- Na zgrabną figurę, silne włosy, gładką skórę. Przeciw skurczom, na wątrobę i serce jak dzwon… Polacy uzależnili się od suplementów diety. "Łykają" tabletki garściami, a wiara w ich moc jest tak silna, że nie potrzebują konsultacji z lekarzem. Tymczasem niekontrolowane stosowanie środków może być szkodliwe dla zdrowia - ostrzega prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia Bożena Janicka.

Lekarze zrzeszeni w PPOZ oceniają, że przyjmowanie suplementów staje się powszechne, a do ich stosowania zachęcają telewizyjne reklamy i kolorowe ulotki. Sprzyja temu ogólna dostępność suplementów i zapewnienia o stuprocentowej skuteczności. PPOZ podaje, że w samym obrocie "pozaaptecznym" można kupić nawet kilka tysięcy różnego rodzaju środków.

- Polacy stosując preparaty, wyrównują w organizmie poziom magnezu, żelaza, czy cynku, a witaminy i minerały w tabletkach albo proszku to dodatek do codziennych posiłków. Tymczasem konieczność stosowania suplementacji diety w formie przemysłowego preparatu powinna być uzasadniona stanem zdrowia danego pacjenta - a to mogą wykazać wcześniej przeprowadzone badania, zlecone przez lekarza – podkreśla Janicka.

Wskazuje przy tym, że wiele osób nie ma wiedzy, że między niektórymi lekami może dojść do szkodliwych dla zdrowia interakcji. - Za każdym razem, zanim pacjent zdecyduje się na zażywanie kolejnych pastylek, powinien poprosić o poradę swojego lekarza rodzinnego. Bardzo ważne jest także to, czy stosuje już inne leki, przepisane na przykład na receptę i na jakie schorzenia cierpi - zaznacza Janicka.

Lekarze PPOZ podkreślają, że najlepszym sposobem na uzupełnienie niedoborów pokarmowych jest właściwa dieta. - Natura sama dostarcza nam wszystkich niezbędnych dla organizmu minerałów, mikroelementów i witamin. Wybór jest ogromny. Podstawą są warzywa i owoce. Odkwaszają organizm, dostarczają energii, regulują przemianę materii. Niektóre mają działanie bakteriobójcze. Świetnie poprawiają odporność organizmu. Mają korzystny wpływ na cerę, włosy i paznokcie – wskazują lekarze.

Dietę warto urozmaicić pełnowartościowymi produktami zbożowymi, orzechami, pestkami, roślinami strączkowymi, a także rybami. - Żaden preparat farmaceutyczny nie może ich zastąpić - podkreślają.

Eksperci wskazują, że warzywa powinny zajmować istotną część naszego menu. - Wrzesień to sezon na: brokuły, fasolkę szparagową, kalafiora, kapustę, które są źródłem błonnika. Z owoców szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na winogrona. Chronią przed nadciśnieniem tętniczym, mają właściwości antynowotworowe. Można je smakować także pod postacią wina, oleju, czy zawsze dostępnych rodzynek - podpowiadają lekarze.

Przypominają, że oprócz diety bogatej w wartościowe składniki, nie wolno zapominać o aktywności fizycznej i zdrowym trybie życia. - To lepsze i skuteczniejsze niż wszystkie sztuczne suplementy diety zawarte w "tabletkach cud" - podkreślają lekarze PPOZ.

Z raportu "Rynek Suplementów Diety. Bezpieczeństwo, trendy, regulacje" opracowanego przez Aliant Consulting Group i opublikowanego w sierpniu br. wynika, że w sprzedaż suplementów diety w naszym kraju w 2017 r po raz pierwszy przekroczy 4 mld zł. Raport przytacza wyniki sondażu z 2013 r., w którym do kupna leku bez recepty (OTC), w tym suplementów diety, przyznało się aż 98,5 proc. badanych, z czego 90,4 proc. twierdziło, że zrobiło to własnej inicjatywy – bez zalecenia lekarza lub farmaceuty. Istnieją szacunki, że suplementy diety zażywa ok. 70 proc. Polaków, najczęściej w wieku 50-70 lat.

Raport pokazał, że najlepiej sprzedają się suplementy zawierające magnez - stanowią 26 proc. rynku tych produktów. Na kolejnych miejscach są tzw. immunostymulatory (22 proc. rynku), probiotyki (20 proc.), produkty wzmacniające organizm (16 proc.) oraz witaminy i minerały dla dorosłych (16 proc.).

W rejestrze Głównego Inspektora Sanitarnego jest już prawie 30 tys. produktów zgłoszonych jako suplementy diety.