Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny opracowuje takie raporty od lat 70., sprawozdania publikowane są co cztery lata. Najnowszy raport "Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania" zaprezentowano w czwartek na konferencji prasowej, na której zainaugurowano działalność poświęconego profilaktyce portalu Serwis Zdrowie (www.zdrowie.pap.pl), który jest wspólnym przedsięwzięciem Polskiej Agencji Prasowej i Ministerstwa Zdrowia.

Dyrektor NIZP-PZH prof. Mirosław Wysocki zwrócił uwagę, że raport od lat używany jest przez osoby, które chcą prowadzić tzw. EBM (evidence-based medicine), czyli medycynę opartą na dowodach naukowych. – To jedyne wydawnictwo, które zbiera dane ze wszystkich ważnych dziedzin, ze wszelkich źródeł – podkreślił.

Żyjemy w kraju, w którym mieszka 38 mln ludzi, gdzie rocznie umiera 395 tys. osób. (…) Każdego dnia umiera w Polsce 1080 osób, z tego 45 proc. na choroby układu krążenia, 25 proc. na nowotwory złośliwe, 6 czy 7 proc. z powodu urazów i zatruć. (…) To są główne problemy, tzw. main killers, jak mówią Anglicy – wskazał prof. Wysocki.

Obok chorób-zabójców, na zdrowie Polaków wpływają – jak mówił - także m.in. choroby psychiczne, przewlekłe nieswoiste choroby układu oddechowego, a także np. cukrzyca i otyłość.

Główną przyczyną przedwczesnej śmierci Polaków w wieku 25-64 lat są choroby układu krążenia, choć liczba osób umierających z tego powodu systematycznie spada od końca lat 90. XX w. Drugą przyczyną zgonów są nowotwory złośliwe, które są największym zagrożeniem dla Polaków w wieku 45-69 lat. W raporcie podano, że w ciągu ostatniej dekady w Polsce nie odnotowano postępu w wyleczalności nowotworów złośliwych. Skutecznie daje się zwalczyć 43 proc. tego typu chorób.

Jeżeli jesteśmy chorzy, to chcemy być leczeni szybko, przyjemnie, bez kolejek i skutecznie. Ale medycyna naprawcza odpowiada za dziesięć lub kilkanaście procent zdrowia populacji. Główne determinanty zdrowia to wykształcenie i inne warunki sprzyjające zdrowiu - styl życia i demokracja. Każda demokracja jest za zdrowiem, każda dyktatura, choćby nie wiem, co mówiła, jest przeciw zdrowiu – powiedział prof. Wysocki.

Redaktor raportu prof. Bogdan Wojtyniak ocenił, że stan zdrowia społeczeństwa polskiego systematycznie się poprawia na przestrzeni ostatnich lat, ale wciąż nie możemy jeszcze dogonić Europy Zachodniej. Ma na to wpływ, jak wskazał, fakt, że w transformację wchodziliśmy w bardzo kiepskiej sytuacji zdrowotnej. Prof. Wojtyniak podał, że mężczyźni dożywają w Polsce średnio wieku 73,8 lat, podczas gdy średnia unijna to 78; kobiety zaś 81,9 lat, podczas gdy średnia długości ich życia w krajach Unii Europejskiej to 83,6.

Prof. Wysocki wskazał, że ważnym wskaźnikiem jest umieralność niemowląt. Zaznaczył, że ta w Polsce systematycznie się obniża. – Kiedy wychodziliśmy z komuny, w latach 80. umieralność niemowląt wynosiła 16 zgonów dzieci do pierwszego roku życia na 1000 urodzeń żywych, teraz jest cztery. 400 proc. spadku. Kolosalna poprawa – ocenił.

Eksperci zwrócili uwagę na związek statusu społecznego i zachowań zdrowotnych. Prof. Wojtyniak wskazał, że dane pokazują, iż kobiety i mężczyźni z wyższym wykształceniem mniej palą, niż słabiej wyedukowani. – Do osób gorzej wykształconych zawsze trudniej jest dotrzeć ze wszystkimi programami promocji zdrowia i prewencji – ocenił.

Profesor wskazał, że w przypadku kobiet lepiej wykształconych, jest mniej otyłych. Osoby lepiej wykształcone częściej jedzą warzywa i owoce. – Czy to jest tylko kwestia dochodów? Trudno powiedzieć, wydaje się, że nie tylko. Owoce, np. jabłka, nie są aż tak drogie, to jednak kwestia świadomości – ocenił. W raporcie wskazano, że wśród mężczyzn powyżej 18. roku życia za wysoką masę ciała ma 68,2 proc., zaś w przypadku kobiet nadwaga lub otyłość dotyczy 60 proc. dorosłej populacji.

Prof. Wojtyniak powiedział, że dane pokazują od 2010 r. niepokojący lekki trend spadkowy wyszczepialności, co jest związane ze wzrostem ruchów antyszczepionkowych. – Ta liczba jest na stosunkowo niewielkim poziomie, ale to niesie niebezpieczne implikacje – ocenił. Raport pokazuje, że obserwowany jest w Polsce wzrost wykrytych zakażeń HIV. – W UE ten poziom jest znacznie wyższy, ale stabilny, u nas niestety rośnie – powiedział.

Raport pokazuje też m.in., że większość mieszkańców polskich miast oddycha powietrzem, w którym poziom zanieczyszczeń przekracza normy. Prof. Wojtyniak podał, że główną przyczyną zanieczyszczeń powietrza w Polsce jest tzw. niska emisja z gospodarstw domowych i lokalnych kotłowni, która przyczynia się do przedwczesnych zgonów. – Problem zanieczyszczenia powietrza nie jest problemem nowym. On występuje w Polsce od lat, tylko nie był tak nagłaśniany – zaznaczył.