Szacuje się, że w Polsce chrapie około 10 mln osób, z czego prawie połowa może tego nie zauważać. Prawie 70 proc. osób chrapiących przyznaje, że nie czuje się po przebudzeniu wypoczęta, czyli co najmniej 4 mln Polaków co rano wstaje niewyspana, ma kłopoty z koncentracją i szereg innych problemów - wskazują badania TNS dla Centrum Medycznego MML. Chrapanie jest objawem utrudnionego przepływu powietrza przez nos i gardło.

Podczas snu rozluźniają się mięśnie podniebienia miękkiego, a przy ułożeniu ciała na plecach język cofa się, usta otwierają i dochodzi do zwężenia kanału nosogardła i gardła. To sprawia, że powietrze przeciska się trudniej do płuc, powoduje wibracje i drgania wiotkiej części podniebienia i języczka, co wywołuje efekt akustyczny, czyli chrapanie - tłumaczy dr Michał Michalik, otolaryngolog z CM MML.

Dane TNS pokazują, że problem chrapania dotyczy też dzieci (3 proc.). U najmłodszych chrapanie może sygnalizować problem przerośniętego migdałka i może skutkować bólem głowy, zmęczeniem, częstymi infekcjami górnych dróg oddechowych i bezdechem.

Niedrożne drogi oddechowe powodują trudności z nabieraniem powietrza do płuc, co może prowadzić do stopniowo nasilającego się niedotlenienia, czyli bezdechu. Krótkotrwałe bezdechy są normalnym zjawiskiem i zdarzają się u większości osób, ale gdy pojawiają się częściej niż 10 razy na godzinę, mogą powodować zespół bezdechu śródsennego i być niebezpieczne dla zdrowia. Aby leczenie zaburzeń oddychania podczas snu było skuteczne, powinno być leczeniem przyczyn schorzenia, a nie objawów. Warto zadbać o jakość naszego snu, bo ten ma duże znaczenie dla zdrowia całego organizmu.