Z głównego winowajcę bruksizmu uważa się stres. Tymczasem przyczyn jest wiele – od wad zgryzu, przez źle wykonane wypełnienia, po czynniki genetyczne. W przypadku dzieci zgrzytanie zębami może być symptomem owsicy.

Bruksizm najczęściej występuje w czasie spania. Wywołuje zaburzenia snu u osoby, która go doświadcza. Powoduje notoryczne zmęczenie, pogorszenie samopoczucia, a nawet depresję. Zgrzytanie zębami jest na tyle głośne, że przeszkadza także innym osobom w sypialni – bywa więc przyczyną konfliktów między partnerami.

Zgrzytanie prowadzi do starcia zębów, które jest nie tylko defektem kosmetycznym, ale i może psuć zdrowie. Krótsze, nawet o kilka milimetrów, zęby nie spełniają odpowiednio swojej roli, np. niewystarczająco rozdrabiają pożywienie. Poza tym bruksizm może rozchwiać zęby, co grozi ich wypadnięciem. W wyniku zużycia i osłabienia szkliwa rozwija się nadwrażliwość zębów. Kiedy dochodzi do zwyrodnienia stawu skroniowo-żuchwowego, może pojawić się ból głowy, karku czy kręgosłupa. Wiele osób cierpiących na bruksizm narzeka na szum i dyskomfort w uszach. U dzieci zaciskanie zębów może prowadzić do rozrostu mięśni, czego efektem bywa rozbudowana, bardziej kwadratowa szczęka.

Bruksizm trzeba leczyć przyczynowo. Jeśli wywołany jest przez wadę zgryzu, należy poddać się leczeniu ortodontycznemu. Gdy zgrzytanie zębami spowodowane jest przez ubytki, warto je uzupełnić, np. zakładając korony zębowe. Sprawdzonym sposobem jest noszenie nocą wykonanej przez protetyka szyny relaksacyjnej. Chroni ona zęby, ogranicza ruchy żuchwy, zapobiega zaciskaniu szczęki. Niekiedy zaleca się przyjmowanie leków uspokajających i zmniejszających napięcie mięśni. Można też skorzystać z botoksu – toksyna botulinowa wstrzyknięta w żwacze częściowo je osłabia.

Jeśli bruksizm nie jest nasilony, dobrym pomysłem jest masowanie mięśni twarzy i szyi, by osłabić ich naprężenie. Przed snem warto ćwiczyć jogę. Warto też zrezygnować z żucia gumy, ograniczyć picie kawy, bo nasilają objawy.