Dr hab. n. med. Piotr Trojanowski, specjalista otolaryngologii z prywatnego szpitala Żagiel Med w Lublinie, opowiada o motywach pacjentów poddających się takim zabiegom, przebiegu samej operacji, rekonwalescencji oraz o tym, na ile nasze oczekiwania na temat przyszłego idealnego nosa są zbieżne z rzeczywistością.

Dlaczego decydujemy się na operację?

W większości przypadków mamy do czynienia z zabiegami estetycznymi. Niwelują one liczne defekty, takie jak garb nosa, skrzywienie jego grzbietu, deformacja wierzchołka, zmiany pourazowe i wiele innych. Chirurg może zmienić m.in. długość nosa, jego szerokość położenie czy kształt czubka. Takie operacje mają na celu przede wszystkim poprawę wyglądu pacjenta co wpływa równie mocno na jego samopoczucie jak i komfort psychiczny. Niekiedy jednak deformacja nosa wiąże się ściśle ze zdrowiem. Jak tłumaczy dr Trojanowski, skrzywiona przegroda nosowa, choć nie jest ciężką przypadłością, potrafi bardzo uprzykrzyć życie. - Utrudnia oddychanie, co powoduje niedotlenienie całego organizmu, a w konsekwencji wpływa na jego kondycję (notoryczne zmęczenie, senność) i funkcjonowanie poszczególnych narządów, np. ucha krtani, wydolności serca i płuc. Prowadzi to do nieustającego kataru, chrapania podczas snu i bezdechów. Utrudnia cieszenie się aktywnością fizyczną i sprzyja nawracającym infekcjom górnych dróg oddechowych – wymienia. By zacząć oddychać pełną piersią, warto zdecydować się na operację. Przyniesie ona ulgę i poprawi stan fizyczny.

Jak chirurg pracuje nad nosem?

Plastykę nosa uważa się za jeden z najtrudniejszych zabiegów ze względu na jego złożoną budowę anatomiczną, a także jego kluczową rolę dla kształtu twarzy. Nawet milimetrowa zmiana będzie zauważalna, a nos położony w centrum twarzy najbardziej zwraca przecież uwagę innych.

Doktor Trojanowski przybliża metody operacyjne: istnieją dwa sposoby: „otwarty” i „zamknięty”. Metodę „otwartą” wybiera się najczęściej, gdy zmianie ma ulec kształt całego nosa. Wiąże się ona z cięciem w kształcie litery V na słupku nosa, które praktycznie nie pozostawia widocznej blizny. Z kolei metoda „zamknięta” wystarcza, gdy operowany jest jedynie grzbiet nosa. W tym przypadku wykonuje się nacięcia wewnątrz nosa. Jak podkreśla doktor Trojanowski, decyzję dotyczącą metody operacji zawsze podejmuje chirurg podczas konsultacji pacjenta.

Dążenie do ideału

- Zdarza się, że pacjenci wyjątkowo upodobają sobie jakiś kształt nosa i na konsultację przychodzą ze wzorcowym przykładem z pierwszych stron gazet. Oczywiście ich marzeniem jest posiadać dokładnie taki, jaki ma osoba ze zdjęcia – opowiada dr Trojanowski i zaznacza, że chirurg może zmienić bardzo wiele w kształcie nosa jednak zmiany te muszą pasować do reszty twarzy pacjenta. - Indywidualna budowa anatomiczna nosa i twarzy predestynuje do określonych zmian w wyglądzie, dlatego będzie czynnikiem silnie wpływającym na wynik końcowy. Zawsze uświadamiam to swoim pacjentom i chcę dogłębnie poznać ich motywacje – przyznaje doktor.

Po wyjściu ze szpitala

Pobyt w szpitalu po rynoseptoplastyce przeważnie ogranicza się do jednej doby. Pacjenci wbrew pozorom nie odczuwają dolegliwości bólowych, chociaż powinni liczyć się z dyskomfortem związanym z obrzękiem nosa i twarzy, który ustępuje zazwyczaj po kilku dniach. U części operowanych występują siniaki wokół oczu - na ich zniknięcie trzeba poczekać od dwóch do czterech tygodni. Oczywiście kobiety zmiany te mogą skutecznie maskować makijażem. - Zwracam uwagę, że ostatecznego wyniku operacji należy oczekiwać nie po samym zdjęciu opatrunku, a po upływie kilku miesięcy, nawet roku. Procesy gojenia wiążą się z subtelnymi zmianami kształtu nosa. – tłumaczy dr Trojanowski. Przez kilka miesięcy po operacji nos może być wrażliwy, trzeba go chronić przed promieniowaniem słonecznym i mrozem – dodaje.

Dla kogo operacja nosa?

Potencjalnym kandydatem do operacji nosa jest każdy, kto chce zmienić jego kształt lub naprawić defekty będące następstwem urazu jak również poprawić komfort oddychania.