"Wielka mi pani magister". Świat polskich pielęgniarek to plotki, poniżanie, wreszcie molestowanie seksualne

| Aktualizacja:

Pielęgniarki coraz częściej padają ofiarami mobbingu. Ale rzadko chcą o tym opowiadać. Wolą zacisnąć zęby, a być może uda się przeczekać najgorsze.

wróć do artykułu
  • ~m-53
    (2018-04-08 11:31)
    kobiety kobietom zgotowały ten los.
  • ~Clerk
    (2018-04-08 12:27)
    Bo jak się z pielęgniarstwa, kosmetologii, dietetyki, bezpieczeństwa narodowego, mediów i komunikacji społecznej i dziesiątek innych robi studia wyższe, to potem tak jest.
  • ~AutorA
    (2018-04-08 13:02)
    Babiniec, duzo plotek, okres, uderzenia gorąca i przekwitanie. Powodzenia
  • ~Rafał
    (2018-04-08 13:10)
    To normalne. W większości prac młodzi wykonuja najgorszą robotę. Natomiast jestem pełen podziwu dla pracy pielęgniarek. Powinny zarabiac przynajmniej o 50% wiecej.
  • ~Niewolnik
    (2018-04-08 14:38)
    To prawda niestety . Dziewczyny nigdy nie decydujecie się na ten zawód bo to ciągłe poniżanie . Same zdacie się na katorgę . Nic się nie zgadza z wyobrażeniami o tym zawodzie a realem. W skrócie to niewolnictwo . A jak się poskarżysz to powiedzą , że jesteś wypalona. Takie życie eh do d....
  • ~Edi
    (2018-04-08 14:42)
    Starsze panie oddzialowe przesunac do przychodni .a mlode wyksztalcone ppowinny sie zajac oddzialem! Tym starszym juz nic sie nie chce.wysluguja sie i dokuczaja.a traca pacjenci!
  • ~Pacjentka
    (2018-04-08 14:58)
    A gdzie w tym wszystkim pacjent ??Szczególnie ten ciężko chory ?? Pielęgniarka jak sama nazwa wskazuje jest od pielęgnacji,a od leczenia lekarz .Niestety panie mgr są ponadto.Kiedyś na oddz.szpitalnych były salowe,które pomagały w pielęgnacji chorych.Teraz firmy sprzątające zajmują się jedynie sprzątaniem,A ciężko chory musi sam się umyć i nakarmić,A jak tego nie potrafi,to jest głodny i brudny.
  • ~wieloszczet
    (2018-04-08 15:05)
    Tak to jest tam, gdzie zamiast związku zawodowego o polepszanie sytuacji pracowników zabiegają "wszyscy". nie ma odpowiedzialnych, a dyscyplina w tym zawodzie musi być, biurokracja musi, a wynagrodzenia zawsze będą zbyt małe. od dawna wiadomo, że organizacja lecznictwa w RP jest przywleczona z z czasów rozbiorowych i armijnie pojmowana dyscyplina jest dla niewolników, a dzisiejsze przepisy Prawa Pracy nie są egzekwowane "i co mi Pan zrobisz?". tylko PRYWATYZACJA z ew. zachowaniem finansowania części usług przez Rząd, konkurencja między ośrodkami, może spowodować zmiany korzystne dla Pacjenta i...wszystkich, którzy zechcą z tego żyć. póki co brakuje w aptekach witamin, zaniżono ceny tych produkowanych porządnie, więc są wywożone. bbrrrr...
  • ~Wbb
    (2018-04-08 16:19)
    Molestowanie czy same niektóre właza w rozporek lekarzom, pamiętam jak znajoma powiedziała gdzie jest pielęgniarka żeby mieć dobrze to trzeba się nastawić mąż i tak się nie dowie , później się dziwić ile pan są same lub są rozwodkami , sam byłem świadkiem jak mój ojciec zachorował i zawiezlismy go do szpitala, nie było lekarza szukali go, były drzwi obok a tam byli w trakcie lekarz z siostrzyczka i jeszcze był oburzony bo mu przerwalismy, i mało nie dostał po pysku
  • ~Anestetyczka
    (2018-04-08 16:31)
    W artykule jest błąd, lekarz nie jest żadnym przełożonym pielęgniarki, jest nim pielęgniarka na naczelna, a pośrednio pielęgniarka oddziałowa. Pielęgniarka, lekarz, psycholod, czy też fizjoterapeuta są zespołem terapeutycznym i każdy z nich ma swoją pracę, nikt nie jest ani wyżej, ani niżej :) Jak już piszecie artykuł, to nie wprowadzajcie ludzi w błąd, bo stad bierze się stereotyp i ludzkie myślenie, że lekarz jest szefem pielęgniarki. A jest to bzdura.
  • ~Jedt
    (2018-04-08 16:54)
  • ~Graza
    (2018-04-08 17:08)
    Dajmy młodym pracować .Jestem pielęgniarką z 38 stażem pracuje z młodymi i nie przeszkadza mi ze one rządzą. Ja mam praktykę i zawsze służę pomocą ale one mają świeżą wiedzę znają języki. Mogą wiele dobrego zrobić więc nie przeszkadzajmy tylko pomagajmy młodym. Dobra atmosfera w pracy ważna dla starych i mlodych
  • ~Jamnik
    (2018-04-08 17:15)
    Po studiach zaczęłam pracę w szpitalu, równocześnie zaczynając kursy a później specjalizację. Oddziałowa wiedziała, że będę potrzebowała pomocy. Spośród personelu wybrała mnie i jeszcze jedną "młoda". Robiłyśmy wszystko- pracę za zastępcę oddziałowej, procedury, aptekę, woziliśmy dzieci oddziałowej do szkół ( w pewnym momencie miałam w samochodzie nawet fotelik dziecięcy, podczas gdy sama dzieci nie posiadam), z resztą oddzialową również (sytuacja gdy poprosiła żeby ją wysadzić przed brama wjazdowa do szpitala by nikt nie widzal że z nami jeździ)... Wszystko by się toczyłoe gdyby oddzialowa nie rozpoczęła studiów doktoranckim, wieczne pytania o pomoc - i stanęło- jedna pisała wstęp, a druga prowadziła badania do doktoratu. Oddziałowa zaczęła wykorzystywać coraz bardziej. Pisaliśmy jej artykuły - wciskała kit , że nas dopisze po czym byłyśmy na ostatnich pozycjach(jako 5-6autor), a ona nam wspierała, że są one równoznaczne z pierwszym autorem. Zabrała nasze prace licencjackie i magisterskie kazała przerobić i podpisywała się pod artykułami(szytem było jak odkryliśmy, że pisała artykuł o mobbingu) Perfekcjonistką w kwestii manipulacji. Na nockach pisaliśmy jej pracę, a ona kazała mówić, że piszemy swoje... I moi drodzy można mówić że same się na to godziliśmy - owszem... Tylko łatwo się wszystkim mówi jeśli ktoś w życiu w podobnych sytuacjach nie był. Oddziałowa- wysoka pozycja w szpitalu, wpływowa, mąż lekarz, a my... Szare myszki, młode które boją się odezwać... i sytuacja trwa do dziś... Mobbing jest na porządku dziennym.
  • ~medyk
    (2018-04-08 18:20)
    Przykre ale Pani Drobińskiej jak zwykle się coś pomieszało. Pielęgniarka zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego, to cyt. "pracownik służby zdrowia uprawniony do pielęgnowania chorych i do wykonywania prostszych zabiegów leczniczych". Zabiegiem pielęgnacyjnym jest również również toaleta, zmiana pampersa itp. W tym droga Pani Drobińska wylanie moczu! A nawet udział w procesie diagnostycznym polegający na przewiezieniu pacjenta do pracowni diagnostyki! Odnoszę nieodparte wrażenie, że panie obecnie kończące studia mają zupełnie wypaczone pojęcie na temat tego zawodu. Pacjentowi pampersa nie zmienią, bo przecież uwłacza to magistrowi. Basenu z moczem nie odniosą, bo przecież nie po to studia kończyły. Chciałyby niemalże poprawiać lekarza. Tym czasem w procesie diagnostyczno-terapeutycznym każdy zawód medyczny ma ściśle określone pole działania. Tak jak diagnosta laboratoryjny ma zająć się diagnostyką, tak jak technik elektroradiologii wykonywaniem zdjęć RTG, tak też pielęgniarka ma zająć się PIELĘGNACJĄ! A to nie jest równoznaczne z leczeniem, co zarezerwowane jest wyłącznie dla lekarzy w tym kraju. Zatem przykro mi drogie Panie pielęgniarki, szanuję Wasz zawód jako pielęgniarek zajmujących się pielęgnacją. Jeśli chcecie leczyć, zapraszam do ukończenia jednolitych sześcioletnich studiów magisterskich na kierunku lekarskim. Póki skończyłyście pielęgniarstwo, to żaden magister, żaden doktorat nie zmieni charakteru Waszej pracy. I nie ma tutaj powodów do obrażania się, burmuszenia, czy zadzierania główki pod sam sufit. A co do pielęgniarek po liceum medycznym lub studium? Przykre ale praca z nimi jest o niebo lepsza. Nie są wbite w chore ambicje, nie mają spaczonego pojęcia na temat wykonywanego zawodu.
  • ~Anne
    (2018-04-08 18:27)
    Szanujmy się Panie. Nie zazdrośćmy innym. Uczmy się. Pielęgniarstwo to piękny zawód. Czasy niewolnictwa minęły. Mamy perspektywy. Nie musimy pracować w Polsce. Świat stoi przed nami otworem. Nie dzielmy się na lepsze i gorsze. Bądźmy mądre. Trzymajcie się dziewczyny i chłopaki😁
  • ~Kolega
    (2018-04-08 18:57)
    Porażka moja kolegą mi mopowiadal jego żona nie pracuje już 3 lata w zawodzie właśnie z tego powodu jak by dawala dup.... To by pracował ale po co dawać dup... za 1700zl netto to lepiej stanąć na ulicy i więcej się zarobi al lekarz przyjdzie na dyżur nocny za 1.500zl i zamyka się na klucz i nie daj boże co obudzić jedną wielką patologia po co ta pielęgniarka ma się uczyć i studiować jak kasjerka w markecie więcej zarobi i nie musi robić na noc i w święta
  • ~Tom..
    (2018-04-08 20:02)
    Prawda jest taka że te młode też będą stare . NYGUSY MYŚLĄ ŻE JAK LICENCJAT ZROBIĄ LUB MAGISTRA TO BĘDĄ ZA DOKTOREM CHODZIĆ I KAWKĘ PIĆ. DO ROBOTY
  • ~Jolka
    (2018-04-08 22:35)
    Jestem pielęgniarką wykształconą z powołania .Kocham swoją pracę,ludzi i bardzo chcę im pomagać.Bardzo ale to bardzo mi przykro stwierdzić że tak faktycznie wygląda rzeczywistość. Jesteśmy często poniżane przez pacjentów,rodziny,lekarzy,przełożonych ot tak,dla zasady.Koleżanki również nie zawsze traktują się jak współpracownice ale jak wojowniczki na ringu.Pieniędzy nadal mamy mało,ciągle czymś straszą,praca na okrągło,braki personalne.Praca staje się powoli nie do uniesienia.Nie dziwmy się że ten zawód zanika.
  • ~lolo
    (2018-04-08 22:40)
    Do pracy do Niemiec i tyle w temacie.
  • ~Pacjent
    (2018-04-09 06:11)
    Jakbym słyszał o szpitalu w Wodzisławiu śląskim

Może zainteresować Cię też: