Roztocza kurzu domowego to obecnie najbardziej pospolity alergen wziewny, który może być odpowiedzialny za 50 proc. przypadków alergii. W dodatku w naszych domach jest niemal wszędzie. Jeśli alergik stale ma kontakt z czynnikami alergizującymi, to walka z objawami będzie trudna.

Podstawą jest zredukowanie liczby przedmiotów, na których może gromadzić się kurz – dywanów, tapicerowanych foteli, zasłon (szczególnie wykonanych z grubych materiałów, takich jak plusz czy welur). Lepiej wybierać materiały sztuczne, drewno czy metal – najlepiej, gdy można je wyczyścić na mokro. Gdy wybieramy firany, koce, pościel, ręczniki to koniecznie sprawdźmy czy można je prać w pralce w temperaturze co najmniej 60°C i regularnie to róbmy. Co jeszcze możemy zrobić?

Wietrz każdego dnia, niezależnie od pogody

Roztocza nie lubią świeżego powietrza. Według zaleceń specjalistów, nasze domy powinniśmy wietrzyć przynajmniej dwa razy dziennie – rano (zaraz po przebudzeniu) i pół godziny przed pójściem spać – w obu przypadkach krótko, ale intensywnie. Wtedy alergik będzie spał najlepiej, oczywiście pod warunkiem, że razem z tlenem do środka nie dostał się dym, spaliny lub pyłki, bo większość zanieczyszczeń powietrza wywołuje dolegliwości ze strony układu oddechowego – również zaostrzenie chorób alergicznych (szczególnie astmy).
Z pomocą przychodzą oczyszczacze powietrza, które ostatnio coraz częściej goszczą w naszych domach, gdyż znacząco poprawiają jakość powietrza. A pozostawia ono wiele do życzenia – wystarczy wspomnieć, że aż 66 proc. z listy 50 najbardziej zanieczyszczonych miast UE znajduje się w Polsce. Oczyszczacze usuwają szkodliwe cząsteczki PM2.5 i PM10 (warto nadmienić, że według Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska – dobowy dopuszczalny poziom pyłu jest przekraczany zarówno na obszarach dużych miast i aglomeracji, jak i w mniejszych miastach, a nawet na obszarach wiejskich). Jednak walka ze smogiem to nie jedyny powód, aby rozważyć wyposażenie domu alergika w oczyszczacz powietrza, gdyż pozwala on znacząco ograniczyć ilość kurzu, bakterii, pleśni, roztoczy, sierści, a także, dymu i formaldehydów. A przecież zredukowane substancji wywołujących alergie, to realna ulga.

Czytaj więcej

Aby oczyszczacz powietrza faktycznie przyczynił się do ograniczenia alergenów w domu, trzeba pamiętać o regularnej wymianie filtrów. Producenci radzą, aby wymieniać je co najmniej co 6 miesięcy, jednak w dużej mierze jest to uzależnione od miejsca zamieszkania czy częstotliwości użytkowania urządzenia (w regionach, w których zanieczyszczenie powietrza jest dużym problemem – trzeba to robić częściej). Czym kierować się przy wyborze produktu, aby alergik poczuł się lepiej? - Jeśli oczyszczacz kupujemy do mieszkania, w którym przebywa alergik, to zwróćmy uwagę na zastosowane filtry powietrza. Warto wybierać te, które oprócz wysokiej jakości filtra HEPA, mają również inne rozwiązania (takie jak filtr plazmowy elektrostatyczny, aktywny ozon czy lampę UV). Tego typu produkty – jak np. Cristal Air Pro z 8-stopniowym systemem filtracji – nie tylko ograniczą liczbę substancji alergizujących, ale również pomogą chronić przed smogiem, gdyż usuwają aż 99,97 proc. zanieczyszczeń z powietrza – mówi Marta Matuszak z firmy Goclever.

Jak i czym sprzątać?

Tam, gdzie mieszkają alergicy, dobrze jest sprzątać przynajmniej 2-3 razy w tygodniu, bo dzięki temu ograniczmy ilość substancji uczulających. Ważne jest, aby ograniczyć liczbę mebli z otwartymi półkami i bibelotów na nich stojących, bo zbierają kurz. W trakcie wycierania kurzu, warto natomiast używać specjalnej ściereczki lub zwykłej, ale z dodatkiem płynu antystatycznego, gdyż zmniejszy to osiadanie kurzu na meblach. Przy tej czynności, pamiętajmy też o wietrzeniu mieszkania oraz – gdy to możliwe – o tym, aby alergika nie było w domu podczas sprzątania.

W domu alergika należy ograniczyć liczbę wykorzystywanych detergentów. Pozwoli to zredukować niekorzystny wpływ (np. na kondycję skóry czy dróg oddechowych) substancji chemicznych występujących w tych środkach. Na rynku jest coraz więcej ekologicznych preparatów, które są przyjazne dla organizmu i niemal równie skuteczne, co tradycyjne rozwiązania. Warto też uważniej przyjrzeć się sposobom, pozwalającym naszym babciom utrzymać dom w czystości. W tej roli można wykorzystać m.in. ocet, sodę oczyszczoną, boraks, mydło roślinne, kwasek cytrynowy/cytrynę czy sól. Przykładowo, uniwersalny płyn do mycia kuchni czy łazienki zrobimy wykorzystując 1 łyżeczkę szarego mydła, 1 łyżeczkę boraksu, 2 łyżek octu, 2 szklanek gorącej wody, 3 kropel olejku z drzewa herbacianego i mieszanki ekstraktów: ¼ łyżeczki eukaliptusowego i ¼ łyżeczki lawendowego. Inne przepisy na naturalne środki bez problemu odnajdziecie w internecie.

Innym, ciekawym rozwiązaniem, które w dodatku nie wymaga dodatkowej pracy, jest zastosowanie urządzeń parowych. Tego typu produkty wykorzystują parę wodną pod ciśnieniem (podgrzewają wodę do 90-100°C), dlatego skutecznie usuwają zabrudzenia i nie wymagają stosowania tradycyjnych detergentów. Urządzenia parowe mają właściwości dezynfekujące – wysoka temperatura sprzyja pozbywaniu się roztoczy, grzybów i bakterii. Co więcej, para pomaga wiązać kurz, który dzięki temu nie wzbija się w powietrze i nie podrażnia alergików. Dodatkową zaletą tego typu produktów jest ich szerokie zastosowanie, co znacznie ogranicza liczbę narzędzi niezbędnych do utrzymania czystości w domu. Mopy parowe – takie jak Multi od Homekraft – mogą być używane do wielu różnych powierzchni, gdyż zazwyczaj mają specjalistyczne nakładki (m.in. do mycia szyb, armatury łazienkowej, fug w kafelkach, usuwania uporczywego tłuszczu z piekarnika, płyty grzewczej czy grilla, a nawet do prostowania zagnieceń na ubraniach).