Jeszcze przed 30 laty przeciętny Polak wypalał więcej papierosów, niż mieszkaniec jakiegokolwiek innego kraju na świecie. W Polsce rejestrowano najwyższą częstość zachorowań na schorzenia odtytoniowe, a w szczególności na raka płuca, chorobę występującą prawie wyłącznie u palaczy.

Jak przypomina w materiale przesłanym PAP prof. Zatoński, prezes fundacji "Promocja Zdrowia", sytuacja w Polsce kraju poprawiła się m.in. dzięki akcji edukacyjnej "Rzuć palenie razem z nami". Z kolei w 1995 r. Sejm uchwalił pionierską ustawę przeciwtytoniową, powołującą do życia narodowy program walki z chorobami tytoniowymi i wprowadzającą m.in. ograniczenie reklamy oraz promocji papierosów, szczególnie wśród dzieci. Ustawa zobowiązywała służbę zdrowia do bezpłatnego leczenia zespołu uzależnienia od tytoniu.

W kolejnych latach miliony Polaków rzuciły palenie, a liczba ekspalaczy zaczyna obecnie przekraczać liczbę palaczy. W latach 1990-2016 spadła też sprzedaż papierosów - z ponad 100 mld papierosów - do ok. 40 mld. Doprowadziło to do poprawy stanu zdrowia społeczeństwa. Na przykład współczynniki umieralności u mężczyzn w średnim wieku spadły z 60/100 tys w 1990 r. - do 20/100 tys. w 2016 r. Umieralność z powodu raka płuca spadła o dwie trzecie.

- Obecnie wchodzimy w ostatnią fazę walki z chorobami odtytoniowymi. Musimy w niej jeszcze bardziej przyspieszyć działania prozdrowotne - podkreślono w piśmie fundacji, powołanej w 1991 r, aby zatrzymać epidemię raka płuca.

Mimo postępu w Polsce nadal pali ok. 5 milionów mężczyzn oraz ok. 3 miliony kobiet. Każdego dnia palenie jest przyczyną przedwczesnej śmierci 1096 palaczy. Ponad 60 proc. palaczy deklaruje, że zerwanie z nałogiem jest dla nich najważniejszym postanowieniem na najbliższe miesiące.

Z badania ITC (International Tobacco Control) wynika, że w 2016 roku ponad 30 proc. (2,5 mln) aktualnych palaczy próbował rzucać palenie. Aby pomóc im w walce o zdrowie, należy stworzyć jak najlepsze warunki do zerwania z nałogiem - podkreślili eksperci.

Fundacja przypomina kolejne podejmowane w Polsce działania, jak np. wprowadzone na początku b.r. ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów. Dodają, że w Polsce brakuje nadal pełnego zakazu palenia w miejscach publicznych, i zauważa, że bierne palenie co roku zabija tysiące osób. - Dopuszczone do sprzedaży pozostają również papierosy mentolowe oraz tzw. "slimy". Badania wskazują, że są one szczególnie atrakcyjne dla dzieci, a palacze błędnie postrzegają je jako mniej szkodliwe niż tradycyjne papierosy - zwraca uwagę fundacja "Promocja Zdrowia".

W swoim piśmie prof. Zatoński z fundacją apeluje, aby "te i inne działania stały się priorytetem dla polskiego rządu". - W ten sposób przyczyni się on do uratowania co roku tysięcy Polaków od przedwczesnej śmierci. Liczymy, że w okresie przedświątecznym i na początku 2018 roku setki tysięcy Polaków podejmą skuteczną próbę rzucenia palenia. Polska znów powinna być liderem walki z chorobami odtytoniowymi i dążyć do stania się krajem wolnym od dymu tytoniowego – czytamy w apelu Fundacji.

Prof. Zatoński zwraca też uwagę, że wsparcia dla akcji udzielają przedstawiciele kościoła, m.in. kard. Kazimierz Nycz. Przypomniał, że od 2018 r., z powodu decyzji papieża Franciszka, w Watykanie obowiązywać będzie zakaz sprzedaży papierosów. - Watykan jest pierwszym państwem w Europie zakazującym handlu papierosami - podkreślił.