Warzywa, świeża ryba, ryż - wydawałoby się, że sushi to już dziś zdrowy fast food, niestety swoją kalorycznością popularnym fast foodom nie ustępuje.

W swojej najnowszej książce "Eat To Lose, Eat To Win" dietetyczka Rachel Beller jednoznacznie obala ten mit. Sugeruje, że to mylne przeświadczenie o sushi, jako zdrowym lunchu, może prowokować nas do nadmiernego delektowania się japońską potrawą, co przekłada się na nadmierne spożycie kalorii i węglowodanów.

- Przeciętnie jeden krążek sushi może zawierać od 290 do 350 kalorii. Jednocześnie ilość węglowodanów znajdująca się w nim odpowiada ilości węglowodanów obecnych w dwóch i pół do czterech kromek chleba - tłumaczy specjalistka. Dodaje również, że sushi zawiera bardzo małą ilość białka.

Dietetycy wskazują, że jedna porcja ryby, powinna ważyć 140 gram, w przypadku jednego krążka sushi ta porcja wynosi jedynie 5 gram, co oznacza, że aby dostarczyć sobie pełnowartościowej porcji ryby należałoby zjeść 28 i więcej krążków sushi. Dietetycy zwracają również uwagę na biały ryż. Przetworzony i długo gotowany pozbawiony jest witamin, minerałów i błonnika, przez co staje się jedynie bezwartościowym zapychaczem, którego smak wzbogacamy cukrem i octem ryżowym.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>