We wtorek, 14 marca, wiceminister uczestniczył w konferencji "Jak wdrożyć w praktyce zapis ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w obszarze leczenia bólu?" organizowanej przez Fundację Wygrajmy Zdrowie, Koalicję na rzecz Walki z Bólem oraz Fundację Eksperci dla Zdrowia. Sejm uchwalił ustawę w lutym; Tombarkiewicz powiedział, że resort rozpoczął już prace nad rozporządzeniami do niej.

Jak ocenił, lekarze zbyt rzadko korzystają z możliwości ordynowania pacjentom skutecznych leków przeciwbólowych, np. opioidów.

- Jako lekarzowi wstyd mi za kolegów, którzy nie przepisują opioidów z kompletnie nieracjonalnych powodów. Nie może (tego tłumaczyć - PAP) strach przed normalnym lekiem zarejestrowanym, działającym, bardzo bezpiecznym. Jedynym, smutnym wytłumaczeniem jest niewiedza - powiedział wiceminister. - Nie ma przypadków uzależnienia pacjenta leczonego z powodu bólu poprzez leki opioidowe - podkreślił.

Również eksperci i przedstawiciele organizacji pacjenckich obecni na konferencji wskazywali, że cierpiący chorzy zbyt rzadko otrzymują opioidy. - Używamy opioidów dziesięciokrotnie mniej niż w Niemczech i pięciokrotnie mniej niż w Czechach - powiedział dr n.med. Jarosław Woroń z Kliniki Intensywnej Terapii Interdyscyplinarnej UJ CM.

- Dzisiaj mamy dokładnie wszystkie leki, które są niezbędne do prawidłowego, skutecznego leczenia bólu u blisko 100 procent pacjentów, którzy z powodu takiego bólu cierpią. Nie ma jakiegokolwiek powodu, żeby polski pacjent był leczony gorzej niż pacjent w (innych krajach) Unii Europejskiej i gdziekolwiek indziej - powiedział Woroń.

Dodał, że problemem w leczeniu bólu jest również to, że pacjenci sami stosując leki przeciwbólowe uszkadzają sobie różne organy, co np. w przypadku niewydolności nerek utrudnia opioidoterapię.

Pod koniec lutego Sejm uchwalił ustawę, zgodnie z którą prawo do leczenia bólu będzie przysługiwało już nie tylko osobom w stanie terminalnym, ale każdemu pacjentowi bez względu na jego wiek i źródło bólu. Znaczenia nie będzie też miało to, czy chory aktualnie przebywa w szpitalu, czy np. jest pod opieką lekarza podstawowej opieki zdrowotnej.

Podczas konferencji organizacje pacjenckie przekonywały, że w celu pełnej realizacji prawa do łagodzenia bólu i innych cierpień konieczne jest wdrożenie standardów organizacyjnych opieki zdrowotnej związanej z rozpoznaniem, leczeniem i monitorowaniem bólu.

Tombarkiewicz zapewnił, że w resorcie zdrowia rozpoczęły się już prace nad rozporządzeniami do tej ustawy. Poinformował, że punktem wyjścia dla nowych rozwiązań będzie projekt opracowany przez ekspertów z organizacji pacjenckich i parlamentarny zespół ds. praw pacjentów.

Wiceminister powiedział, że w rozporządzeniu znajdzie się m.in. zaproponowana przez ekspertów karta podstawowej oceny nasilenia bólu, która ma stać się elementem dokumentacji medycznej pacjenta. Na karcie zamieszczona jest skala, na której chory będzie mógł oznaczyć natężenie bólu, odnotowywany będzie też m.in. rodzaj bólu (np. ostry, napadowy) oraz jego wpływ na jakość życia (np. na sen, pracę zawodową).

Tombarkiewicz poinformował, że ministerstwo rozważa też utworzenie jednego lub dwóch klinicznych centrów eksperckich, w których pomoc otrzymywaliby pacjenci w najcięższych przypadkach bardzo opornego bólu.

Resort chce także przyznawać świadectwa umiejętności lekarskich (taką możliwość już teraz przewiduje ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty). Tombarkiewicz poinformował, że wstępnie wybrano ok. dwudziestu takich umiejętności, wśród nich medycynę bólu.

- To bardzo ważna umiejętność, która jest oczekiwana przez lekarzy, którzy zajmują się bólem i skończyli dwuletnie studia na UJ z medycyny bólu. Oni oczekują na usankcjonowanie ich wiedzy - powiedział wiceminister.