W indyjskim stanie Kerala trwa odławianie nietoperzy owocożernych, które są nosicielami wirusa Nipah. Inspektorzy sanitarni sprawdzają studnie i jaskinie, w których nietoperze chronią się przed słońcem - i za pomocą rozpościeranych siatek chwytają pojedyncze osobniki. Chodzi o sprawdzenie, czy roznoszą chorobotwórczy zarazek, a przy okazji ustalenie, gdzie znajduje się jego ognisko.

Wirus Nipah powoduje u ludzi bardzo niebezpieczne, połączone ze śpiączką i gorączką wysoce śmiertelne zapalenie mózgu. W ostatnim czasie w Indiach na tę chorobę zmarło dziesięć osób. Niewykluczone, że zarażonych będzie przybywać.

Pierwszą epidemię Nipah odnotowano 20 lat temu w Malezji. Początkowo sądzono, że jest tak zwane japońskie wirusowe zapalenie mózgu przenoszone przez ukłucia komarów. Potem okazało się, że chodzi o zupełnie inny wirus. Nipah przenosi się na ludzi wskutek kontaktu z wydzielinami i odchodami zarażonych nietoperzy lub świń, stwierdzono bowiem, że wirus atakuje również świnie. Przebieg tej choroby u świń jest jednak łagodniejszy. Lekarze zaobserwowali również przenoszenie się Nipah z człowieka na człowieka.