"Wielka mi pani magister". Świat polskich pielęgniarek to plotki, poniżanie, wreszcie molestowanie seksualne

| Aktualizacja:

Pielęgniarki coraz częściej padają ofiarami mobbingu. Ale rzadko chcą o tym opowiadać. Wolą zacisnąć zęby, a być może uda się przeczekać najgorsze.

wróć do artykułu
  • ~Filip
    (2018-04-13 07:18)
    Za to świat niemieckich pielęgniarek to raj na ziemi.
  • ~buc
    (2018-04-13 07:05)
    wyksztalcenie nie oznacza iz czlowiek posiada mniej lub wiecej empati,tak niezbednej dla zawodu a raczej powolania -pielegniarki.dla chorego bardzo czesto ta empatia jest wazniejsza od magisterskiego wyksztalcenia medycznego.od fachowej roboty jest lekarz.mobing,frakcje,kliki sa obecne w kazdym zawodzie ,nawet w tm swietym od watykanu poczynajac.takie sa ludzkie geny a obecnie w naszym kraju te negatywne maja doskonale warunki rozwojowe.los czlowieka.
  • ~byla pielegniarka
    (2018-04-11 19:09)
    Trzeba wziac przyklad z angielskich szpitali,Tam sa pomoce pielegniarskie po kursach ktorych obowiazkiem sa prace pomocnicze,pomiary cisnienia ,temperatury,toaleta pacjenta ,pomoc przy posilkach.Nastepna grupa to piel dyplomowane-one podaja leki,robia zastrzyki podlanczaja kroplowki i wykonuja obowiazki pielegnacyjne przy pacjencie,asystuja przy zabiegach.ostatnia grupa sa piel specjalistyczne.Sa traktowane prawie na rowni z lekarzem,w lzejszych przypadkach stawiaja diagnoze,wypisuja recepty itp.Praca lekarza jest bardzo droga i tam gdzie nie jest to niezbedne to wlasnie piel specjalistyczna prowadzi caly proces leczenia.Jako przyklad moge podac prace poloznej gdzie pacjentka przez cala ciaze jest prowadzona przez piel i o ile nie wystapia jakies powiklania to nawet przy porodzie lekarza na oczy nie widzi. Reasumujac -przywrocic licea medyczne jako personel pomocniczy 2-licencjat +dyplom piel 3 .mag pielegniarstwa i piel specjalistyczne.Kazda z tych grup moze miec zakres obowiazkow ktory nie bedzie ze soba kolidowal a moze sie doskonale uzupelniac a roznice w zarobkach beda zalezaly od poziomu wyksztalcenia.
  • ~Szambi
    (2018-04-11 10:56)
    Tylko głupia młoda dziewczyna chce zostać pielęgniarka i wycierać zulom dup...y
  • ~licz.kam.
    (2018-04-11 09:08)
    To co słyszę o traktowaniu pielęgniiarek w szpitalach jest straszne. O tym że młodzi lekarze tylko patrzą by im dać łapówkę pomimo iż bardzo mało umieją to wie każdy kto był w szpitalu. Przeraża mnie mobbing i wykorzystywanie seksualne. Chłop to coś ochydnego. Panie nie dajcie się , ośmieszajcie ich, wytykajcie takich palcami ,nagrywajcie , piszcie gdzie się tylko da, opowiadajcie wszystkim dookoła. To nasienie trzeba tępić a zwłaszcza tych którym się bardzo chce. Drzwi są od tego.
  • ~kk
    (2018-04-10 15:57)
    Pielęgniarki wcale nie zarabiają źle na tle innych zawodów. W Polsce po prostu wszyscy źle zarabiają i mają złe warunki pracy.
  • ~xyz
    (2018-04-10 13:59)
    Po prostu wyjechać tam, gdzie będzie szanowana. No i godziwy zarobek. Pielęgniarstwo, to ciężki i niedoceniony zawód po likwidacji salowych. A pacjęci będą sami musieli sobie radzić. Takie jest życie w Polsce.
  • ~babcia
    (2018-04-10 10:39)
    Przeciez to typowe polskie "folwarczne" traktowanie pracownika. Nic dziwnego, ze dotyczy takze pielegniarek. Ale tym mozna specjalnie wspolczuc. Szkoda kobiet.
  • ~smutny
    (2018-04-10 08:03)
    Wszyscy ciężko pracują , nauczyciele pielęgniarki urzędnicy wojskowi . Osobliwie oni wszyscy nędznie zarabiają , szczególnie nauczyciele za 18 godzin tygodniowo i pół roku wolnego . Dochód 40 tys na koncie to przecież nędza . O trosce o chorych nie ma co mówić bo coś takiego nie istnieje . Najgorsze są podstarzałe pigóły, leniwe i podłe .
  • ~Justyna
    (2018-04-09 19:21)
    To jest prawda,sama po 28 latach odeszłam z tego zawodu i nie chcę miec więcej nic wspólnego z takim środowiskiem gdzie nie szanuje się koleżanki czy kolegi z którym pracujemy!Daltego jest tak żle i tak mało osób decyduje się na ten zawód.Do tego żałośnie niskie płace o odpowiedzialnośc za pacjenta i resztę oddziału ogromna-jak zdarzy się cokolwiek złego nie pociąga się do odpowiedzialności oddziałowej lecz pielęgniarkę dyżurną....????Dlaczego????W tym kraju bowiem wszystkiemu winne są przecież pielęgniarki!!!
  • ~Hanna
    (2018-04-09 13:16)
    Pielęgniarka odwala najgorszą prace za lekarza bo robi wszystko i powinny wiecej zarabiac ☺☺
  • ~Motyl
    (2018-04-09 11:16)
    Czytam artykuł i krew sie we mnie burzy bo nikt nie wie ze w handlu dzieja sie takie same sytuacje! Wspolczuje pielegniarkom oczywiscie bo rozumiem je dokladnie a jestem sprzedawca i te same sytuacje sa na porzadku dziennym z tą tylko różnicą ze w sklepie wystarczy ze nie bedziesz sie podlizywac i wylatujesz odrazu! Nie ma propozycji przeniesienia do innego miejsca pracy! Mam depresje juz kilka lat wlasnie przez pracodawce i wiem ze juz dawno powinien stanąc w obronie sprzedawcow ale nikt o tym nie pomysli ......
  • ~Pacjent
    (2018-04-09 06:11)
    Jakbym słyszał o szpitalu w Wodzisławiu śląskim
  • ~lolo
    (2018-04-08 22:40)
    Do pracy do Niemiec i tyle w temacie.
  • ~Jolka
    (2018-04-08 22:35)
    Jestem pielęgniarką wykształconą z powołania .Kocham swoją pracę,ludzi i bardzo chcę im pomagać.Bardzo ale to bardzo mi przykro stwierdzić że tak faktycznie wygląda rzeczywistość. Jesteśmy często poniżane przez pacjentów,rodziny,lekarzy,przełożonych ot tak,dla zasady.Koleżanki również nie zawsze traktują się jak współpracownice ale jak wojowniczki na ringu.Pieniędzy nadal mamy mało,ciągle czymś straszą,praca na okrągło,braki personalne.Praca staje się powoli nie do uniesienia.Nie dziwmy się że ten zawód zanika.
  • ~Tom..
    (2018-04-08 20:02)
    Prawda jest taka że te młode też będą stare . NYGUSY MYŚLĄ ŻE JAK LICENCJAT ZROBIĄ LUB MAGISTRA TO BĘDĄ ZA DOKTOREM CHODZIĆ I KAWKĘ PIĆ. DO ROBOTY
  • ~Kolega
    (2018-04-08 18:57)
    Porażka moja kolegą mi mopowiadal jego żona nie pracuje już 3 lata w zawodzie właśnie z tego powodu jak by dawala dup.... To by pracował ale po co dawać dup... za 1700zl netto to lepiej stanąć na ulicy i więcej się zarobi al lekarz przyjdzie na dyżur nocny za 1.500zl i zamyka się na klucz i nie daj boże co obudzić jedną wielką patologia po co ta pielęgniarka ma się uczyć i studiować jak kasjerka w markecie więcej zarobi i nie musi robić na noc i w święta
  • ~Anne
    (2018-04-08 18:27)
    Szanujmy się Panie. Nie zazdrośćmy innym. Uczmy się. Pielęgniarstwo to piękny zawód. Czasy niewolnictwa minęły. Mamy perspektywy. Nie musimy pracować w Polsce. Świat stoi przed nami otworem. Nie dzielmy się na lepsze i gorsze. Bądźmy mądre. Trzymajcie się dziewczyny i chłopaki😁
  • ~medyk
    (2018-04-08 18:20)
    Przykre ale Pani Drobińskiej jak zwykle się coś pomieszało. Pielęgniarka zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego, to cyt. "pracownik służby zdrowia uprawniony do pielęgnowania chorych i do wykonywania prostszych zabiegów leczniczych". Zabiegiem pielęgnacyjnym jest również również toaleta, zmiana pampersa itp. W tym droga Pani Drobińska wylanie moczu! A nawet udział w procesie diagnostycznym polegający na przewiezieniu pacjenta do pracowni diagnostyki! Odnoszę nieodparte wrażenie, że panie obecnie kończące studia mają zupełnie wypaczone pojęcie na temat tego zawodu. Pacjentowi pampersa nie zmienią, bo przecież uwłacza to magistrowi. Basenu z moczem nie odniosą, bo przecież nie po to studia kończyły. Chciałyby niemalże poprawiać lekarza. Tym czasem w procesie diagnostyczno-terapeutycznym każdy zawód medyczny ma ściśle określone pole działania. Tak jak diagnosta laboratoryjny ma zająć się diagnostyką, tak jak technik elektroradiologii wykonywaniem zdjęć RTG, tak też pielęgniarka ma zająć się PIELĘGNACJĄ! A to nie jest równoznaczne z leczeniem, co zarezerwowane jest wyłącznie dla lekarzy w tym kraju. Zatem przykro mi drogie Panie pielęgniarki, szanuję Wasz zawód jako pielęgniarek zajmujących się pielęgnacją. Jeśli chcecie leczyć, zapraszam do ukończenia jednolitych sześcioletnich studiów magisterskich na kierunku lekarskim. Póki skończyłyście pielęgniarstwo, to żaden magister, żaden doktorat nie zmieni charakteru Waszej pracy. I nie ma tutaj powodów do obrażania się, burmuszenia, czy zadzierania główki pod sam sufit. A co do pielęgniarek po liceum medycznym lub studium? Przykre ale praca z nimi jest o niebo lepsza. Nie są wbite w chore ambicje, nie mają spaczonego pojęcia na temat wykonywanego zawodu.
  • ~Jamnik
    (2018-04-08 17:15)
    Po studiach zaczęłam pracę w szpitalu, równocześnie zaczynając kursy a później specjalizację. Oddziałowa wiedziała, że będę potrzebowała pomocy. Spośród personelu wybrała mnie i jeszcze jedną "młoda". Robiłyśmy wszystko- pracę za zastępcę oddziałowej, procedury, aptekę, woziliśmy dzieci oddziałowej do szkół ( w pewnym momencie miałam w samochodzie nawet fotelik dziecięcy, podczas gdy sama dzieci nie posiadam), z resztą oddzialową również (sytuacja gdy poprosiła żeby ją wysadzić przed brama wjazdowa do szpitala by nikt nie widzal że z nami jeździ)... Wszystko by się toczyłoe gdyby oddzialowa nie rozpoczęła studiów doktoranckim, wieczne pytania o pomoc - i stanęło- jedna pisała wstęp, a druga prowadziła badania do doktoratu. Oddziałowa zaczęła wykorzystywać coraz bardziej. Pisaliśmy jej artykuły - wciskała kit , że nas dopisze po czym byłyśmy na ostatnich pozycjach(jako 5-6autor), a ona nam wspierała, że są one równoznaczne z pierwszym autorem. Zabrała nasze prace licencjackie i magisterskie kazała przerobić i podpisywała się pod artykułami(szytem było jak odkryliśmy, że pisała artykuł o mobbingu) Perfekcjonistką w kwestii manipulacji. Na nockach pisaliśmy jej pracę, a ona kazała mówić, że piszemy swoje... I moi drodzy można mówić że same się na to godziliśmy - owszem... Tylko łatwo się wszystkim mówi jeśli ktoś w życiu w podobnych sytuacjach nie był. Oddziałowa- wysoka pozycja w szpitalu, wpływowa, mąż lekarz, a my... Szare myszki, młode które boją się odezwać... i sytuacja trwa do dziś... Mobbing jest na porządku dziennym.

Może zainteresować Cię też: