Służba zdrowia w nieustannym remoncie. Dlatego wszystkie chwyty są dozwolone

| Aktualizacja:

Każdego, kto zasiada na stanowisku szefa resortu zdrowia, dopada syndrom oblężonej twierdzy. Nawet ci otwarci zaczynają być nieufni, część ulega czarowi polityki. I wpadają w pułapkę działania zgodnego z ideologią, a wbrew zdrowemu rozsądkowi. U siebie ministrowie niemocy nie widzą, ale diagnozują ją u kolegów po fachu.

wróć do artykułu
  • ~ 🎪 Kaczyńskiego i jego 🐒🐒🐒
    (2017-03-19 22:23)
    Bezmózgi nie mogą się zdecydować czy chcą mieć więcej obywateli w kraju , czy ich - NAS powykańczać ( ograniczenie dostępu do lekarzy, pompowanie spalonego węgla do atmosfery ).
  • ~PiSowski lekarz pierwszego kontaktu
    (2017-03-19 19:57)
    Każda PiSowska ustawa to dno! Każdy jak pomyśli to te wypociny umysłów PiSowskich ministrów to tandety i prowadzą do chaosu i ruiny w kraju. Ale najprostszy sposób do rozwiązania problemów służby zdrowia to taki że przecież to Bóg decyduje o naszym zdrowiu czy śmierci i sumienie każdego lekarza powinno zakazywać mu wtrącanie się w Boską wolę...

Może zainteresować Cię też: