Co najmniej 3,8 tys. osób kupiło „cudowne” pigułki na odchudzanie od rozbitej właśnie przez szczecińską policję szajki. Przestępcy prowadzili handel blisko trzy lata. Nie ma tygodnia, by funkcjonariusze nie zgarnęli kolejnych sprzedawców tabletek, które mają pomóc w zrzuceniu zbędnych kilogramów. – Gdybym powiedział, że mamy do czynienia z hydrą, skłamałbym. Jej odrastały bowiem po dwie, trzy głowy. W nielegalnym fitbiznesie odrasta ich nawet po kilkanaście. Jest coraz gorzej – przyznaje jeden z pomorskich policjantów. Oficjalnych danych nie ma, ale szacuje się, że około 150 do 200 tys. osób kupuje leki na odchudzanie z nielegalnych źródeł.

Internetowe forum dla kulturystów. Forum dla kobiet. Drugie forum dla kobiet. Trzecie. Drugie dla kulturystów. W zasadzie – dowolna grupa dyskusyjna w internecie. Niemal w każdej sieciowej społeczności można znaleźć ofertę zakupu leków na odchudzanie. Króluje mająca najlepszą renomę („Wypali ci tłuszcz do kości – polecam!”) Meridia. Sporo ogłoszeń – oraz wielu chętnych – jest na Adipex, Qsymię i Zelixę.

Zapasy z Azji

Szukam Meridii. Wystarczy jedno opakowanie. Przeglądam fora internetowe w poszukiwaniu kogoś, kto może sprzedać od ręki. Najlepiej w Warszawie. Internet jest pełen historii oszukanych ludzi, którzy zapłacili za tabletki, lecz nigdy ich nie otrzymali. Znajduję sprawiającą dobre wrażenie ofertę w 40 minut. Sprzedawca jest z Warszawy i zgadza się na spotkanie. Wymiana – pieniądze za opakowanie Meridii. Cena? 250 zł za pigułki wystarczające na miesiąc kuracji. Można znaleźć w internecie oferty nawet po 100 zł za opakowanie. W większości przypadków to jednak oszustwo. Po przelaniu pieniędzy kontakt się urywa.

Tym razem nie ma żadnych problemów. Następnego dnia spotykam się ze sprzedawcą. Przy okazji pytam go, skąd ma Meridię. Trzeba bowiem wiedzieć, że została ona w 2010 r. wycofana z obrotu na terenie Unii Europejskiej. Europejska Agencja Leków zaleciła wówczas zawieszenie pozwoleń na dopuszczenie do obrotu sibutraminy (Meridia to tak naprawdę nazwa handlowa, a to, co pomaga w odchudzaniu, to właśnie sibutramina). Związek ten został też wpisany przez Światową Organizację Antydopingową na listę substancji zabronionych w sporcie.