2 tygodnie do końca roku – przebadaj zęby i usuń kamień

Elegancki karmin na Gwiazdkę, energetyczny koral na Sylwestra, szlachetny burgund na Nowy Rok – to, jakim kolorem szminki ozdobisz swoje usta zależy od ciebie. Jest tylko jeden warunek – idealnie białe zęby. Przy przebarwionych zębach czerwona szminka to zdecydowanie kiepski pomysł.

Białe zęby to wizytówka każdego z nas, nawet jeśli są zdrowe i wyleczone, to żółte czy brązowe przebarwienia po nikotynie, kawie czy herbacie nigdy nie wyglądają estetycznie. Poza tym, jak informują badania biały uśmiech sprawia, że wyglądamy młodziej nawet o 13 lat. Święta to czas przyjęć w dużym gronie: rodziny, bliskich i dalekich krewnych. Sylwester z kolei to okazja do całonocnej imprezy wśród znajomych – wtedy także biały, pozbawiony defektów uśmiech pozwoli nam bez kompleksów i z większą pewnością siebie wejść w nowy rok. Co jednak, jeśli nie każdy z nas może pochwalić się naturalnie białymi zębami? Istnieją sprawdzone, skuteczne metody wybielania zębów, o które warto zapytać specjalisty.

- Zanim zdecydujemy się na wybielanie, warto dokonać standardowego przeglądu jamy ustnej. Podstawą jest higienizacja, czyli skaling i piaskowanie usuwające nalot i złogi z powierzchni zębów. Warunkiem do przeprowadzenia zabiegu jest również posiadanie wyleczonych zębów i zdrowych dziąseł. Pamiętajmy, że wybielaniu nie podlegają wypełnienia, licówki i korony – te można jedynie wymienić. Wiele pacjentów pyta również o wybielanie martwych zębów, które mają szary odcień – w takim wypadku ząb można rozjaśnić poprzez aplikację od wewnątrz specjalnego preparatu - mówi lek. stom. Dorota Stankowska, autorka poradnika „Bądź bystry u dentysty”.

1 tydzień do końca roku – profesjonalne wybielanie w gabinecie

W gabinecie stomatologicznym możemy spotkać się z przynajmniej dwoma profesjonalnymi metodami wybielania.

- Jedną z metod jest wybielanie lampą lub laserem. Jest to metoda w całości wykonywana w gabinecie. Stomatolog nakłada na zęby pacjenta żel wybielający, który następnie aktywowany jest światłem lampy lub lasera. Taki zabieg trwa ok. 1-1,5 h i zazwyczaj już jedna wizyta pozwala rozjaśnić zęby do pożądanego przez nas odcienia – zęby mogą być nawet do kilku tonów jaśniejsze w skali Vita. W razie konieczności, sesję można powtórzyć. W zależności od zapotrzebowania, można wybielić cały łuk, pojedyncze zęby, a nawet ich fragmenty. Ta metoda daje najbardziej spektakularne, praktycznie od razu zauważalne efekty i znajdzie zastosowanie u pacjentów z rozległymi przebarwieniami. Ceny takiego zabiegu wahają się od 500 do nawet 2000 zł, zależnie od użytego preparatu i sposobu aktywacji – tłumaczy stomatolog.

Druga metoda sprawdzi się podczas grudniowego zabiegania, gdyż można ją stosować w domu, pomiędzy świątecznymi porządkami. Od dentysty dostaniemy indywidualnie przygotowany zestaw nakładek i instruktaż ich stosowania. Pacjent samodzielnie wypełnia nakładki preparatem wybielającym – o niższym stężeniu, niż ma to miejsce w pierwszej metodzie – i nakłada je na zęby albo na noc, lub też na kilka godzin w ciągu dnia. Tu na efekty będziemy czekać od 7 do 14 dni, co pozwala w optymalnie krótkim czasie uzyskać piękny, bielszy nawet do 6 odcieni uśmiech i zdążyć jeszcze przed nocą sylwestrową, a nawet przed świętami. Skuteczność tej metody szacuje się na ok. 90 proc. Wiele osób obawia się skutków ubocznych, jednak niesłusznie. Po wybielaniu może nam towarzyszyć jedynie nadwrażliwość zębów lub dziąseł, która jest przemijająca.

- Obie te metody są bezpieczne dla zębów, a co najważniejsze – skuteczne. Do wybielania są stosowane preparaty, w których czynnikiem aktywnym jest np. nadtlenek wodoru lub nadtlenek karbamidu. Jest to więc całkowicie bezpieczne i powszechnie stosowane rozwiązanie. To, że wybielanie może niszczyć zęby, to mit. Używane preparaty nie mają żadnego wpływu na szkliwo zębów. U niewielu pacjentów dochodzi do przemijającej nadwrażliwości, która jednak szybko ustępuje do 1-2 dni po zabiegu – wyjaśnia ekspert.

Nowy Rok – nowe nawyki

To, jak długo utrzyma się efekt wybielenia, zależy także w dużej mierze od nas samych. Część ludzi kolor zębów ma zapisany w genach, jest to więc kwestia indywidualna, ale w przypadku wszystkich pozostałych, ogromne znaczenie mają nasze nawyki i przyzwyczajenia – to jakie produkty spożywamy, czy palimy papierosy oraz czy odpowiednio dbamy o nasze zęby.

Oczywiście po zabiegu wybielania musimy pamiętać o tzw. „białej diecie”, która polega na unikaniu pokarmów i napojów zawierających intensywne barwniki takich jak: kawa, czarna herbata, napoje typu cola, czerwone wino, owoce leśne np. jagody, buraczki, kurkuma itp. Podczas nocy sylwestrowej drinka Cuba libre na bazie coli zamień na mohito z listkiem mięty, zaś kolorowe drinki pij przez słomkę - to dodatkowa bariera przed szkodliwymi składnikami takimi jak cukier czy barwniki. Jeśli trudno nam zrezygnować z lampki wina, to wybierzmy jego białą wersję lub szampana. Wino najlepiej przegryźć serami bogatymi w wapń i pobudzającymi produkcję śliny – ta francuska tradycja zabezpieczy nasze zęby przed wpływem kwasów z alkoholu. Jeśli zaś palimy, to aby uniknąć przebarwień i żółknięcia zębów, powinniśmy rzucić zgubny także dla zębów nałóg - albo przynajmniej ograniczyć nikotynę. Jeśli nie zastosujemy się do tych wytycznych, to nie będziemy cieszyć się śnieżnobiałym uśmiechem zbyt długo, gdyż problem niestety wróci. Nie bez znaczenia jest również regularne, dokładne szczotkowanie i nitkowanie zębów – warto zainwestować np. w elektryczną szczoteczką rotacyjną, która pozwala głęboko oczyścić szkliwo i uniknąć przebarwień, szczególnie przy nieregularnym kształcie zębów.

Drogeryjne i apteczne pasty oraz preparaty rozjaśniające nigdy nie dadzą takich rezultatów jak profesjonalne wybielanie, mogą też zaszkodzić. Specjaliści przestrzegają, żeby nie polegać w ostatniej chwili na tzw. domowych sposobach wybielania, wśród których znajdziemy m.in. szczotkowanie zębów papką z sody oczyszczonej, węgla aktywnego czy wodą z cytryną. - Tego typu metody są bardzo niebezpieczne dla zębów i dziąseł – mogą spowodować nieodwracalne szkody. Dla przykładu, sok z cytryny w bezpośrednim kontakcie z zębami i stosowany wielokrotnie, może doprowadzić do kwasowej erozji szkliwa, której istotą jest podrażnienie i osłabienie zębów. W następstwie szkliwo będzie bardziej podatne na próchnicę, może się także kruszyć. Zanim wypróbujemy jedną z takich metod, warto dopytać stomatologa o ewentualne jej konsekwencje dla zdrowia naszych zębów – doradza dr Stankowska.