Podstępne alergie krzyżowe. Które uczulenia mogą się przecinać?

| Aktualizacja:

Alergie mogą dokuczyć osobom uczulonym szczególnie latem, nie tylko ze względu na duże stężenie pyłków roślin. W wakacje częściej podróżujemy, jesteśmy więc także bardziej narażeni na „niespodzianki” w naszym pożywieniu i otoczeniu.

wróć do artykułu
  • ~Agnesia
    (2017-08-07 09:40)
    Nie dajcie się nabrać na odczulanie podjęzykowe. Leki są bardzo drogie a efekty słabe. Stosowałam Oralair przez praktycznie 3 sezony (alergolog zrobiła jeden test przed odczulaniem, później nie było żadnych testów, badań, doktór nie chciała ze mną rozmawiać dopóki się nie zgodziłam na te drogie odczulanie). Po odstawieniu leków i Pani alergolog okazała się, że jest gorzej niż było - nigdy nie cierpiałam aż tak jak po odczulaniu podjęzykowym. Próbuje wyciszyć alergię dietą niskowęglowodanową (widzę zadowalające rezultaty po eliminacji zbóż, cukrów itp) - protokół autoimmunologiczny może nie jest prostą sprawą ale fajnie zobaczyć pozytywne efekty a nie 2400 zł na sezon (może być drożej) i zaostrzenie objawów. Dodatkowa zaleta diety - ponad 10 kg w dół.
  • ~Andrzek
    (2017-08-02 07:47)
    tak samo i mnie Allertec zawsze ratuje w okresie czerwiec/lipiec/sierpien, u mnie wtedy jest najgorzej
  • ~LidkaS
    (2017-07-31 12:46)
    O, haha, ja też ostatnio sięgnęłam po allertec, co prawda na początku nie byłam jakoś mega przekonana bo zazwyczaj stosuję się do zasady, że prawdziwy lek to jest na receptę, ale bardzo fajnie się sprawdza. ja tam jestem zadowolona, bo nos nie odpada, ale nie mam ochoty non stop spać.
  • ~kingaaa
    (2017-07-03 11:18)
    fajnie, że allertec jest dostępny bez recepty, ja zawsze go używam jak tylko zobaczę pierwsze objawy alergii w czerwcu ;)
  • ~wiolka
    (2017-06-16 09:02)
    Można dużo dobrej klasy polskich inhalatorów znaleźć w sprzedaży teraz. Ja kupowałam w tamtym roku automat Alergia STOP od Sanity. Działa cały czas, nie miałam jakiś awarii póki co. Pracuje tak samo szybko jak na początku, także widać, że się nic póki co nie zużywa jakoś specjalnie. Łatwo można sobie dograć oddech do pracy urządzenia, nawet córka sobie z tym w miarę swobodnie radzi.
  • ~kinia
    (2017-05-31 21:22)
    Ależ ja nie narzekam na obecnego, zarówno mną jak i moją rodziną zajmują się świetnie. Nie widzę problemu w zakrapianiu oczu tymi kroplami i braniu tabletek, nie jest to ani drogie, ani uciążliwe, a odczulanie nie wchodzi u mnie w grę.
  • ~Hirek
    (2017-05-19 12:49)
    to może zmień alergologa. ja chodzę do art clinic w poznaniu. mają świetnych specjalistów. na pewno ci pomogą
  • ~beata
    (2017-05-18 09:48)
    Ja jestem zadowolona z inhalatora Alergia STOP. Przede wszystkim jest cichy i uwierzcie mi że jest to jest najważniejszy parametr na jaki warto patrzeć przy zakupie takiego sprzętu. Kompresory w niektórych modelach potrafić być tak głośne, że człowiek zwyczajnie nie jest w stanie przy tym wysiedzieć, ewentualnie cały zabieg kończy się ogromnym bólem głowy. Moja bratowa miała taki hałaśliwy inhalator chociażby.
  • ~kinia
    (2017-05-15 22:35)
    No ja mam tabletki od alergologa, fakt pomagają, ale zdarzają się takie dni, że oczy mam jak królik ;) Wtedy się ratuję kroplami hialeye. Dość szybko pomagają, więc nie jest to dla mnie jakoś bardzo uciążliwe. 2-3 razy dziennie je stosuję i to wystarcza.
  • ~ktosia
    (2017-03-29 11:56)
    U mnie to niezmiennie kosmetyczka wypełniona chusteczkami higienicznymi, tabletkami przeciwalergicznymi i buteleczkami czerwonego Starazolinu. Bez tego ani rusz w okresie najintensywniejszych pyleń ;)
  • ~Paula
    (2016-03-03 17:08)
    Teraz można rozwiązać każdy problem, objawy alergii można bardzo skutecznie eliminować za pomocą inhalacji. Do tego inhalacje są pomocne w przeziębieniach czy innych problemach układu oddechowego. Sama korzystam z inhalatora pro sanity, mogę go polecić, bo ma bardzo nowoczesne funkcje, można zmieniać wielkość cząsteczki mgiełki i docierać do różnych obszarów układu oddechowego.
  • ~mama
    (2015-05-15 11:42)
    Tak naprawdę, to osoby z pyłkowicą mają bardzo niewielki zakres bezpiecznych produktów do spożywania. Czym zastąpić dziecku owoce i warzywa, które są niezbędne w codziennej diecie? Aktualnie eliminujemy z córką wszystkie niebezpieczne smakołyki. Popadam w paranoję, ponieważ nie wiem, czy będzie mogła zjeść taki, czy inny owoc. Np. dostałam wykres od lekarza z alergenami reagującymi krzyżowo, na którym nie ma np arbuza, a w internecie czytam, że osoby uczulone na pyłki traw nie mogą go jeść... Załamuję ręce. Aktualnie córka je tylko rabarbar (wiem, że to warzywo, ale traktujemy je jako owoc), bo malinki, borówki, jagody są jeszcze zbyt drogie, chociaż i tak mam obawy przed pierwszym podaniem. Natomiast znalezienie czegokolwiek bez "śladowych ilość orzeszków ziemnych, innych orzechów, soi" itp graniczy z cudem!!! Tylko położyć się i czekać nie wiadomo na co...
  • ~KrychaRR
    (2015-04-30 05:20)
    Alergie krzyżowe mogą być niebezpieczne. Jako osoba uczulona na brzozę wiedziałam, że muszę uważać na jabłka, ale kiedyś w restauracji trafił się w mojej kolacji chyba jakiś dodatek surowego jabłka o którym kelnerka nie wiedziała (pytałam o skład zamawianego dania) i już po kilku kęsach pojawiło się mrowienie i obrzęk języka, warg i dziąseł. Okropne uczucie, niestety mam predyspozycje do tak silnych reakcji alergicznych. Dlatego dla uczuleniowców polecam stronkę http://www.odetchnijspokojnie.pl/reakcje-krzyzowe-pomiedzy-alergenami/ warto wiedzieć co z czym reaguje. A ja po tym "wypadku" dokładniej się przebadałam i mam przepisaną strzykawkę z adrenaliną, bo okazało się że dodatkowo jestem uczulona na jad pszczół.

Może zainteresować Cię też: