Nos powie nam też, czy utrzymujemy właściwą higienę ciała oraz – o czym nie wszyscy wiedzą – czy nasz partner da nam zdrowe potomstwo: budowa układu odpornościowego człowieka w nieświadomy sposób odbierana jest przez nasz zmysł węchu; to dlatego niektóre osoby pachną dla nas odpychająco, inne – wręcz przeciwnie… W ten sposób nasz organizm daje nam sygnał do prokreacji! Z drugiej strony należy pamiętać o hedonistycznej wartości węchu, nos dostarcza nam bowiem całej masy przyjemności! Zapach ukochanej osoby, domu rodzinnego, aromaty świąt, woń sosnowego lasu, morskiej wody, skóry rozgrzanej słońcem, aromatycznej herbaty o poranku, zapach psiej łapy czy ta nieuchwytna, a jednocześnie wyrazista woń wiosny – wszystkie te wrażenia sprawiają, że czujemy się po prostu szczęśliwi!

Jak to możliwe, że zapach uszczęśliwia? Jest on nierozerwalnie związany z emocjami. Sygnał zapachowy wędruje do mózgu trzema osobnymi szlakami, aby wspólnie stworzyć wielowymiarową informację o zapachu. Najpierw trafia do ośrodka pamięci zwanego hipokampem – to wówczas dowiadujemy się, czy zapach jest nam znany, czy czujemy go po raz pierwszy. Jednocześnie pobudzone zostaje ciało migdałowate, odpowiedzialne za przechowywanie emocji – wszyscy znamy to błogie „mmm…” kiedy do naszego nosa dociera zapach obieranej mandarynki… Teraz czas na uświadomienie sobie zapachu i nazwanie go: to rola kory oczodołowo-czołowej, w tym właśnie miejscu zapach zostaje skategoryzowany. Kiedy kontaktowi z zapachem towarzyszą emocje, tworzy się bardzo silny ślad pamięciowy, praktycznie niemożliwy do usunięcia lub zastąpienia go innym skojarzeniem, musielibyśmy wówczas zadziałać bodźcem o wiele intensywniejszym niż ten, który ów ślad w naszej pamięci stworzył. To dlatego zapach perfum pierwszej dziewczyny lub aromat świątecznego piernika zostają w nas już na zawsze i za każdym razem, gdy je czujemy, uruchamia się w nas cała kaskada wspomnień - obrazów, dźwięków, uczuć.

Wbrew obiegowym opiniom nie ma żadnych różnic w odczuwaniu zapachów między mężczyznami i kobietami czy osobami starszymi i dziećmi. Do właściwego odczuwania zapachów potrzebny jest nam jednak zdrowy nos. Zdrowy, czyli drożny - powietrze niosące pachnące cząsteczki musi w fizyczny sposób przedostać się w głąb nosa i zostawić je na wyściełającym górną część jamy nosowej nabłonku węchowym. Kiedy nos jest obrzęknięty wewnątrz i zalega w nim wydzielina, odczuwanie zapachów staje się utrudnione, a bywa że na jakiś czas wręcz niemożliwe - taki stan nazywamy przejściową anosmią, czyli brakiem możliwości odczuwania zapachów. Można pomyśleć, że odpoczynek od perfum nikomu nie zaszkodzi i że nie ma nic złego w takiej chwilowej przerwie w kontakcie z zapachami - nic bardziej mylnego! Aż osiemdziesiąt procent zmysłu smaku to w istocie zapach: wrażenia aromatów płynących z jedzenia odbiera głównie nasz nos! Każdy, kto choć raz w życiu był przeziębiony wie, że katar odbiera przyjemność jedzenia - wszystko staje się mdłe, nie cieszy herbata, kawa, a pieczone mięso smakuje jak tektura. 

Pomyślmy, jakim koszmarem byłoby życie pozbawione smaku i zapachu! Na takie uciążliwości naraża nas pozornie banalny katar. Dlatego warto dbać o nos już od pierwszych objawów przeziębienia, a opiekować się nim należy delikatnie, a skutecznie. Śluzówka nosa źle toleruje suchość, należy ją pielęgnować, dbając o jej filtr ochronny. Świetnie w tej roli sprawdza się woda morska - jest naturalnym źródłem nawilżenia, likwiduje lekkie obrzęki. Preparaty oparte na hipertonicznym roztworze wody morskiej przynoszą ulgę wysuszonej śluzówce, ponieważ poprawiają zdolność oddychania, a jednocześnie nie atakują nosa standardowymi substancjami przeciwobrzękowymi. Natura wyposażyła nas w gotowy arsenał przygotowany do walki z katarem. Olejki eteryczne pochodzące z roślin to nie alchemiczne czary-mary, a prawdziwa moc leczniczych substancji. Tymianek, rozmaryn, eukaliptus, anyż, mięta - te rośliny od wieków użyczają nam swoich składników zwalczających dolegliwości związane z przeziębieniem - oczyszczają nos, niwelują bóle głowy, przynoszą ulgę przy stanach chorobowych zatok. Jednym z niewielu nowoczesnych preparatów, które zawierają hipertoniczny roztwór wody morskiej i bogactwo zapachów płynących z naturalnych olejków eterycznych jest Aspecton Spray. Zostały one wykorzystane w formule nie tylko ze względu na ich zbawienny wpływ na nos i naturalne lecznicze działanie, lecz także naturalny, kojący zapach. Producent Aspecton Spray, firma Krewel posiada patent na zaawansowane technologicznie zatapianie olejków eterycznych. Wybierając środek do pielęgnacji i udrożnienia nosa warto pamiętać, że olejki tymiankowy i eukaliptusowy działają przeciwbakteryjnie i antypleśniowo, a olejek miętowy oprócz terapeutycznego wpływu na organizm daje nam także fizyczne odczucie chłodu - poza nerwem węchowym stymuluje bowiem także znajdujące się w nosie nerwy dotykowe. Wszystkie trzy zioła pachną rozgrzaną słońcem łąką, przywodzą na myśl bezpieczeństwo i łagodność jakie daje kontakt z naturą.
Aromaterapia nie jest zbiorem czarodziejskich przepisów, a naukową bazą wiedzy o wpływie substancji zawartych w roślinach na funkcjonowanie naszego organizmu. Wyciągi z roślin stosowano w leczeniu wszelakich dolegliwości już od czasów starożytnych, nie znając jeszcze chemicznych podstaw ich działania. 

Z naukowego punktu widzenia olejki eteryczne to związki organiczne złożone z wielu składników - w tym terpenów, aldehydów, ketonów i innych węglowodorów. Znanych jest obecnie około dwustu olejków, które w swej naturalnej postaci złożone są nawet z pięciuset substancji chemicznych - niemożliwe jest wierne odtworzenie ich składu, zatem tylko naturalne olejki posiadają właściwości lecznicze, ich syntetyczne odpowiedniki są w terapii bezwartościowe. Dodatkową zaletą olejków eterycznych jest fakt, że nie uzależniają i nie zaburzają procesów fizjologicznych organizmu. Olejki eteryczne mają też działanie stymulujące układ odpornościowy, mobilizując go do walki z infekcjami.

Olejek z tymianku wraz z olejkiem lawendowym używany był podczas I Wojny Światowej do leczenia ran i dezynfekowania narzędzi chirurgicznych. Znany jest z działania antybakteryjnego, działa jak naturalny antybiotyk. Olejek z eukaliptusa wykazuje działanie przeciwwirusowe, skutecznie łagodzi objawy przeziębienia, oczyszcza kanały nosowe z zalegającej wydzieliny, z jego pomocą leczy się stany zapalne zatok. Także olejek miętowy, którego istotnym składnikiem jest mentol, działa łagodząco na drogi oddechowe w przypadku przeziębienia i grypy. Inhalacje z olejku miętowego przynoszą ulgę w katarze, niwelują bóle głowy, działają antyseptycznie.

Nos nie potrzebuje wiele, aby sprawnie działać - wystarczy chronić go przed przesuszeniem, regularnie nawilżać i unikać zbyt intensywnego obkurczania śluzówki. Wybierając preparaty lecznicze warto sięgnąć po te, które nie tylko leczą, lecz także w naturalny, nieinwazyjny sposób pielęgnują wnętrze nosa. Tak otoczony ochroną nos odwdzięczy się nam swobodnym oddechem, a co za tym idzie - całą feerią zapachów i aromatów. Poranna kawa, maślana bułeczka z kremem orzechowym, kwitnące bzy, świeża gazeta... Życie jest piękne, czujesz...? 

Marta Siembab - jedyny w Polsce senselier, profesjonalny trener zapachowy.