Co to jest alergia?

Alergia zaczyna się od atopii, czyli wrodzonej podatności na uczulenia. Atopia z kolei zazwyczaj jest skłonnością do nadmiernego wytwarzania przeciwciał IgE. Produkcja przeciwciał powoduje w konsekwencji chorobę alergiczną, którą wszyscy nazywamy alergią. Najczęstsze objawy choroby alergicznej to katar, kichanie i problemy skórne. Czyli system odpornościowy zachowuje się tak jakby napotkał wroga, jakim są bakterie czy wirusy i powoduje, że chorujemy. Paradoks alergii polega jednak na tym, że chorujemy bez sensu, bo własny organizm broni nas przed kompletnie nieszkodliwymi czynnikami. Dlatego choroby alergiczne poza tym że są uciążliwe, są bardzo frustrujące.

Na czym polega reakcja alergiczna?

Rozpoczyna się od kontaktu z alergenem – wdychamy go, jemy lub dotykamy. Natychmiast reaguje nasz system odpornościowy, a konkretnie przeciwciała IgE (immunoglobiny typu E), które łączą się z bazofilami. Te z kolei wydzielają histaminy. Zapewne słyszeliście, że w objawach alergii podaje się leki przeciwhistaminowe. To właśnie dlatego, żeby histamina nie inicjowała stanu zapalnego, który jest ostatnim elementem łańcucha wywołanego przez alergen.

To właśnie ten niesłusznie wywołany przez nasz organizm stan zapalny jest chorobą alergiczną. Histamina pobudzając receptory może wywoływać takie reakcje jak skurcz oskrzeli, katar, obrzęki, ból, swędzenie, nadmierne wydzielanie soków żołądkowych, czy w skrajnych przypadkach niebezpieczny dla życia wstrząs anafilaktyczny (spadek ciśnienia połączony z przyspieszeniem akcji serca).

Przy czym niezbędna ilość, czy też stężenie czynnika wywołującego alergię jest sprawą indywidualną. Są osoby, które w czasie pylenia traw odczuwają ulgę po wejściu do zamkniętego pomieszczenia, a niektórzy będą cierpieć dalej, bo pyłki zostały we włosach i na ubraniu. 

Przeciwciała IgE nie są podwyższone u wszystkich alergików (lecz u około 85%) i odwrotnie – nie zawsze podwyższone IgE świadczą o alergii. Ten mechanizm odpornościowy jest potrzebny i stworzony przede wszystkim do walki z pasożytami, ale u alergików działa po prostu nieprawidłowo. Stąd teorie tłumaczące alergię jako wynik wyjałowienia organizmu i sterylności otoczenia – przeciwciała nie mają szkodliwych czynników do zneutralizowania (na przykład pasożytów), więc zaczynają walczyć z czymkolwiek.

Dlaczego jestem alergikiem?

Czynniki sprzyjające zostaniu alergikiem:

- skłonność do alergii jest dziedziczna i znacznie wzrasta, gdy oboje rodziców jest alergikami (40-80% szans),
- postępująca chemizacja środowiska i życia codziennego, zanieczyszczenie powietrza oraz wody,
- styl życia – w tym nadmierna sterylność skutkująca zmniejszeniem ilości bakterii, wirusów i grzybów w naszym otoczeniu.

Warto wiedzieć, że uczulić można się w każdym wieku, a sprzyja temu najprawdopodobniej zmiana sposobu życia i nawyków. Ciekawe jest również, że można być uczulonym na kombinację czynników - występuje wtedy alergia krzyżowa.

Po co mi katar alergiczny?

Niestety katar alergiczny jest kompletnie nieracjonalną reakcją obronną organizmu. Zazwyczaj jest to odpowiedź na wdychane alergeny i katar zatykający nos tylko ułatwia wnikanie przez gardło jeszcze większej ilości czynników uczulających. Tak więc kataru alergicznego warto się jak najszybciej pozbyć aby nie utrudniał nam życia.
Wśród powszechnie dostępnych specyfików są tabletki, krople oraz modne ostatnimi czasy spraye na bazie wody morskiej. W tabletkach główną substancją czynną jest pseudoefedryna. Zawiera ją większość reklamowanych preparatów. Ten składnik zmniejsza obrzęk błony śluzowej nosa, udrażniając go. Niestety poza szeregiem przeciwwskazań do stosowania (nadciśnienie tętnicze krwi, choroba wrzodowa, niewydolność krążenia), tabletki te nadmiernie wysuszają błonę śluzową nosa, przynosząc jednocześnie ulgę i uczucie suchości. Mogą również doprowadzić do uzależnienia. Krople zawierają głównie ksylometazolinę lub oxymetazolinę, które obkurczają naczynia, wysuszając przy tym śluzówkę. Stosowanie kropli również może powodować uzależnienia, a do tego sposób aplikowania nie należy do najbardziej wygodnych. Alternatywą mogą okazać się spraye do nosa mówi technik farmacji Joanna Król. Na co należy zwrócić uwagę, podejmując decyzję o wyborze sprayu do nosa? Najlepiej aby nie posiadał konserwantów, a zawierał substancję wiążącą wilgoć i tworzącą warstwę ochronną na śluzówce – hipromelozę i środek łagodzący z grupy panthenoli (czyli witamin B) oraz stężenie wyższe od izotonicznego. Najczęściej polecanymi roztworami hipertonicznymi wody morskiej z dodatkami istotnymi dla błony śluzowej nosa, a zarazem sprawdzonymi są: Aspecton Spray, Hysan i Physiomer.