Jedząc tzw. "śmieciowe jedzenie" nie tyko dostarczamy organizmowi zbędne kalorie, ale także ryzykujemy utratę dobrego nastroju. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Las Palmas de Gran Canaria i Uniwersytetu w Granadzie.

Okazuje się więc, że konsumenci fast foodów są znacznie bardziej podatni na depresję niż ci, którzy unikają tego typu jedzenia.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Niestety, równie niekorzystnie na nasze zdrowie psychiczne wpływają słodycze. Tak więc, w porównaniu do osób, które unikają słodkości i fast foodów, amatorzy niezdrowego jedzenia są aż o ponad 50 proc. bardziej podatni na depresję. Co gorsza, im więcej jedzą fast foodów, tym bardziej narażają się na zachorowanie na tę przypadłość.

W trakcie badanie potwierdzono także, iż miłośnicy szybkich przekąsek są zazwyczaj singlami, prowadzą mało aktywny tryb życia, palą papierosy i pracują ponad 45 godzin tygodniowo. Zatem, by być szczęśliwym i zdrowym, na początek wystarczy odstawić tłuste hamburgery i frytki.