wysokokaloryczne przekąski z cukrem.

Autorzy badania przekonują, że o wiele lepszym rozwiązaniem jest sporadyczne spożywanie małej ilości cukru niż całkowita z niego rezygnacja na rzecz słodzików. Dobrze jest także korzystać ze słodzików z niewielkim dodatkiem cukry – dzięki temu spożywamy mało kalorii, a nasycamy „głód słodkości". Powodzenie takiego łączenia zostało udowodnione w badaniach na myszach, u których obserwowano wytwarzanie dopaminy.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>