Seks z zasady powinien poprawiać nastrój i relaksować. Ale, jak wynika z najnowszych badań, w przypadku kobiet może być zdecydowanie na odwrót. Okazuje się, że panie po stosunku seksualnym coraz częściej zaczynają płakać, są niespokojne i drażliwe.

W badaniu, którego wyniki opisuje "Daily Mail", wzięło udział 200 kobiet. Odpowiadały one na pytania dotyczące m.in. swego życia seksualnego. Aż 33 proc. z nich przyznało, że po seksie miały epizod depresyjny.

Co się stało z radością, jaką powinien nieść seks? Według australijskich badaczy z Queensland Institute of Technology jest pewna grupa ludzi, którzy po seksie mogą odczuwać niepokój i być rozdrażnieni. To naturalne odczucia, tak jak radość i zadowolenie. Naukowcy nie potrafi jednak tego wyjaśnić. Zauważają jedynie, że niektóre kobiety mają predyspozycje biologiczne do wpadania w depresję.

Co istotne, kobiety biorąca udział w badaniu przyznały, że smutek po seksie nie miał związku z uczuciem, jakim darzą swoich partnerów.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>