Czy planowane przez rząd reformy poprawią sytuację publicznych placówek medycznych i jak wpłyną na dostępność świadczeń dla pacjentów – zastanawiali się uczestnicy sesji plenarnej oraz debat poświęconych finansowaniu zdrowia podczas II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC) w Katowicach. Nasza redakcja była partnerem tego wydarzenia.

Składka czy budżet

Wiele kontrowersji budzi m.in. plan odejścia od ubezpieczeniowego systemu finansowania ochrony zdrowia na rzecz budżetowego. Projekt ustawy w tej sprawie jako pierwszy opisywał DGP. System ubezpieczeniowy, jaki mamy obecnie, jest skomplikowany, ale w dużej mierze uniezależnia poziom nakładów na ochronę zdrowia od decyzji polityków, bo pieniądze idą osobnym strumieniem, a nie z ogólnego budżetu. W tym ostatnim niestety priorytetami dotychczas były inne zadania niż zdrowie, przez co są uzasadnione obawy, że pieniędzy na leczenie może być mniej lub wzrost nakładów zostanie wyhamowany. – Systemy budżetowego finansowania sprawdzają się w krajach małych i bogatych. A takim Polska nie jest – wskazywał Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych i prezes zarządu spółki Mavit. Wielu uczestników debat, w tym m.in. Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, posłanka PO Lidia Gądek czy szefujący NFZ Andrzej Jacyna, uważa, że obecne rozwiązania ubezpieczeniowe powinny być stopniowo uzupełniane dodatkowym finansowaniem z budżetu. Z podatków powinny być finansowane np. wysokospecjalistyczne procedury, innowacyjne i kosztowne technologie w zdrowiu. Jednak rząd planuje całkowite zastąpienie składek częścią podatku z dnia na dzień, od 1 stycznia 2018 r. – Wszyscy chcielibyśmy, aby kłopoty wynikające z finansowania świadczeń przez NFZ zniknęły, ale nie w ten sposób, że cofamy się o dwadzieścia lat – podkreślał prezes Hamankiewicz.

NFZ nie taki zły

Wraz ze składkami na zdrowie zniknąć ma NFZ. Uczestników debaty o finansowaniu zdrowia zaskoczył Andrzej Sośnierz, wiceszef sejmowej komisji zdrowia, poseł PiS. Sośnierz był szefem śląskiej kasy chorych, a potem szefem NFZ. I był zwolennikiem decentralizacji funduszu. Przyznał jednak, że po zapoznaniu się z rządowym planem likwidacji tej instytucji i utworzenia wojewódzkich urzędów zdrowia podległych bezpośrednio ministrowi zdrowia powoli staje się obrońcą NFZ. Uważa bowiem, że nowa struktura będzie jeszcze bardziej scentralizowana, zbiurokratyzowana i upolityczniona.

Ryczałt jednak zmieniany

Wiele miejsca poświęcono sieci szpitali i planom ryczałtowego płacenia placówkom, które się w niej znajdą. Obawiano się, że szpitale, dostając stawkę na cały rok, mogą zmniejszyć liczbę przyjęć. Ale w zeszłym tygodniu posłowie wprowadzili poprawkę do projektu ustawy przewidującą, że szpitalne stawki będą w ciągu roku zmieniane w zależności od poziomu wykorzystania przyznanych środków. – Płatnik w pierwszym okresie chciałby zmieniać ryczałty co kwartał. Po tym okresie, jeśli rynek się ustabilizuje, rzadziej – mówił Andrzej Jacyna, pełniący obowiązki szefa NFZ. Zapowiedział też, że fundusz będzie wykorzystywał rekomendacje z map potrzeb zdrowotnych. Ustawa dotycząca sieci na razie zabetonowuje liczbę oddziałów w szpitalach, choć mapy wskazywały na konieczność wielu zmian wynikających m.in. z demografii. Jacyna wspomniał też o zmianach finansowania niektórych grup procedur i uwolnieniu od limitów świadczeń udzielanych w razie urazów.

Problemem pozostaje to, że kryteriów włączenia do nowego systemu nie spełnia większość podmiotów prywatnych. Pozostaną im konkursy, w których można będzie zdobyć stosunkowo skromne pieniądze pozostałe po rozdzieleniu wśród uczestników sieci. Jak wskazywał Mądrala, gdy ostatnio NFZ przekazał dodatkowe środki na usuwanie zaćmy, jego placówka zgłosiła gotowość zoperowania dodatkowych kilkuset osób, a duży szpital kilkunastu. Stąd obawy, czy jeśli część prywatnych placówek wypadnie z publicznego systemu, nie wydłużą się kolejki.

Za wdrażanym przez rząd rozwiązaniem są m.in. duże publiczne szpitale, które w konkursach nie będą musiały już brać udziału. ⒸⓅ

Aleksandra Kurowska

aleksandra.kurowska@infor.pl