• ~Marek
    (2015-06-04 17:30)
    w 2007 roku moje ex zona strzelila sobie dziecko z sasiadem.a mnie przy okazji po porozu. wyprowadzilem sie i od choroby psychicznej a zapewne zawalu tez uratowal mnie alkochol przez 4 miesiace nie trzezwialem. POMOGLO. inaczej bym sie wykonczyl.pilem palilem i jakos najgorszy okres przetrwalem. potem rozwod bezproblemowy i teraz zastanawiam sie czy aby "szwagrowi" jakies falszki nie wyslac ze mnie uwolnil od tego babska imialem mozliwosc rozpoczecia nowego zycia o ktorym bym nie wiedzial gdyby nie on.
  • ~wóda uodparnia
    (2015-06-04 18:26)
    W ostatnim w okresie grypowym luty/marzec w ośrodku zdrowia kolejki. Za to menele spod sklepu stali w deszczu, w śniegu od rana i kombinowali forsę na wódę. żaden nie miał grypy czy przeziębienia. i tak całą zimę.
  • ~spostrzegawczy
    (2012-08-20 10:08)
    Zauważyłem, że przeciętny Włoch wypija pół litra wina dziennie. Przeciętny Niemiec wypija 3 piwa dziennie.
  • ~covalsky
    (2012-08-20 08:10)
    No, tak mnie to "rąbło", że musiałem strzelić lufę.
    Pomogło
  • ~spostrzegawczy
    (2012-12-16 14:27)
    @ spostrzegawczy: ja ten nick używam od 2009 roku, a Ty?
  • ~iron
    (2015-06-15 10:55)
    Mnie tam whisky zawsze wzmocni. Zimą grantsik z herbatką, latem z lodem ;) Jak widać o kązdej porze roku się sprawdzi :) a że pić trzeba umić, to już inna sprawa, w nadmiarze wszystko szkodzi.
  • ~georg
    (2015-06-05 21:42)
    Ja tam lubie sobie wypić wieczorem po pracy lub w weekend szklaneczkę dobrego whisky. Ostatnio zasmakował mi Grants. Jak to mówią nie drogi a naprawdę dobry :-) Na drugi dzień człowiek lepiej się czuje niz po wódce a przyjemność z picia wieksza :D
  • ~alko
    (2015-06-04 22:41)
    jak to nie pomaga a whisky moja zono? gdyby jej nie bylo facet by popelnic samobojstwo i nie nagral tej piosenki
  • ~do ~Zuzia K.2015-06-04 12:33
    (2015-06-04 18:00)
    A może to nie alkohol, a powiedzenie, że złego diabli nie biorą? Jakimś dziwnym trafem największe szuje piją, palą i żyją ponad 80 a nawet 90 lat.
  • ~Zuzia K.
    (2015-06-04 12:33)
    Winston Churchill zmarł w wieku 90 lat. Codziennie wypijał sporą szklaneczkę czerwonego Johnny Walkera. Nie szkodził mu ani alkohol, ani władza. Bo alkohol i władza są tylko dla ludzi mądrych (innym szkodzą) - to stara maksyma, która zawsze się sprawdza.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.