Muzyka jest tak popularna, że dziś mało kto nie ma z nią kontaktu. Ale osobiste odtwarzacze mogą stwarzać poważne zagrożenie. Ponad miliard młodych ludzi na świecie ryzykuje utratę słuchu, bo muzyka w słuchawkach jest za głośna. - To swego rodzaju epidemia, która polega na tym, że coraz więcej młodych ludzi nabywa te urządzenia. W krajach średnio zamożnych i bogatych połowa z nich ma taki sprzęt - mówi Etienne Krug z WHO. Dodaje, że groźne dla uszu są także hałaśliwe koncerty czy nocne kluby. 

Sposobów na ochronę słuchu jest kilka, sugeruje WHO. Dwa wydają się szczególnie proste i skuteczne. Po pierwsze, głośnej muzyki trzeba słuchać mniej, nie więcej niż godzinę na dobę; po drugie - trzeba ją ściszyć.