– Wyłoniono już dwie kliniki, każda będzie mogła pomóc 20 parom. Dopinamy ostatnie formalności, nabór wniosków rozpocznie się w kwietniu – poinformował rzecznik.

Samorządowy program polityki zdrowotnej "Dofinansowanie do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Sosnowca w latach 2017-2020" zakłada pokrycie 80 procent kosztów jednej procedury in vitro (nie więcej niż 5 tysięcy złotych). Pozostałą część płacą pacjenci.

O dofinansowanie mogą się ubiegać pary, które spełniają następujące kryteria: wiek kobiety mieści się w przedziale 23-40 lat według rocznika urodzenia, potencjalni rodzice pozostają w związku małżeńskim lub partnerskim, zostali zakwalifikowani do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego przez realizatora programu zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii. Ponadto w dniu kwalifikacji co najmniej jedna z osób z pary musi od roku mieszkać w Sosnowcu. Konieczne jest też udokumentowane potwierdzenie przeprowadzenia pełnej diagnostyki przyczyn niepłodności, trwałego uszkodzenia uniemożliwiającego naturalną koncepcję lub roczne bezskuteczne leczenie zachowawcze albo chirurgiczne.

W ubiegłym roku Sosnowiec wydał na program 163 tysiące złotych. Skorzystało z niego 35 par, w przypadku 10 zapłodnienie pozaustrojowego poskutkowała ciążą. W ostatnich tygodniach na świat przyszło pierwsze z tych dzieci – dziewczynka. W lutym sosnowiecki samorząd ogłosił konkurs na tegoroczną edycję programu.

W Sosnowcu działał już pilotażowy program wsparcia in vitro - od 2013 roku. Zrezygnowano z niego po rozszerzeniu przez rząd PO-PSL krajowego programu, który obowiązywał do połowy 2016 roku. Potem władze Sosnowca przygotowały kolejny miejski program na lata 2017-20, deklarując na jego realizację po około 200 tysięcy złotych rocznie.