Co można złapać na Euro 2012? Lekarze ostrzegają
Choć do piłkarskich mistrzostw Europy jeszcze kilka miesięcy, lekarze już biją na alarm. Ostrzegają przed chorobami, które będzie można złapać na Euro 2012. Zakaźnymi i bardzo nieprzyjemnymi chorobami...
- Wycofują ponad milion uszkodzonych prezerwatyw
- Seks z nosicielem HIV? Ryzyko zakażenia wynosi...
- Seks po alkoholu groźny dla zdrowia
- Chorzy na AIDS mają nowy szpital
- Łapiemy HIV, bo... szukamy szczęścia
- Gwiazdy wspierają chorych na AIDS
- Pozwalamy zakażonym HIV ukrywać chorobę
- Ofiary błędów lekarskich nie mają pomocy
- Groźna choroba może zaatakować z Rosji. Epidemia u naszych granic
- Matka zakażona HIV może urodzić zdrowe dziecko. Ten test jest kluczowy
- Inteligentna pigułka skontroluje, jak bierzesz leki
- Walka z trądem to "niezakończona sprawa"
- Jest źle! Nawet 70 procent zakażonych Polaków nie wie, że ma HIV
- Nie przyjaźnij się z lekarzem, bo... umrzesz
- Granaty wybuchające lekami - nowa metoda leczenia
- Suszone pomidory powodują zapalenie wątroby
- Coraz więcej Rosjan ma HIV i umiera na AIDS
- Lawinowy wzrost zakażeń HIV wśród młodych. Przez seks
- Można być porządną kobietą zakażoną HIV
- Matura bez bólu >>
- Art. sponsorowany >> Jak sobie radzić po usunięciu piersi?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podczas zbliżających się mistrz Europy w piłce nożnej Euro 2012 może się zwiększyć w Polsce zagrożenie niektórymi choroba zakaźnymi - ostrzegali eksperci podczas seminarium "Innowacje w leczeniu chorób zakaźnych". Wojciech Matusewicz, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych, powiedział, że w naszym kraju od lat utrzymuje się stosunkowa niewielka liczba zakażeń z powodu wirusa HIV, ale dodał, że nie ma się z czego cieszyć wobec zbliżającego się Euro 2012.
Z danych przedstawionych na seminarium wynika, że w ostatnich latach rejestrowano 800-900 nowych zakażeń wirusem HIV rocznie. W 2011 r. po raz pierwszy liczba nowo wykrytych przypadków tej infekcji prawdopodobnie przekroczyła 1000 osób. Oficjalne dane nie są jeszcze znane.
W sumie wirusa wykryto dotąd u ponad 14 tysięcy Polaków, ale podejrzewa się, że wszystkich osób żyjących z HIV jest w naszym kraju 25-30 tysięcy. Większość zakażonych o tym nie wie, bo nie poddała się jeszcze badaniom i nie ma objawów choroby.
U naszych wschodnich sąsiadów, co budzi niepokój, sytuacja epidemiologiczna jest znacznie gorsza: na Ukrainie jest kilkaset tysięcy osób z wirusem HIV, a w Rosji - ponad 1,5 miliona - podkreślił Andrzej Horban, zastępca dyrektora do spraw medycznych Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie.
Prezes Matusewicz zapewnił, że w Polsce dostępne są wszystkie leki stosowane w leczeniu osób zakażonych wirusem HIV lub chorych na AIDS. Na 31 stosowanych ma świecie farmaceutyków antyretrowirusowych u nas wykorzystuje się 27 preparatów - podkreślił.
Dodał, że na realizację Narodowego Programu Leczenia Antyretrowirusowego w latach 2012-2016 przewiduje się przeznaczenie ponad 1 miliarda złotych. Środki te mogą jednak zostać zwiększone, gdyby pogorszyła się sytuacja epidemiologiczna - podkreślił.
Specjaliści gorzej ocenili leczenie i wykrywanie wirusowego zapalenia wątroby. Dzięki szczepieniom liczba nowych zakażeń WZW typu B spadła z 30-40 tysięcy rocznie w latach 80. XX wieku do zaledwie 1,5 tysiąca obecnie - powiedział dr hab. Andrzej Horban.
Niepokojący jest natomiast wzrost zakażeń z powodu wirusowego zapalenia wątroby typu C. Z badań przeprowadzonych w 2009 roku wynika, że zakażonych jest 1,9 proc. społeczeństwa, czyli ponad 700 tysięcy Polaków - powiedział prof. Waldemar Halota, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Collegium Medicum w Bydgoszczy.
Dodał, że zdecydowana większość zakażonych nie zdaje sobie sprawy z swej infekcji, gdyż u 80 proc. osób choroba przebiega bezobjawowo, lub powoduje jedynie tzw. nieswoiste dolegliwości, takie jak ciągłe zmęczenie, apatia, senność i stany depresyjne.
Tymczasem wirusowe zapalenie wątroby typu C jest jak bomba z opóźnionym zapłonem. Po 5-10 latach u wielu chorych rozwija się marskości tego narządu, a po 20 latach powstaje rak pierwotny wątroby. Dlatego wczesne wykrycie tej choroby ma kluczowe znaczenie dla skutecznego leczenia - podkreślił prof. Halota.
Do zakażenia w aż 80 proc. przypadków dochodzi w placówkach służby zdrowia, najczęściej podczas drobnych zabiegów medycznych oraz w trakcie pobytu w szpitalu.
U ludzi młodych zakażenie zwykle przebiega przewlekle. U osób po 50. roku życia rozwija się gwałtownie, dlatego są oni szczególnie narażeni na nieodwracalne uszkodzenia wątroby - podkreślił prof. Halota.
Jego zdaniem, trzeba zwiększyć wczesne wykrywanie wirusowego zapalenia wątroby typu C. Jeśli nie uda się nam tego uzyskać, znacznie większe będą koszty leczenia zaawansowanych postaci tego zakażenia - powiedział.
Podkreślił też, że placówki medyczne powinny ograniczyć liczbę zakażeń WZW typu C, gdyż jeśli tego nie zrobią, będą musiały wypłacać coraz wyższe odszkodowania z powodu zakażenie pacjentów.
Źródło: PAP




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!