Takie rozwiązania zawiera przygotowany przez resorty sprawiedliwości i zdrowia projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego.

To legislacyjna odpowiedź m.in. na ujawnione przez DGP w lutym 2018 r. nieprawidłowości, które wystąpiły w województwie lubuskim – mówi wiceminister sprawiedliwości prof. Marcin Warchoł.

Chodzi o sytuację, w której ok. 400 osób otrzymało szczepionki przeznaczone do utylizacji. Przez wiele godzin nie były one właściwie chłodzone. Wojewódzki inspektor farmaceutyczny nakazał ich utylizację. Mimo to w kilkunastu przychodniach podjęto decyzję o podaniu ich pacjentom.

Po ujawnieniu sprawy przez DGP prokurator generalny Zbigniew Ziobro zlecił „pilne wszczęcie śledztwa”. Kwalifikacja prawna: narażenie ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sęk w tym, że w opisanej przez nas sprawie najprawdopodobniej nikt nie ucierpiał.

Nie chodzi o to, by ktoś umarł. Państwo musi reagować na przedpolu, wyłapywać niebezpieczne sytuacje i chronić obywateli zanim dojdzie do realnego zagrożenia życia lub zdrowia – przekonuje Marcin Warchoł.

Stąd pomysł, by karać już za niewłaściwe przechowywanie szczepionek. Będzie ono przestępstwem tylko w razie umyślnego działania.

Nie chcemy karać kogoś, komu zepsuje się lodówka. Chodzi o sytuacje, gdy po zepsuciu się chłodziarki kierownik placówki lub osoba odpowiedzialna będą nadal przechowywali lek w celu jego podania – wskazuje minister Warchoł.