Jak podaje brytyjski dziennik „Daily Mail”, lekarze sprawdzają działanie leku o nazwie iomazenil. To tzw. pigułka trzeźwości, którą opracowali uczeni z Yale University. Zażyta przed wypiciem alkoholu, niweluje nieprzyjemne skutki, czyli m.in. kaca.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Iomazenil hamuje negatywny wpływ alkoholu na mózg, a konkretnie - na ośrodkowy układ nerwowy. Uczeni wiążą z tym nadzieje na wyleczenie alkoholików. Jeśli uzależnieni stracą przyjemność wynikającą z upijania się, może rzucą nałóg? Iomazenil utrzymywałby ich bowiem w stanie trzeźwości.

Obecnie prowadzone są testy na wolontariuszach w symulatorach jazdy samochodem, by sprawdzić, czy „pijani” wolontariusze dzięki zażyciu pigułki trzeźwości będą mogli bezpiecznie prowadzić samochód.

Także brytyjscy uczeni pracują nad lekiem zwalczającym alkoholizm. Ich preparat został sprawdzony w eksperymencie na myszach. Gryzonie, które przyjęły znaczne dawki alkoholu, dzięki nowemu lekowi nie wykazywały stanu upojenia alkoholem – nie chwiały się, ani nie padały.

Pigułka trzeźwości opracowana przez Brytyjczyków to tak naprawdę substancja płynna bazująca na valium. Zażycie jej niweluje niektóre skutki uboczne picia alkoholu.

Uczeni zakładają, że pigułki trzeźwości będą chronić również narządy wewnętrzne (m.in. wątrobę) przed uszkodzeniami będącymi wynikiem picia alkoholu.